Mężczyźni zbyt dużo martwią się tym, że mają problemy z erekcją i zbyt mało zastanawiają się, jaka może być tego przyczyna. Przede wszystkim powinni zapomnieć o wstydzie i skrępowaniu i jak najszybciej umówić się do lekarza. Okazuje się bowiem, że w zdecydowanej większości przypadków za brak wzwodu odpowiadają nie zaburzenia psychiczne (też wymagające terapii), lecz fizyczne - i to bardzo poważne.

Reklama

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Problemy z erekcją mogą sygnalizować zaawansowane powikłania cukrzycy. Większość mężczyzn nie zdaje sobie sprawy, że problemy z erekcją wskazują na choroby układu krążenia - tłumaczy dr Timothy Boone z oddziału urologii w Methodist Hospital w Houston. I dodaje: W walentynki wielu panów będzie się martwiło z powodu swojej potencji seksualnej, a powinni tak naprawdę być zaniepokojeni tym, że cierpią na chorobę, która jest poza kontrolą lekarską - czytamy w serwisie naukowym Science Daily.

Na problemy z erekcją szczególnie narażeni są panowie cierpiący na cukrzycę, bo zwiększa ona ryzyko rozwoju miażdżycy i stwardnienia tętnic. Ograniczony lub słaby przepływ krwi jest główną przyczyną problemów ze wzwodem. Naczynia krwionośne, przez które płynie krew do prącia, są drobne, więc nawet niewielka ilość płytki miażdżycowej utrudnia prawidłowy dopływ krwi i erekcję - tłumaczy dr Boone.

Dr Boone zwraca uwagę na fakt, że w przeszłości 90 proc. problemów z erekcją wiązano z zaburzeniami psychicznymi, a tylko 10 proc. z fizycznymi. Obecnie wiadomo, że jest dokładnie odwrotnie. Panom, którzy mają problemy w łóżku, zaleca wizytę u urologa i wykonanie badania krwi, by sprawdzić m.in. poziom glukozy oraz testosteronu.

Czytaj także: Seks oralny zabija więcej mężczyzn >>>

Badania wykazują, że zaburzenia erekcji zwykle występują u mężczyzn powyżej 65. roku życia, zaś u chorych na cukrzycę średnio 10-15 lat wcześniej. Przyjmuje się, że problemy ze wzwodem ma na całym świecie ponad 300 milionów panów w wieku 40-70 lat.