Tymi dobrymi wieściami pochwalili się uczeni na łamach prestiżowych magazynów medycznych "The Lancet" i "The Lancet Oncology". Seria badań wykazała, że kondycja i rozwój dzieci, które rozwijały się w łonie matki poddawanej chemioterapii niczym nie różni się zdrowia i rozwoju dzieci urodzonych przez kobiety niecierpiące na nowotwór.

Reklama

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Uczeni z Leuven Cancer Institute w Belgii od 2005 roku prowadzili badania z udziałem dzieci 68 kobiet, które w okresie ciąży poddawane były chemioterapii. Dwie trzecie z nich urodziło przed 37. miesiącem ciąży. Przez lata dzieci były regularnie poddawane badaniom sprawdzającym stan zdrowia, zdolności poznawcze i rozwój. Nie zaobserwowano różnic pomiędzy dziećmi matek poddawanych chemioterapii oraz zdrowych. Wyjątkiem były niższe wyniki IQ dzieci przedwcześnie urodzonych, ale uczeni twierdzą, że takie same wyniki uzyskują wcześniaki zdrowych matek.

Wyniki tych badań są nieocenione. Dawniej kobieta w ciąży stawała przed bardzo trudnym wyborem: opóźnienie leczenia, aż urodzi dziecko (a więc narażała swoje życie) albo rozpoczęcie leczenia w ciąży, które wiązała z ryzykiem przedwczesnego porodu i gorszym rozwojem dziecka. Obecnie wiadomo, że należy rozpocząć chemioterapię jak najwcześniej - od 12. tygodnia ciąży i nie należy wywoływać porodu przed terminem - czytamy w brytyjskim dzienniku "The Independent".