Wiosna to nie tylko czas na domowe porządki, ale także na kolejne, po noworocznych, postanowienia związane z dietą i dbaniem o siebie, zgadza się?

Agnieszka Piskała, specjalistka ds. żywienia w programie edukacyjnym „Żyj smacznie i zdrowo”: Tak, wiosna to okres generalnych porządków i zmian. Zanim jednak spróbujemy wcisnąć się w letni ciuszek z poprzedniego sezonu, powinniśmy zdecydować się na małą rewolucję w naszej lodówce i na talerzu. Należy pamiętać, że radykalna dieta to nie jest dobry sposób na odchudzanie. Każdy na siłę i tymczasowo zmieniony jadłospis powoduje stres i rozdrażnienie w czasie odchudzania oraz powrót do wcześniejszej wagi po zakończeniu drakońskich wyrzeczeń. Przestawmy się, więc na zdrowe odżywianie, a nie tymczasowe katowanie organizmu, które wcześniej czy później doprowadzi do kolejnego, tymczasowego dbania o siebie. Organizm człowieka nie lubi zmian! Przyzwyczajony do konkretnego traktowania poddaje się jemu. I choć przejście na zdrowy tryb życia nie jest łatwe, organizm odpłaci nam za to z nawiązką, bo przecież szczęśliwy człowiek, to zdrowy człowiek!

Wiadomo, że w trakcie zimy powinniśmy m.in. unikać cytrusów i potraw wychładzających nasz organizm. A o czym powinniśmy pamiętać na wiosnę? Są jakieś zasady takiej wiosennej diety?

Agnieszka Piskała: Wiosenna dieta powinna być bogata w składniki odżywcze, których mogło nam brakować w okresie zimy. Dieta bogata w świeże warzywa i owoce to najlepszy sposób na uzupełnienie deficytów ważnych witamin i składników mineralnych. Warto jednak pamiętać o tym, że wiosenne nowalijki powinny stanowić niewielki dodatek do potraw, a nie jego podstawę. Ponadto, w pierwszym okresie wiosny starajmy się spożywać nowalijki nie korzeniowe, czyli te, które rosną nad ziemią - ogórki, koperek, szczypiorek, botwinkę. A dopiero za jakiś czas sięgnijmy po te korzeniowe - rzodkiewki czy młode buraczki. Dlaczego? Ponieważ, najwięcej nawozów i środków ochrony roślin przyspieszających wzrost kumuluje się pod skórką warzyw korzeniowych, dlatego też należy je obierać.

Czyli na początku wiosny, kiedy pojawią się nowalijki lepiej do kanapki wybrać szczypiorek, a dopiero z czasem rzodkiewkę. To skoro już o nich mowa, jakie właściwości ma szczypiorek i rzodkiewka?

Agnieszka Piskała: Rzodkiewka (i jej odmiany) jest rośliną która pomaga obniżyć ciśnienie oraz pomaga leczyć choroby wątroby. Zawiera dosyć dużo białka, cukrów i soli mineralnych, ale niestety niewiele witamin. Rzodkiew, podobnie jak inne warzywa z rodziny krzyżowych, zawiera indole, czyli aktywne antyutleniacze przeciwdziałające niszczącemu działaniu wolnych rodników tlenu w organizmie. Jej ostry smak nadają olejki eteryczne, które zawiera. Szczypiorek natomiast obok soli mineralnych zawiera sporo witamin i pobudzających przemianę materii olejków eterycznych. Ma również silne właściwości bakteriobójcze. Tak więc zalety zdrowotne szczypiorku są zbliżone do tych, jakie mają jego znakomici krewniacy z rodziny liliowatych, czyli czosnek i cebula. Szczypiorek poprawia przemianę materii, zawiera m.in.: sód, potas, magnez, wapń, żelazo, fosfor, chlor, karoten, witaminy: B1, B2, C i PP.

Na co jeszcze zwracać uwagę wiosną przy wyborze warzyw i owoców?

Agnieszka Piskała: Przy ich wybieraniu oceniajmy dokładnie ich walory zewnętrzne, nie sugerujmy się ich pierwszym widokiem. Upewnijmy się skąd pochodzą i pamiętajmy, że najlepsze są te z upraw ekologicznych, w których używa się naturalnego nawozu, czyli kompostu. Koperek, rzeżuchę czy szczypiorek sami możemy wyhodować w naszych domach. Wczesną wiosną warto także spożywać sezonowe warzywa importowane, które rosną przez cały rok np. pomidory i papryki hiszpańskie.

Wiosna kojarzy się nam również z Wielkanocą. To jedyny taki okres w roku, kiedy Polacy spożywają tak dużą ilość jajek…

Agnieszka Piskała: Zgadza się! Jajka to kapsuły wszystkich składników odżywczych, których potrzebujemy na wiosenny start. Pasty jajeczne, jajka na twardo, na miękko, jajecznica z dodatkiem szczypiorku, pomidora i z pełnoziarnistym pieczywem to świeży, energetyczny i lekki posiłek na dobry początek dnia.

A czy wiosną powinniśmy przyjmować inne porcje posiłków? Powinniśmy jeść więcej niż zimą?

Agnieszka Piskała: Zasada spożywania 5-ciu, regularnych posiłków jest zasadą, która obowiązuje przez 365 dni w roku. Powinniśmy jeść w co najmniej trzy godzinnych odstępach czasu i zmuszać nasz organizm do ciągłego wysiłku związanego z trawieniem, i to jest najlepsza droga... by schudnąć. Wielkość porcji również jest stała i nie powinna objętościowo przekraczać wielkości dwóch naszych pięści. Oczywiście, że 250 ml gęstej zawiesistej zupy grochowej, to znacznie więcej kalorii niż taka sama ilość delikatnej zupy jarzynowej, ale dla naszego żołądka ważna jest ilość. Jeśli nie chcemy odczuwać przeciążenia po jedzeniu powinniśmy tej zasady przestrzegać na okrągło. Jedynym wyjątkiem są warzywa. Chrupanie rzodkiewek, ogórków, kiełków wiosną może towarzyszyć nam przez cały dzień, nie powinniśmy czuć z tego powodu wyrzutów sumienia, że objadamy się nadmiernie. To dobre rozwiązanie dla osób, które chcą się odchudzić lub chcą ograniczyć jedzenie słodyczy. Alternatywą dla tłustych i niezdrowych przekąsek mogą być niskokaloryczne warzywa i owoce.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>