Amerykańscy naukowcy z Purdue University zachęcają osoby dbające o linię do spożywania migdałów. W badaniu, którego wyniki omawia "Daily Mail", dowiedli, że jedzenie 30 migdałów dziennie zmniejsza apetyt i pozwala utrzymać prawidłową masę ciała.

W trwającym cztery tygodnie badaniu wzięło udział 137 dorosłych ze zwiększonym ryzykiem cukrzycy typu 2. Po eksperymencie wolontariusze mieli taką samą wagę ciała, choć codziennie spożywali około 250 kcal z migdałów. Ale też dzięki podjadaniu migdałów, nie sięgali po inne kaloryczne przekąski.

Siłą migdałów jest duża zawartość witaminy E oraz dobrych nienasyconych kwasów tłuszczowych. Poza tym obfitują one w białko i błonnik, który usprawnia trawienie. Mogą znakomicie zastąpić niezdrowe, tuczące przekąski, po które sięga około 97 procent dorosłych i które według dietetyków są jedną z podstawowych przyczyn otyłości.

Ostatnie badania wykazały również, że migdały pomagają zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka wątroby, schorzenia serca oraz wzroku. To głownie zasługa witaminy E.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>