Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspertka: Przytulanie i bliskość są konieczne dla rozwijania się miłości

14 lutego 2023, 20:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Miłość, walentynki, para się przytula, zakochani
Miłość, walentynki, para się przytula, zakochani/Shutterstock
Kontakt fizyczny, przytulanie i bliskość są, ze względu na oksytocynę, konieczne do rozwijania się miłości – wskazuje specjalistka ze Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach dr Aleksandra Szymańska. Medycyna nie wyjaśnia jednak, dlaczego zakochujemy się w konkretnych osobach – przyznaje.

Stan zakochania jest specyficznym stanem ludzkiego organizmu. Zaczyna się od spotkania drugiego człowieka, czemu towarzyszą bodźce słuchowe, wzrokowe, węchowe – wskazała zastępczyni ordynatora oddziału chorób wewnętrznych z pododdziałem nefrologicznym ze Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach dr Aleksandra Szymańska

- Nie wiemy, od czego zależy, że konkretna osoba zaczyna nam się podobać, ale jeżeli rzeczywiście natrafimy na tę odpowiednią osobę, wtedy w odpowiedzi na te bodźce zaczyna się kaskada różnych zdarzeń: pojawia się całe mnóstwo różnych neuroprzekaźników, które powodują różne objawy – zobrazowała lekarka.

- Zaczyna się od fenyloetyloaminy, potem dochodzą hormony, jak kortyzol czy noradrenalina, które występują również w sytuacjach stresowych, pojawia się dopamina. I te pierwsze objawy: szybsze bicie serca, może być drżenie rąk, wzmożona potliwość: może nie tyle gotowość do walki, jak przy stresie, co chęć wzmożonej aktywności – uściśliła Szymańska.

- Czujemy wtedy, że możemy więcej, czujemy radość, szczęście, spełnienie, euforię. Każdy z nas ten stan uwielbia i spotykając taką osobę, myśli o tym, żeby spotykać ją jak najczęściej i ponownie, ponownie, czuć te objawy – dodała specjalistka.

Zaznaczyła, że właśnie z wydzielaniem się tych hormonów wiąże się uczucie „motyli w brzuchu”. - Jest to też spowodowane wzmożoną aktywnością mięśni gładkich żołądka. Osoby zakochane mają zwykle zmniejszone łaknienie – przypomniała.

Zaznaczyła, że badano kiedyś zakochane osoby rezonansem magnetycznym i badania ich mózgów wykazały, że w okresie zakochania kora czołowa mózgu (odpowiadająca za wyższe funkcje poznawcze, jak analiza bodźców, planowanie czy rozwiązywanie problemów) jest praktycznie wyłączona.

- Czyli potwierdza się to, co się mówi, że miłość jest ślepa i nie zauważamy złych cech u osoby, w której jesteśmy zakochani – uśmiechnęła się Szymańska. Podkreśliła jednak, że nie wszystko dotąd w tym zakresie nauka potrafi uzasadniać.

- Nie potrafimy wyjaśnić, dlaczego zakochujemy się w tej, a nie w innej osobie, dlaczego pewne związki trwają krótko, a inne długo i dlaczego jest tak, że ten stan zakochania może trwać nawet podobno około dwóch lat, a później przeradza się w miłość – ale nie dzieje się tak zawsze: czasami związek się kończy i tego nie potrafimy medycznie uzasadnić – przyznała specjalistka.

- Miłość pojawia się pod wpływem hormonów i to typowych, jak oksytocyna, czyli hormonu przywiązania – w momentach kontaktu fizycznego, czyli przytulania, bliskości, które są konieczne do rozwijania się miłości – podkreśliła Szymańska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj