Dziennik Gazeta Prawana logo

14 proc. dzieci zmaga się z nadwagą i otyłością

7 grudnia 2012, 22:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
dziecko otyłe grube nadwaga
Dziecko ma nadwagę, jeśli wskaźnik masy ciała naniesiony na siatkę centylową mieści się w przedziale 85-97 percentyla. Powyżej 97 percentyla mamy do czynienia z otyłością /Shutterstock
14 proc. dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym w Polsce zmaga się z otyłością i nadwagą. W 99 proc. to efekt złej diety - podała kierownik Kliniki Pediatrii, Endokrynologii i Diabetologii Dziecięcej Śląskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Ewa Małecka - Tendera.

Kierowany przez nią ośrodek, działający w ramach Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach, otrzymał właśnie prestiżowy certyfikat Europejskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością (EASO), który przyznano dotąd zaledwie ponad 20 ośrodkom w całej Europie.

- - Tendera.

Aby uzyskać nadawany na dwa lata certyfikat, placówka musiała m.in. wykazać, że problemem otyłości zajmuje się multidyscyplinarnie. Z dzieckiem w katowickiej przyszpitalnej poradni pracują lekarze z dorobkiem naukowym na temat otyłości, w zespole jest też dietetyk, który pomaga ustalić dziecku odpowiednią dietę, oraz psycholog, który pracuje i z dzieckiem, i z rodziną. Czasami potrzebna jest hospitalizacja - np. by wykluczyć chorobę powodującą otyłość lub leczyć powikłania będące jej efektem.

Pracę ośrodka z certyfikatem kontrolują później audytorzy z EASO. Przed zaplanowanym na maj przyszłego roku zjazdem towarzystwa w Liverpoolu, odbędzie się spotkanie przedstawicieli certyfikowanych centrów, żeby ustalić program wspólnych działań badawczych.

Jak przypomniała prof. Małecka - Tendera, dziecko ma nadwagę, jeśli wskaźnik masy ciała naniesiony na siatkę centylową mieści się w przedziale 85-97 percentyla. Powyżej 97 percentyla mamy do czynienia z otyłością.

- - powiedziała prof. Małecka Tendera.

Jak podkreśliła, bardzo ważne jest kształtowanie odpowiednich nawyków żywieniowych już od pierwszego roku życia, jak np. podawanie dziecku do picia wody, a nie tylko gęstych i słodkich soków. Dzięki nawykowi picia wody dziecko nie kojarzy picia z przyjemnością spożywania czegoś słodkiego. Słodycze nie powinny być w domu łatwo dostępne, dziecko nie powinno być też nimi nagradzane, żeby nie kojarzyło każdej pozytywnej sytuacji z jednoczesnym spożywaniem słodkiego pokarmu. - - zaznaczyła prof. Małecka - Tendera.

Preferowane jest jedzenie domowe, a niewskazane to z fast foodów. Z diety należy wyłączyć tłustą i kaloryczną żywność i napoje, zastępując ją warzywami, które są dobrym "wypełniaczem". - - zapewniła prof. Małecka - Tendera.

Strategię z takimi elementami powinny prowadzić rodziny, gdzie jest większe ryzyko otyłości - rodzice mają taką skłonność, dziecko rodzi się z dużą masa urodzeniową, a matka paliła w czasie ciąży papierosy.

Ważne jest takie ustalenie reguł z rodziną i dzieckiem, które są możliwe do przestrzegania. Nie można drastycznie zmniejszać liczby kalorii, co bywa dopuszczane w dietach dla dorosłych. Dziecko rozwija się, rośnie i potrzebuje materiałów budulcowych.

Efekty pracy z otyłymi dziećmi są podobne w większości ośrodków - chudnie ok. 20-25 proc. pacjentów. - - podsumowała prof. Małecka - Tendera.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj