Gdy przez długi czas w pomieszczeniu utrzymuje się ciepłe i suche powietrze, parowaniu ulega nie tylko woda w pojemnikach zawieszanych na kaloryferach. W podobny sposób suche powietrze działa na ludzi, a niższy poziom nawodnienia organizmu może mieć negatywny wpływ na wygląd naszej skóry, a w skrajnych przypadkach uporczywego niedostarczania wody do organizmu, może zwiększyć np. lepkość krwi. Jak organizm broni się przed takimi skutkami? Pobiera wodę z najłatwiej dostępnych dla niego źródeł, a więc ze skóry i błon śluzowych.
- – mówi Magdalena Kurzyp – mgr farmacji i dietetyk.
Jak nawilżyć pomieszczenie?
Gdy kaloryfery stają się gorące, najczęściej radzimy sobie poprzez nawilżenie pomieszczeń, w których przebywamy. Mokry ręcznik, czy też nawilżacz w postaci pojemnika na kaloryferze to metody stare, ale kłopotliwe i kosztowne – ręcznik trzeba często moczyć, pojemnik uzupełniać, a rachunki za ogrzewanie mogą być wyższe, jeśli licznik ciepła zamontowany jest na grzejniku przykrytym mokrym ręcznikiem.
Znacznie lepsze będą nawilżacze elektryczne, które wytwarzają więcej pary wodnej. W sprzedaży dostępne są urządzenia ultradźwiękowe, parowe oraz ewaporacyjne, a ceny tego typu nawilżaczy mogą się wahać w zakresie od 100 do 1000 zł. Bardziej zaawansowane modele pozwalają ustawić wybraną wilgotność pomieszczenia – najlepiej, jeśli wynosi ona od 40 do 50%. Warto zadbać o to, by temperatura w pokoju, w którym działa nawilżacz nie była bardzo wysoka, bo połączenie wysokiej temperatury i wysokiej wilgotności będzie sprzyjało namnażaniu się wirusów i bakterii.
Mniej znanym sposobem na utrzymanie w domu lub biurze wilgotności są rośliny doniczkowe, które w naturalny sposób wyparowują część pobranej wody. Szczególnie warte polecenia będą bluszcze, paprocie, a także fikus, diffenbachia, czy szeflera. Poza tym rośliny pochłaniają z otoczenia wiele substancji toksycznych, co ma dodatkowy, pozytywny wpływ na nasze zdrowie.
Jak nawilżyć skórę?
Niestety, nie mamy wpływu na wilgotność w każdym pomieszczeniu, w którym przebywamy – jesienią, zimą i wczesną wiosną możemy mieć niemal pewność, że problem suchego powietrza będzie nas dotyczył. Mylą się ci, którzy sądzą, że po wielogodzinnym przebywaniu np. w suchym powietrzu w biurze, w nawilżeniu skóry pomoże kąpiel lub prysznic. Niestety, każdy kontakt z wodą dodatkowo wysusza skórę, zmywając z niej jej naturalną warstwę ochronną. Może więc o nawilżenie skóry należy zadbać za pomocą dobrych kremów?
- – mówi Magdalena Kurzyp. –
Do niedawna uważało się, że głębsze nawilżenie jest możliwe dzięki zawartym w niektórych kremach liposomom. Jednak z badań przeprowadzonych w ubiegłym roku przez prof. Luisa Bagatolliego z Wydziału Biochemii i Biologii Molekularnej Uniwersytetu Południowej Danii wynika, że liposomy zawarte w kosmetykach nie są w stanie przenikać do głębszych warstw skóry. Liposomy często ulegają zniszczeniu jeszcze przed wejściem w skórę, a wtedy zawarte w nim substancje nie docierają do miejsca przeznaczenia.
Jak nawilżyć organizm od wewnątrz?
W takiej sytuacji najważniejsze będzie nawilżenie organizmu od wewnątrz. Tylko jak to zrobić? Odpowiedź może stanowić zdrowa dieta.
Substancje wprowadzane do organizmu wraz z jedzeniem mają za zadanie odżywiać wszystkie organy, w tym także skórę. Transportowane są one wraz z krwią, dzięki czemu wbudowują się w nasze tkanki.
- – zaleca dietetyk.
Dodatkowym rozwiązaniem może być stosowanie suplementu diety z kobylego mleka. W klinice dermatologicznej w Iwoniczu-Zdroju przeprowadzono badania pod kierunkiem profesora A. Langnera, które potwierdziły skuteczność stosowania kobylego mleka w kapsułkach nawet u osób z bardzo suchą skórą, towarzyszącą chorobom dermatologicznym.
Kobyle mleko jest, tak jak kobiece, mlekiem typu albuminowego – łatwostrawnego – i podobnie jak kobiece, zawiera dużo bioaktywnych składników odżywczych niezbędnych do ochrony i prawidłowego rozwoju młodych osobników. Dlatego przyjmowanie kapsułek z kobylim mlekiem uzupełnia braki, do których sami doprowadzamy, między innymi dostarcza związków, które są konieczne, aby skóra potrafiła zatrzymać wodę w swoich głębokich warstwach, była elastyczna i dobrze nawilżona.
- – mówi Magdalena Kurzyp.
Jedyna wada polega na tym, że działanie kobylego mleka nie jest natychmiastowe. Pierwszych oznak skórnych, takich jak lepsze nawilżenie i elastyczność możemy się spodziewać po 2-3 miesiącach regularnego przyjmowania suplementu. Poza zdrowszą i ładniejszą skórą otrzymujemy jednak także lepsze „zabezpieczenie” przed infekcjami bakteryjnymi, wirusowymi i grzybiczymi. Warto wspomnieć, że suplementy diety tego typu są wskazane do stosowania uzupełniająco, niezależnie od stosowanych kremów.
- – wyjaśnia dietetyk i farmaceutka.
Idealnym sposobem na poradzenie sobie z suchym powietrzem zimą będzie więc połączenie różnych rozwiązań – nawilżanie pomieszczeń w pracy i w domu, używanie odpowiednich kremów, zdrowe odżywianie oraz odpowiednia suplementacja.