Wiele osób sięga po wodę mineralną z przekonaniem, że to jeden z najczystszych produktów spożywczych dostępnych w sklepach. Tymczasem wyniki niedawnych badań pokazują, że rzeczywistość bywa bardziej skomplikowana.

Badanie przeprowadził niemiecki magazyn ÖKO-TEST, który regularnie analizuje jakość produktów spożywczych i konsumenckich dostępnych na rynku europejskim.

53 wody mineralne sprawdzone w laboratorium

W ramach testu eksperci przeanalizowali 53 marki niegazowanej wody mineralnej. Do badań trafiły zarówno produkty znanych producentów, jak i wody sprzedawane pod markami własnymi supermarketów i dyskontów. Wyniki nie były jednoznaczne. Z jednej strony 30 badanych produktów otrzymało najwyższą ocenę "bardzo dobrą", co oznacza, że analizy laboratoryjne nie wykazały istotnych problemów z ich składem. Z drugiej jednak strony 21 wód oceniono gorzej, ponieważ wykryto w nich różne substancje wpływające na obniżenie jakości. Cztery produkty otrzymały nawet najniższą ocenę – "niedostateczną". To pokazuje, że woda mineralna nie zawsze jest tak nieskazitelna, jak sugerują etykiety.

Reklama

Metale ciężkie w części próbek

Jednym z elementów analizy była obecność metali ciężkich oraz innych potencjalnie niepożądanych związków chemicznych. W niektórych próbkach wykryto m.in. chrom(VI) – substancję uznawaną za potencjalnie rakotwórczą.

Choć stężenia nie przekraczały obowiązujących norm dla wody pitnej, autorzy badania podkreślają, że w przypadku wody mineralnej oczekiwania konsumentów są znacznie wyższe.

Reklama

W kilku próbkach stwierdzono również obecność arsenu. Ten pierwiastek w większych ilościach jest toksyczny i przy długotrwałej ekspozycji może zwiększać ryzyko niektórych chorób, w tym nowotworów.

Według danych Światowa Organizacja Zdrowia dopuszczalne stężenie arsenu w wodzie pitnej wynosi 10 mikrogramów na litr, jednak nawet niewielkie ilości tej substancji w produktach uznawanych za szczególnie czyste mogą budzić wątpliwości.

Azotany – problem szczególnie dla niemowląt

Laboratoria wykryły także podwyższone poziomy azotanów w niektórych wodach. Związki te naturalnie występują w środowisku, jednak ich nadmiar w wodzie pitnej może być niepożądany.

Szczególnie wrażliwe są na nie niemowlęta. W organizmie mogą one przekształcać się w substancje utrudniające transport tlenu we krwi. Z tego powodu w wielu krajach zaleca się stosowanie specjalnych wód o bardzo niskiej zawartości azotanów do przygotowywania mleka dla dzieci. Źródłem azotanów w wodach gruntowych są często nawozy rolnicze oraz ścieki przedostające się do gleby.

Bakterie także pod lupą

Test objął również analizę mikrobiologiczną. W kilku badanych wodach stwierdzono podwyższoną ogólną liczbę bakterii. Nie oznacza to automatycznie zagrożenia dla zdrowia, jednak może wskazywać na pogorszenie jakości produktu lub problemy w procesie produkcji, transportu czy przechowywania.

Woda mineralna, choć pochodzi z naturalnych źródeł, powinna spełniać bardzo rygorystyczne wymagania higieniczne. W Unii Europejskiej jej produkcja regulowana jest m.in. przez przepisy dotyczące naturalnych wód mineralnych, które określają dopuszczalne parametry mikrobiologiczne i chemiczne.

"Wieczne chemikalia" w prawie każdej próbce

Jednym z najbardziej zaskakujących wyników testu była obecność kwasu trifluorooctowego (TFA). Substancja ta należy do grupy PFAS, określanych potocznie jako "wieczne chemikalia".

PFAS to związki syntetyczne wykorzystywane m.in. w produkcji powłok nieprzywierających, odzieży wodoodpornej czy pian gaśniczych. Ich problem polega na tym, że bardzo wolno rozkładają się w środowisku. Z tego powodu coraz częściej wykrywa się je w wodzie, glebie, a nawet w żywności.

Według badań publikowanych przez Europejska Agencja Środowiska PFAS mogą kumulować się w organizmie człowieka i są łączone z różnymi problemami zdrowotnymi, m.in. zaburzeniami hormonalnymi czy osłabieniem układu odpornościowego.

W teście magazynu ÖKO-TEST ślady TFA znaleziono w prawie wszystkich analizowanych wodach mineralnych, co zdaniem autorów badania pokazuje skalę zanieczyszczenia środowiska.

Cena nie zawsze oznacza jakość

Ciekawym wnioskiem z testu jest także brak wyraźnej zależności między ceną produktu a jego jakością. Wśród najlepiej ocenionych wód znalazły się zarówno droższe produkty znanych marek, jak i tańsze wody sprzedawane pod markami własnymi supermarketów. To pokazuje, że wysoka cena nie zawsze gwarantuje lepszy skład.

Czy woda mineralna jest bezpieczna?

Eksperci podkreślają, że mimo wykrytych zanieczyszczeń większość badanych produktów spełnia obowiązujące normy bezpieczeństwa dla wody pitnej. Nie oznacza to więc, że picie wody mineralnej stanowi zagrożenie dla zdrowia. Wyniki badań pokazują jednak coś innego – nawet produkty uważane za wyjątkowo czyste mogą zawierać śladowe ilości substancji obecnych w środowisku.

To przypomnienie, że jakość wody zależy nie tylko od producentów, ale także od stanu środowiska naturalnego. A ten w wielu miejscach świata zmienia się szybciej, niż mogłoby się wydawać.