Naukowcy z University of South Carolina nie mają dobrych wieści dla kawoszy. Na łamach "Mayo Clinic Proceedings" dowodzą, że picie więcej niż cztery filiżanki dziennie (czyli ponad 28 filiżanek tygodniowo) kawy sprawia, że młodzi ludzie, do 55. roku życia, są zagrożeni przedwczesną śmiercią. To ryzyko jest aż o 56 proc. wyższe w porównaniu z osobami, które nie piją małej czarnej.

Reklama

Te niepokojące wyniki pochodzą z badań, w których uwzględniono dane aż 43 727 osób w wieku od 20 do 87 lat. Naukowców interesował styl życia wolontariuszy i ich nawyki żywieniowe.

Kawa, zwłaszcza pita z samego rana, niekorzystnie wpływa na metabolizm organizmu. W efekcie może prowadzić do chorób serca, które w skrajnych przypadkach powodują przedwczesną śmierć u ludzi młodych i w średnim wieku. Poza tym autorzy badania zaobserwowali, że kawosze często również palą papierosy i to również niekorzystnie wpływa na ich zdrowie.

Naukowcy wyliczają inne negatywne skutki picia kawy w nadmiarze. Otóż mała czarna pobudza wydzielanie adrenaliny, hamuje aktywność insuliny, zwiększa ciśnienie krwi i podnosi poziom homocysteiny, przez może prowadzić do uszkodzeń naczyń krwionośnych i wpływać na problemy miażdżycowe oraz zakrzepowe.

Warto wiedzieć, że wiele wcześniejszych badań wykazało, że kawa może także korzystnie wpływać na zdrowie. Dobroczynny wpływ ma między innymi dzięki dużej zawartości przeciwutleniaczy, które poprawiają pracę mózgu i zmniejszają stany zapalne. Lekarze proponują jednak, by pić kawę w umiarkowanej ilości (około 4 filiżanki dziennie) i jako uzupełnienie zrównoważonej diety.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>