Blogerka i stomiczka Sylwia Ratajczak przekonuje, że stomia może nawet przyczynić się obudzenia większej świadomości tego, co oznacza bycie kobietą i odczuwania większej satysfakcji z tego powodu.

Reklama

- Stomia obudziła we mnie kobiecość. Zmienił się zupełnie mój styl. Ubieram się inaczej, również ze względu na wygodę, ale głównym tego powodem jest chęć satysfakcji z bycia prawdziwą kobietą – mówi Ratajczak, która swoją historią dzieli się na blogu http://blog-stomikow.stomalife.pl/. Blogerka przyznaje, że nie tylko zaczęła nosić regularnie sukienki i buty na obcasie, ale zaczęła też odwiedzać kosmetyczkę i fryzjera. 29 stycznia urodziła córeczkę – Kasię.

Z danych epidemiologicznych wynika, że w Polsce ze stomią żyje około 40 tys. osób, z czego blisko połowę stanowią kobiety. Najczęstszą przyczyną wyłonienia stomii jelitowej jest rak jelita grubego, ale może to być również: nieswoiste zapalenie jelit (jak wrzodziejące zapalenie jelita grubego, choroba Leśniowskiego-Crohna), mnoga polipowatość jelita grubego, powikłania choroby uchyłkowej.

Chociaż wyłonienie stomii jest operacją ratującą zdrowie i życie, wielu pacjentów nie akceptuje swojej sytuacji. Badania przeprowadzone na zlecenie kampanii „Stomalife. Odkryj stomię” wykazały, że jedynie co piąty stomik czuje się szczęśliwy, niemal 70 proc. z nich odczuwa dyskomfort w kontaktach z otoczeniem, a ponad 30 proc. potrzebuje wsparcia od innych osób, by móc zaakceptować swoją sytuację po operacji.

Badania amerykańskie prowadzone od 1947 r. potwierdzają, że osoby z wyłonioną stomią zmagają się z wieloma problemami emocjonalnymi, jak lęk, depresja, poczucie wstydu, wstrętu, utrata sensu życia i nadziei, trudności z samoakceptacją, poczucie krzywdy, agresja. W dodatku mała świadomość społeczna na temat stomii sprawia, że stomicy często czują się stygmatyzowani i napotykają różne problemy w życiu publicznym, przypominają organizatorzy kampanii.

Magdalena Piegat z Fundacji Stomalife przyznaje, że szczególnie trudne wyzwanie stoi przed kobietami ze stomią, które dodatkowo muszą zmierzyć się ze presją społeczną dotyczącą wyglądu, kanonów piękna i kobiecości. - Dla wielu z nich, zmiany zachodzące w wyglądzie fizycznym i obawa przed reakcją otoczenia skutkują obniżeniem samooceny i wycofaniem się z aktywnego życia - tłumaczy.

Podobnego zdania jest Dorota Minta, psycholog i ekspert kampanii „Stomalife. Odkryj stomię”, która uważa, że kobiecość, zmysłowość i seksualność są tematami niezwykle delikatnymi i wrażliwymi w kontekście stomii. - Brak poczucia zewnętrznej akceptacji, powoduje u stomiczek lęk przed ujawnieniem faktu posiadania stomii, często nawet wobec najbliższych. Strach przed odrzuceniem nie pozwala im cieszyć się z otrzymanej szansy na zdrowe, normalne życie – wyjaśnia psycholog.

Jej zdaniem w wyeliminowaniu psychologicznych problemów życia ze stomią kluczową rolę odgrywa wsparcie osób najbliższych – rodziny, partnerów, przyjaciół. - To dzięki ich pełnej akceptacji, kobiety mogą odrzucić obawy, zachowując poczucie własnej kobiecości – mówi Minta.

Reklama

Zgadza się z nią Sylwia Ratajczak. - Dzięki chorobie i operacji wiem, że zawsze mogę liczyć na mojego męża. Mam w nim ogromne wsparcie i gdyby nie on, sama nie dałabym sobie z tym wszystkim rady. Jestem osobą słabą psychicznie, a mąż był dla mnie podporą w tych najgorszych chwilach po operacji. Życzę każdemu takiej najbliższej osoby, która podtrzyma na duchu, gdy jest nam naprawdę ciężko – wyznaje.

Magdalena Piegat przypomina, że symbol stomii jest bardzo kobiecy – jest nią róża, która odzwierciedla kształt stomii. - 8 marca chcemy przypomnieć, że ta symboliczna róża, którą tego dnia często jesteśmy obdarowywane, ma wyjątkowe znaczenie w kontekście kobiet żyjących z wyłonioną stomią – podsumowuje.