Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Illinois z pewnością przyczynią się do wzrostu popularności południowoamerykańskiej herbaty yerba mate. Napisali w magazynie „Molecular Nutrition & Food Research”, prezentując swoje odkrycie, że pod wpływem zawartych w yerba mate związków obumierają komórki rakowe w jelicie grubym.

Reklama

Wszystko dzięki dwóm enzymom – kaspazie-3 i kaspazie-8. Te dwie substancje wywołują w komórkach rakowych proces apoptozy, czyli zaprogramowanego samozniszczenia. Wystarczy regularnie pić yerba mate, by zmniejszyć ryzyko zachorowania na nowotwór jelita grubego.

Jak wyjaśnia prof. Elvira de Mejia, szefowa zespołu badawczego, apoptozę można wywołać w każdego rodzaju komórce rakowej, jednak yerba mate najlepiej działa na nowotwory przewodu pokarmowego. Z uwagi na bezpośredni kontakt z ewentualnymi skupiskami komórek rakowych.

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Uczeni odkryli jeszcze jedną ciekawą właściwość herbaty przygotowywanej z wysuszonych i zmielonych liści ostrokrzewu paragwajskiego. Zaobserwowali, że łagodzi także stany zapalne.

Niewykluczone więc, że już wkrótce powstaną naturalne leki na dolegliwości żołądkowo-jelitowe, produkowane z yerba mate. I jak nietrudno się domyślić, także na raka.