Dziennik Gazeta Prawana logo

Dieta na miarę olimpijskiego mistrza

30 lipca 2012, 08:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jedz dużo węglowodanów na śniadanie. Badania wykazały, że ludzie, którzy wyeliminowali węglowodany z diety częściej mają problemy z pamięcią, niż ci, które je spożywają. Dlaczego? "Komórki mózgowe potrzebują węglowodanów, które są wprowadzane do organizmu wraz z glukozą" - mówi autor badań dr Robin Kanarek z Tufts University. Polecamy pieczywo pełnoziarniste i inne węglowodany złożone, trawione wolniej, aby dostarczyć stabilniejszy "strumień" glukozy do organizmu. Przykładowo: pełnoziarniste bułeczki lub kromka chleba tostowego z jajecznicą; do tego filiżanka herbaty owocowej. Dzięki takiemu śniadaniu szare komórki są od rana na wysokich obrotach.
Mistrz olimpijski zjada kilka tysięcy kalorii więcej niż przeciętny człowiek/Shutterstock
Płatki owsiane, trzy kanapki z sadzonym jajkiem, naleśnik z czekoladą, jajecznica z pięciu jajek i tosty. To zestaw śniadaniowy najlepszego pływaka w historii Michaela Phelpsa. W ciągu dnia zawodnik zjada jeszcze dwa, bardzo obfite posiłki. Nie licząc przekąsek..

Phelps ma na swoim koncie już 16 złotych medali olimpijskich, a kibice czekają na kolejne w rozpoczętych w Londynie zmaganiach. Jedno jest pewne - w ciągu dnia zjada mniej więcej 12 tys. kalorii, by mieć odpowiednią ilość energii na rywalizację na basenie.

Wszystko zaczyna się od obfitego śniadania. To dzięki niemu znajduje siłę, by rano wskoczyć do wody i przepłynąć kolejne kilometry.

Po treningu lub rywalizacji czas na obiad. Na stole znajduje się najczęściej pół kilo pasty z sosem oraz dwie duże kanapki z szynką i serem. Wszystko popijane jest energetycznymi drinkami z dużą zawartością węglowodanów i tłuszczu.

Te pije nawet po kolacji. A do tego zjada dużą pizzę z kolejną porcją makaronu. Dla normalnego człowieka taka dieta nie tylko byłaby zabójcza, jeśli chodzi o przyjmowanie na wadze, ale mogłaby prowadzić również do problemów z krążeniem.

Jenny Dawes, która układała diety dla rugbistów i jest personalnym trenerem wielu sportowców, uważa, że 12 000 kalorii w przypadku Phelpsa nie jest czymś zaskakującym.

- oceniła.

Amerykański pływak nie musi się martwić o podwyższony poziom cholesterolu. Nie będzie się on zbierał w organizmie, który cały czas jest w ruchu. - zaznaczyła Dawes.

Nie można Phelpsowi zarzucić, że robi coś źle, skoro na podium wszelkich imprez mistrzowskich stawał 66 razy.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj