Naukowcy z Centrum Medycznego Cedars Sinai w Los Angeles pochwalili się na łamach prestiżowego pisma medycznego "Lancet", że udało im się odbudować zniszczone części mięśnia sercowego. Potrzebowali do tego próbek zdrowego mięśnia sercowego pobrane od 17 pacjentów w średnim wieku 53 lat - wyizolowali z tych próbek komórki macierzyste, które następnie rozmnożyli.

Reklama

Po wszczepieniu komórek macierzystych do mięśnia sercowego okazało się, że odbudowały one zniszczone w wyniku zawału części mięśnia sercowego - tzw. tkankę bliznowatą (powstaje w uszkodzonych przez zawał miejscach, gdy serce zaczyna zdrowieć; przez tkankę bliznowatą serce nie pompuje krwi na optymalnym poziomie). Po roku od wszczepienia komórek ilość tkanki bliznowatej zmniejszyła się o połowę - z 24 proc. powierzchni serca do 12 proc.

Zanim nowa metoda trafi do szpitali, potrzebne są kolejne badania. To rewelacyjna wiadomość dla pacjentów po zawale, którzy mają objawy niewydolności serca - przyznał w rozmowie z BBC prof. Jeremy Pearson, kierujący British Heart Foundation.

Czytaj także: A jednak! Seks wcale nie jest groźny dla zawałowców >>>