Na pytania związane z wiosenną dietą odpowiada ekspert – dietetyk Sylwia Ogrodowczyk (https://ranking.abczdrowie.pl/d/71842,sylwia-ogrodowczyk).

Reklama

Czy na wiosnę powinniśmy coś zmieniać w naszej diecie? Jeśli tak, to dlaczego.

Wiosna jest to specyficzna pora roku, wraz z jej nadejściem nie tylko robimy porządki w szafach, ale również w swoim menu. Wielu z nas właśnie z nadejściem wiosny postanawia zmienić swoje nawyki żywieniowe, składamy postulaty dotyczące schudnięcia na lato. Wiosenne porządki w jadłospisie należałoby zacząć od oczyszczenia organizmu. Jesień i zima to pory roku, podczas których jemy więcej i mniej się ruszamy, dlatego przybywa nam zbędnej tkanki tłuszczowej. Wiosną menu powinno być bogate w błonnik, który jest najlepszą szczotką dla naszych jelit. Woda to kolejny bardzo ważny składnik naszej diety, to ona wymywa złogi toksyn, oczyszcza organizm, dodaje energii – jednym ze skutków odwodnienia organizmu jest uczucie ciągłego znużenia i zmęczenia. Niezależnie od pory roku nasze menu powinno rozpoczynać się od dobrze zbilansowanego śniadania, i to powinien być pierwszy z 5 posiłków w ciągu dnia. Pamiętać należy, że aktywność fizyczna to nieodzowny dodatek do idealnej wiosennej diety.

Z czego powinna składać się wiosenna dieta?

Wiosenna dieta powinna składać się z produktów bogatych w błonnik, który pomoże oczyścić jelita ze złogów (więcej informacji o błonniku można znaleźć na stronie: https://portal.abczdrowie.pl/blonnik-w-diecie). Świeże warzywa i owoce powinny wejść w miejsce produktów mrożonych. W diecie powinno być pełnowartościowe białko, które znajdziemy w chudym drobiu, rybach, nasionach strączkowych, wartościowe wielonasycone kwasy tłuszczowe omega-3, które znajdziemy np. w oleju lnianym, nasionach chia. Tak jak już wspomniałam, odpowiednie nawodnienie organizmu jest bardzo ważne dla kondycji naszego zdrowia psychofizycznego, więc należy uwzględnić w swojej diecie odpowiednią ilość wody. W okresie wiosennym polecam również włączenie do swojej diety herbaty, np. zieloną, z kwiatów tarniny, pokrzywę. Warto dodać do posiłków ostropest plamisty, który zbawiennie wpłynie na wątrobę, trzustkę i przywróci ich dobrą kondycję po zimowym, tłustym i ciężkim menu. Dzień dobrze jest rozpocząć od szklanki wody z cytryną, która pobudzi nasz metabolizm oraz ma właściwości alkalizujące dla naszego organizmu.

Jakich produktów powinniśmy unikać, gdy robi się cieplej?

Wiosną, jak podczas każdej pory roku, należy unikać produktów wysoko przetworzonych, tłustych, bogatych w duże ilości cukrów prostych, np. słodkie jogurty owocowe, płatki fitness, produktów, które w swojej nazwie mają 0% i light, gotowych produktów, które „wystarczy podgrzać”, słonych przekąsek typu chipsy, słodkich napojów gotowych, soków, wód smakowych. Warto też wraz z wiosną wyrobić sobie nawyk czytania etykiet i dowiedzenia się, co zawiera dany produkt, który zamierzamy zjeść lub podać do zjedzenia dziecku. Pierwsza podstawowa zasada czytania etykiet jest bardzo prosta, im mniej składników zawiera dany produkt, tym lepiej, jeżeli w 3 pierwszych składnikach znajdziesz cukier, syrop glukozowy, glutaminian monosodowy, sól, to odłóż produkt na półkę.

Co powinna nam dać wiosenna dieta?

Wiosenna dieta powinna dać nam zastrzyk energii, niezbędnej, by pobudzić się do życia jak przyroda. Powinniśmy budzić się wyspani, pełni energii do przeżywania z zapałem kolejnego dnia i podejmowania nowych wyzwań. Wiosenna dieta powinna pomóc nam pozbyć się zbędnej masy ciała, symptomów zmęczonej skóry, słabych włosów i paznokci.

Czy warto jeść nowalijki z początkiem wiosny?

Reklama

Warto jeść warzywa i owoce, należy jednak pamiętać, że to co jest na samym początku sezonu, zwane nowalijkami, jest uprawiane w szklarniach. Wystarczy wyjrzeć przez okno i od razu zrozumiemy, że nie ma takiej możliwości, by to co tak ładnie się zieleni, czerwieni i w ogóle jest kolorowe na ryneczku, wyrosło w pełnym słońcu na polu w Polsce. Ważne jest, by trafić na nowalijki od ogrodnika, którego praca jest pasją, a fakt, że poda swój plon do zjedzenia m.in. dzieciom to dla niego priorytet, by te nowalijki nie były mocno nawożone. Najczęściej chodzi o nawożenie azotem, niestety nowalijki pobiorą go tyle, ile zostanie im dane, dlatego ważny jest dobór producenta. Poza tym jest naukowo dowiedzione, że warzywa uprawiane w szklarniach mają mniejszą zawartość witamin i przeciwutleniaczy. Zatem do nowalijek radzę podchodzić z dystansem, jeżeli już kupujemy, to zwróćmy uwagę na to, by: nie miały przebarwień, zwłaszcza liście były zdrowe bez nadgnić, pęknięć etc., nie były nad wyraz wyrośnięte. Wybierajmy te mniejsze, dokładnie myjmy i niekiedy obierajmy ze skóry, zwłaszcza jeśli chcemy podać je dzieciom. Najlepszym rozwiązaniem jest posianie na parapecie swoich pierwszych nowalijek, ziół. Umiar jest tutaj kluczem – starajmy się, by nowalijki były miłym dodatkiem do posiłku, a nie głównym posiłkiem.