Tym razem kawa trafiła pod lupę japońskich naukowców. Przyjrzeli się oni nawykom żywieniowym ponad 83 tysięcy zdrowych osób w wieku 45-74 lata. Obserwacja trwała około 13 lat. Badacze interesowali się przede wszystkim tym, jakie napoje są spożywane przez wolontariuszy.

Reklama

Okazało się, że wypicie codziennie filiżanki kawy znacząco, bo aż o jedną piątą, obniża ryzyko udaru mózgu. Podobne działanie miała zielona herbata, ale dopiero wtedy, gdy spożywało się jej około cztery filiżanki dziennie.

Co ciekawe, wypicie dwóch filiżanek kawy dziennie obniżało ryzyko udaru jeszcze bardziej, bo o aż 32 procent - informuje "Daily Telegraph", powołujący się na publikację w piśmie "Stroke".

Autorzy badania wzięli pod uwagę inne czynniki ryzyka udaru, tj. wiek, płeć, palenie papierosów i nadużywanie alkoholu, waga ciała, dieta i aktywność fizyczna. Nie wpłynęły one na wyniki ich obserwacji.

Bez wątpienia dobroczynne działanie kawy i herbaty wynika z tego, że obfitują w przeciwutleniacze. Prawdopodobnie niwelują one szkodliwe działanie kofeiny, która może niebezpiecznie podnosić ciśnienie krwi.

Poza tym według dr Yoshihiro Kokubo, szefa zespołu naukowców: - Picie kawy i herbaty wpływa korzystnie na układ krążenia, przede wszystkim dlatego że zapobiega tworzeniu się skrzepów krwi.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>