Wyniki tych badań mogą nie spodobać się babciom, które nie wyobrażają sobie karmienia wnuczków inaczej niż pakowanie im posiłków łyżeczką, aż miska będzie pusta. Mogą nie znaleźć poklasku także wśród mam, które uważają, że tylko one mogą podawać dziecku jedzenie, bo w przeciwnym razie malec będzie głodny i źle odżywiony. Otóż brytyjscy uczeni wykazali, że dzieci, które same sięgają po posiłek i same go jedzą, są zdrowsze i szczuplejsze niż rówieśnicy karmieni łyżeczką - podaje brytyjski dziennik "Daily Mail".

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

W badaniu prowadzonym przez psycholog dr Ellen Townsend wzięło udział ponad sto dzieci - najmłodsze miało 20 miesięcy, a najstarsze sześć lat. Mali wolontariusze zostali podzieleni na dwie grupy: 92 dzieci samo jadło palcami np. pocięte owoce czy paluszki chlebowe; zaś 63 dzieci było karmionych różnymi produktami. Co zadziwiające, dzieci jedzące palcami wybierały głównie węglowodany złożone, zaś karmione przez dorosłych jadły więcej cukrów prostych.

Uczeni zwracają uwagę na to, że dzieci, które wybierają, co i ile zjedzą, od najmłodszych lat nabierają zdrowych nawyków żywieniowych i uczę się jeść tyle, na ile mają apetyt, a nie tyle, ile muszą. Efekt? W przyszłości cieszą się nienaganną sylwetką i tryskają zdrowiem.