Dziennik Gazeta Prawana logo

Zakochany mózg - co miłość robi z naszym mózgiem okiem neurologa

11 lutego 2016, 14:50
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Zakochany mózg
Zakochany mózg/Shutterstock
Mózg - rozważny czy romantyczny? Przestarzały podział na emocjonalne serce i trzeźwo myślący mózg to mit. Co dzieje się z mózgiem, kiedy się zakochujesz? Badania wykazują, że koktajl chemicznych substancji, które serwuje nam mózg m.in. dopamina, oksytocyna i serotonina sprawią, że największy sceptyk oszaleje z miłości, a jego zachowanie zacznie przypominać zaburzenia obsesyjno-kompulsywne.

Mózg w euforii

Co dokładnie powoduje, że tracimy z miłości do kogoś rozum i zmysły? Stan miłosnego upojenia nie sprowadza się tylko do narządu serca. Odpowiedzialne za to procesy biochemiczne mają bowiem swój początek w mózgu. Miłość to w dużej mierze wybuchowa mieszanka związków chemicznych, neuroprzekaźników, które przewodzą sygnały pomiędzy neuronami. To one wykonując wielką gonitwę wokół układu limbicznego, prowadzą do narodzin wyjątkowego uczucia, które nazywamy stanem zakochania. – – wyjaśnia dr n. med. Gabriela Kłodowska-Duda z kliniki Neuro-Care w Katowicach.

To także mózg sprawia, że kogoś kochamy. U par, które znajdują się w początkowej fazie relacji bardzo charakterystycznym uczuciem jest euforia, czyli stan niepohamowanej radości i komfortu. Co go powoduje? Badania mówią, że istnieje silna zależność pomiędzy intensywnym uczuciami miłości a wzrostem poziomu dopaminy w mózgu, nazywanej „hormonem szczęścia”. -– mówi neurolog.

Irracjonalny mózg

Naukowcy postanowili zbadać mózgi zakochanych par i okazało się, że gdy koncentrujemy swoją uwagę na obiekcie miłosnym, szczególnie intensywnie reaguje obszar zwany jądrem ogoniastym oraz ten związany z produkcją dopaminy i adrenaliny. To właśnie te związki odpowiadające za energię i motywację do działania powodują, że zakochany zdaje się robić irracjonalne rzeczy dla miłości: może nie spać, nie jeść, wciąż myśli o obiekcie westchnień, ma wyostrzone zmysły, pokonuje setki kilometrów, śpiewa serenady pod oknem, a nawet jest w stanie zmienić swoje życie. To wtedy mówimy, że ktoś „stracił rozum”. Niektórzy sugerują, że działanie dopaminy jest do tego stopnia przyjemne, że jej spadek przy bolesnym rozstaniu jest dla naszego mózgu jak pójście na odwyk. Z kolei stres, jaki odczuwamy podczas pierwszych randek wyzwala zastrzyk adrenaliny i kortyzolu do krwi. Efekt? Spocone ręce, szybsze bicie serca i suchość w ustach.

Obsesyjna serotonina

Czy miłość zmienia sposób myślenia? - – mówi neurolog.

Miłość jest ślepa… bo mózg jej pomaga?

Dobry związek to taki, w którym możemy liczyć na wsparcie drugiej osoby i obdarzać ją tym samym. Mózg to wbrew stereotypom, nie tylko chłodny racjonalizm i kalkulacja. Podczas jednego z eksperymentów zbadano mózgi uczestników za pomocą rezonansu magnetycznego i okazało się, że kiedy się zakochujemy, kora czołowa, część mózgu odpowiedzialna m.in. za logiczne myślenie i ocenianie innych jest… nieaktywna. To wyjaśnia, dlaczego wobec ukochanej osoby jesteśmy często mniej surowi i krytyczni, znikają wszelkie wątpliwości i obawy. To wyjaśnia także poniekąd powiedzenie „miłość jest ślepa”. Inne badania wykazują z kolei, że stan zakochania „wyłącza” te obszary w mózgu, które kontrolują strach i inne negatywne emocje.

