Serwis internetowy thedailybeast.com opublikował wyniki ciekawego eksperymentu, jaki przeprowadził (a następnie opisał) Gregory Ferenstein. Okazuje się, że poranną kawę można z powodzeniem zastąpić 30-sekundowym intensywnym wysiłkiem fizycznym, a szybciej zyskamy energię oraz poprawimy działanie mózgu.

Autor badania zapewnia, że wystarczy przez pół minuty robić pompki lub przysiady, by wydajność funkcji poznawczych wzrosła o 12 proc. Dla porównania - w przypadku wypicia kawy (Gregory Ferenstein pił Starbucks Grande Cafe Americano, która zawiera 225 mg kofeiny) ten wzrost wynosił zaledwie 6 proc.

Co istotne, działanie wysiłku fizycznego jest równie skuteczne także w ciągu dnia. Tak więc, jeśli tylko czujemy spadek psychicznej formy, warto poćwiczyć zamiast robić sobie kolejną kawę.

W ubiegłym roku naukowcy z University of South Carolina dowiedli, że regularne ćwiczenia na bieżni dają nie tylko zastrzyk energii, ale i sprawiają, że mózg działa szybciej i efektywniej.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>