Na miejsce w sanatorium czeka się obecnie od 8 do 10 miesięcy. Najnowsze dane, udostępnione przez NFZ pokazują jednak zaskakujące zjawisko. Coraz więcej osób, które otrzymały skierowanie i mają wyznaczony termin wyjazdu, rezygnuje z pobytu w uzdrowisku.
Zaskakujące dane z NFZ
Z danych Narodowego Funduszu Zdrowia wynika, że w 2025 r. liczba rezygnacji z leczenia uzdrowiskowego była wyjątkowo wysoka. Pacjenci zrezygnowali z wyjazdu aż 134 031 razy. To wyraźny wzrost w porównaniu z rokiem wcześniejszym. W 2024 r. oddziały wojewódzkie NFZ odnotowały dokładnie 127 055 takich przypadków, co oznacza, że w ciągu roku liczba rezygnacji zwiększyła się o ponad 6 tys.
Co grozi za nieuzasadnioną rezygnację z sanatorium z NFZ?
Za nieuzasadnioną rezygnację z sanatorium grozi utrata miejsca w kolejce, konieczność ponownego wnioskowania o wyjazd, a w przypadku wcześniejszego przerwania turnusu – kary finansowe, często wynoszące ok. 150 zł za każdą niewykorzystaną dobę. Aby uniknąć kar, rezygnacja musi być udokumentowana (np. choroba).
Jak zrezygnować z sanatorium z NFZ?
Rezygnacja z sanatorium NFZ wymaga bezzwłocznego, pisemnego powiadomienia oddziału wojewódzkiego (listownie lub elektronicznie) wraz z udokumentowanym uzasadnieniem (choroba, zdarzenie losowe). Zasadna rezygnacja (np. zaświadczenie lekarskie) pozwala na wyznaczenie nowego terminu, natomiast brak dokumentów skutkuje koniecznością ponownego składania wniosku.