Hormony przywiązania

Gdy pierwsze zauroczenie mija, do akcji wkracza oksytocyna, która zwiastuje większe zaangażowanie i bardziej zrównoważone odczucia. - – mówi ekspert. Hormon pojawia się także w relacji między kobietą a mężczyzną, np. poprzez dotyk i w trakcie zbliżeń intymnych (oksytocyna wyzwalana jest m.in. podczas orgazmu). Dzielona z kimś intymność wyzwala oksytocynę, dzięki czemu nawiązujemy głębszą więź emocjonalną, budujemy zaufanie, łakniemy bliskości. Co ciekawe, badania na zwierzętach dowiodły, że te pobudzone oksytocyną mają silniejszy instynkt macierzyński i potrzebę „wicia gniazda”. Jest także i ciemna strona oksytocyny, a jest nią… zazdrość. Może ona bowiem w pewnym stopniu stać za takimi uczuciami jak podejrzliwość i zaborczość. Oksytocyna działa jak „wzmacniacz” – jeśli związek jest budujący i rokujący, będzie ona umacniać relację, jeśli jednak jego fundamenty są kruche, tkwimy w niezdrowej relacji, hormon może wzmocnić te odczucia.

Wazopresyna to hormon równie istotny w długofalowych związkach, co udowodniły badania przeprowadzone wśród… norników preriowych. Te sympatyczne gryzonie bardzo często inicjują kontakty intymne, znacznie częściej, niż wymaga tego podtrzymanie gatunku. Jako nieliczne ze zwierząt są skore do nawiązywania stabilnych więzi. Kiedy jednak samcom podano lek hamujący działanie wazopresyny, więź z partnerem natychmiastowo osłabła, kontakty stały się bardziej oziębłe, a samce reagowały obojętnością na zaloty innych samców do samiczek.

Co ciekawe, trochę inaczej „kocha” mózg mężczyzny, inaczej mózg kobiecy. Zakochany mężczyzna wykazuje większą aktywność części mózgu, odpowiedzialnej za obrazy i wyobrażenia wizualne, u kobiet jest to przestrzeń odpowiadająca za pamięć.

Terapia miłością

Według naukowców biologiczny aspekt miłości pochodzi z prymitywnych części mózgu, które były aktywne na długo przed rozwinięciem się kory mózgowej. „Zakochany” mózg to konstelacja różnego rodzaju bodźców. Taką stymulację zapewnia mu np. najdłuższy z nerwów człowieka – nerw błędny, który pozwala nam odczuwać konkretną emocję. Kora przedczołowa, która odpowiada m.in. za planowanie działań, rozważa ich konsekwencje, a także kontroluje i hamuje nasze gwałtowne emocje, jest w dysonansie z pierwotnymi biologicznymi procesami - jest to więc odwieczna walka tego, co racjonalne z tym, co biologiczne. Dla przykładu, charakterystyczne rozszerzone źrenice u zakochanego to efekt działania właśnie nerwu błędnego, który należy do autonomicznego układu nerwowego, tego samego, który odpowiada za przyśpieszone bicie serca.

Wszystkie te fakty zdają się sugerować, że „oszaleć z miłości” może nawet mózg, z korzyścią dla niego samego. Udany związek to także paradoksalnie, mimo mnogości impulsów, lepsze zdrowie psychiczne. Naukowcy potwierdzają, że ludzie pozostający w udanych związkach cieszą się lepszym zdrowiem, żyją dłużej i są szczęśliwsi. Miłość pomaga przetrwać także trudne momenty.

– przekonuje specjalista.

6 ważnych przystanków na mapie miłości:

Kora przedczołowa (łac.) – umożliwia logiczne myślenie, które drastycznie spada, kiedy się zakochujemy.
Zakręt obręczy (łac. ) - zawiadamia mózg przed pojawieniem się ważnych emocji, zwiastuje np., że romans czai się na horyzoncie.
Hipokamp (łac. ) – odgrywa ważną rolę w regulacji emocji i pamięci, to dlatego zarządza wspomnieniami, także tymi przyjemnymi.

Brzuszna część nakrywki śródmózgowia (łac. ) - przetwarza emocje podczas pierwszej fazy zakochania, być może stąd biorą się słynne już „motyle w brzuchu”?

Ciało (jądro) migdałowate (łac. ) – odgrywa rolę w przetwarzaniu emocji i wyrażaniu zaufania, steruje poziomem odczuwania stresu i niepokoju. Dlatego też na początku romantycznej relacji nasz organizm wpada w „miłosną” panikę – albo uciekasz, albo… się zakochujesz.

Podwzgórze (łac. ) - uwalnia hormony, które przyprawiają zakochanego o zawrót głowy, powodują szybkie bicie serca, spocone dłonie i suchość w ustach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj