Polki mają niewielką wiedzę na temat raka jajnika i metody wczesnego wykrywania go - ocenia ginekolog i położnik dr Jacek Tulimowski, który w sobotę edukował panie odwiedzające jedno z centrów handlowych stolicy w ramach akcji "Jajko mądrzejsze od kury".

Reklama

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Polki ciągle myślą, że cytologia raz na trzy lata jest badaniem, które może uchronić je przed rakiem jajnika lub pomóc w jego wczesnym wykryciu. Tymczasem pomaga ona wykrywać różne zmiany w obrębie szyjki macicy (w tym przedrakowe i raka - PAP), a nie w jajniku. Badaniem, które może zwiększyć wczesną wykrywalność raka jajnika jest regularnie wykonywane USG dopochwowe" - powiedział dr Tulimowski podczas sobotniej akcji prowadzonej w Centrum Handlowym Atrium Targówek.

Podkreślił zarazem, że kobieta, która rozpoczęła współżycie płciowe i chce właściwie dbać o zdrowie swoich narządów rodnych, powinna co roku odwiedzać ginekologa, wykonywać cytologię, a od 35. roku życia raz do roku wykonywać również USG ginekologiczne, tj. przez pochwę.

Badania tego nie należy mylić z USG wykonywanym przez powłoki brzuszne, które nie pozwala dobrze ocenić struktury jajnika - zaznaczył w rozmowie z PAP. Jest to o tyle istotne, że rak jajnika nie zawsze powoduje powiększenie tego organu.

O tym, że wiedza Polek na temat raka jajnika i metod jego diagnozowania jest niska, świadczą odpowiedzi udzielone PAP przez kobiety odwiedzające akcję.

Pani Wiesława i jej córka Katarzyna przyznały, że choć chodzą do ginekologa regularnie, przynajmniej raz w roku i wykonują wszelkie badania, które im on zleci, to nie miały pojęcia, jaka metoda służy do wczesnego wykrywania raka jajnika.

Na pytanie PAP dotyczące badań ginekologicznych, które mogą pomóc wcześnie wykryć ten nowotwór, pani Małgorzata odpowiedziała, że wykonuje je systematycznie. Co trzy lata, tak jak zalecają, chodzę do ginekologa na cytologię - powiedziała. Przyznała zarazem, że nie miała pojęcia, iż powinna wykonywać USG dopochwowe.

Reklama

USG dopochwowe jest na świecie integralną częścią badania ginekologicznego - podkreślił dr Tulimowski. Jednocześnie przypomniał, że w Polsce nie jest ono refundowane w ramach kontrolnej wizyty u ginekologa. Koszt takiego badania waha się od 100 do 150 zł - ocenił w rozmowie z PAP.

Zdaniem Idy Karpińskiej, prezes organizacji "Kwiat Kobiecości", która jest inicjatorem sobotniego happeningu, bardzo ważne jest, by kobiety zaczęły kojarzyć piękno z dbaniem o zdrowie, a nie tylko z ładnym wyglądem. Dlatego raz do roku powinnyśmy zafundować sobie pełny "przegląd", w tym badanie krwi, badanie u ginekologa, cytologię, badanie piersi, USG dopochwowe i wizytę u dentysty - powiedziała PAP.

Jak ocenił dr Tulimowski, okres świąteczny może być dobrą okazją do refleksji nad zdrowiem swoim i bliskich oraz do podjęcia decyzji nt. wykonania badań kontrolnych. Gdy zasiadamy przy stole wielkanocnym i składamy sobie życzenia, zastanówmy się, że warto robić takie badania regularnie, by za rok kogoś z nas przy tym stole nie zabrakło - powiedział.

Rak jajnika jest piątym, pod względem częstości występowania, nowotworem złośliwym u kobiet w Polsce. Uważany jest za "cichego zabójcę kobiet", bo śmiertelność z jego powodu, mimo postępów w medycynie, ciągle jest bardzo wysoka. Wynika to przede wszystkim z faktu, że wczesne objawy tego nowotworu są mało specyficzne i mogą być symptomami innych, mniej poważnych schorzeń. Dlatego chorobę wykrywa się z reguły w stadium zaawansowanym, gdy towarzyszy jej wodobrzusze, tj. nagromadzenie płynu w jamie otrzewnej. Jednak wówczas szanse na wyleczenie są znacznie mniejsze.

We wczesnym stadium raka jajnika mogą występować: biegunki, zaparcia, wzdęcia, niestrawność i uczucie pełności w brzuchu, brak apetytu, bóle brzucha i powiększenie jego obwodu, uczucie zmęczenia, nieotrzymanie moczu lub częste oddawanie go.

Wśród potwierdzonych czynników ryzyka tego nowotworu wymienia się: występowanie raka piersi i raka jajnika w rodzinie, wczesną pierwszą miesiączkę i późną menopauzę, wiek po 45. roku życia. Bardziej narażone na niego są również panie, które nie rodziły dzieci. Naukowcy podejrzewają, że na ryzyko tego raka wpływa w pewnym stopniu niezdrowy tryb życia, w tym wysokotłuszczowa dieta, otyłość, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu.