Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert: chcąc żyć coraz dłużej, doprowadzimy do zagłady świata

21 listopada 2023, 16:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ziemia
Ekspert: chcąc żyć coraz dłużej, doprowadzimy do globalnej katastrofy/Shutterstock
Coraz więcej bogatych i wpływowych ludzi angażuje się w poszukiwania sposobów na przedłużenie ludzkiego życia. Takie wysiłki podejmują m.in. Jeff Bezos i Sam Altman. Jednak zdaniem brytyjskiego filozofa przyniesie to odwrotny skutek. Szukając nieśmiertelności, paradoksalnie doprowadzimy do zagłady świata.

Szukanie nieśmiertelność może mieć katastrofalne skutki

Pragnienie życia wiecznego albo przynajmniej znacznie dłuższego niż obecnie możliwe, jest znane ludzkości od wieków. W projekty mające na celu przeciwdziałać starzeniu się angażuje się coraz więcej pieniędzy i umiejętności. Jednak, jak zaznacza dr Stephen Cave, filozof z Uniwersytetu w Cambridge, wydłużenie ludzkiego życia może mieć "katastrofalne" skutki dla ludzkości. Jego zdaniem poszukiwanie nieśmiertelności może spowodować zbyt duże zaangażowanie ziemskich zasobów i w efekcie - szybszy koniec ludzkości. 

Dr Cave wraz z amerykańskim filozofem Johnem Martinem Fischerem są autorami książki zatytułowanej "Czy powinieneś wybrać życie wieczne?”, w której polemizują z tą ideą. 

- Nigdy wcześniej w historii ludzkości nie włożono tak dużo pieniędzy i talentu w próbę rozwiązania problemu starzenia się – mówi w rozmowie z "The Times" brytyjski filozof. - Jeśli założymy, że ludzkość osiągnęła maksymalną pojemność planety, a może nawet ją przekroczyła, jeśli spojrzymy na niszczenie różnorodności biologicznej, utratę siedlisk, zmianę klimatu itd., to naprawdę można sądzić, że może to mieć absolutnie katastrofalne skutki - mówi. 

AI to broń obosieczna

Jego zdaniem w ostatnich latach podwoił się postęp technologiczny i niebawem ulegnie ponownemu, jeszcze szybszemu, podwojeniu. To sprawi, że technologia pozwalająca na wydłużenie życia będzie wkrótce dostępna, ale b​​ędą mogli sobie na nią pozwolić jedynie najbogatsi. - I teraz pojawia się ten straszny scenariusz z udziałem niezwykle bogatej i potężnej gerontokracji, która patrzy, jak pokolenia nas, zwykłych ludzi, przemijają jak muchy – zaznacza.

Dr Cave został kierownikiem utworzonego właśnie na Uniwersytecie Cambridge Instytutu Technologii i Ludzkości zajmującego się sztuczną inteligencją. Naukowcy będą chcieli tam badać, w jaki sposób postęp technologiczny – w tym próby wydłużania życia – może wpłynąć na społeczeństwo i jego rozwój. Zdaniem dr. Cave'a AI to "miecz obosieczny". 

- Poprzednie fale transformacji technologicznej pomogły naszemu gatunkowi lepiej prosperować, osiągać wyższe dochody i wydłużać średnią długość życia, sprawiły także, że na ziemi żyje więcej ludzi niż kiedykolwiek wcześniej. Ale te fale wiązały się również z ogromnymi kosztami – stwierdził dr Cave w rozmowie z BBC. - Ostatnia rewolucja przemysłowa przyczyniła się do powstania komunizmu, faszyzmu, ekspansji kolonialnej, a także gazów cieplarnianych, które obecnie zagrażają biosferze - dodał.

Nieśmiertelność coraz bliżej

Naukowiec zwraca uwagę na coraz większe wydatki przeznaczane na badania związane z przeciwdziałaniem starzeniu się. Jako przykład podaje firmę Altos Labs, w którą zainwestował założyciel Amazona Jeff Bezos. Jej celem jest opracowanie technologii mogącej odwrócić proces starzenia się człowieka. Jeden z projektów jest związany z ideą przeprogramowania komórek u zwierząt, a także u ludzi, tak, aby cofnąć zegar biologiczny.

Bezos zainwestował także w firmę Unity Biotechnology, która pracuje nad lekami mającymi oczyszczać organizm ze starzejących się, umierających komórek.

Z kolei założyciel OpenAI Sam Altman zainwestował 180 mln dolarów w firmę Retro Biosciences, której celem jest wydłużenie życia zdrowego człowieka o 10 lat.

Niektórzy eksperci uważają, że ludzkość może stać się nieśmiertelna na przełomie następnej dekady, choć można to uznać za pobożne życzenia.

"The Times" przytacza słowa niektórych naukowców uważających, że idea nieśmiertelności ziści się w ciągu najbliższej dekady. Zdaniem byłego inżyniera Google Raya Kurzweila będzie to możliwe dzięki nanobotom. To maleńkie urządzenia czy roboty, które będą w stanie przedostać się do naszego ciała, aby naprawić uszkodzone komórki i tkanki, które ulegają zniszczeniu wraz ze starzeniem się organizmu. To sprawi, że staniemy się odporni na raka i inne choroby.​

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Adrian Dąbek
Adrian Dąbek

W mediach od początku wieku. Pisał na różne tematy (od sportu po film), ale od kilku lat zajmuje się tym najważniejszym, czyli zdrowiem. Lubi wszelkie liczby, pracować na podstawie weryfikowalnych danych, zwłaszcza dotyczących zjawisk chorobowych. W dziennik.pl od września 2023 roku. Zdobywca III (za rok 2021) i IV (za rok 2022) nagrody w konkursie "Dziennikarz Medyczny Roku" w kategorii Internet. Prywatnie lubi rzeczy na literę k – koty (ma cztery), kuchnię, kino, książki i kawę.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChoruje nawet co trzeci dorosły. Ten cichy zabójca serca może nie dawać żadnych objawów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj