Skuteczne leki na odchudzanie
Ozempic i Wegovy to nowa klasa leków, których działanie odchudzające i przeciwcukrzycowe polega na naśladowaniu hormonu – GLP-1 – który powoduje uczucie sytości po jedzeniu. Ich aktywnym składnikiem jest semaglutyd, tak zwany agonista GLP-1. Działają, jak zapewnia producent "poprzez wpływ na docelowe receptory w mózgu, które kontrolują apetyt, powodując uczucie pełności i zmniejszenie odczucia głodu oraz napadów głodu. Może to pomóc w ograniczeniu ilości spożywanego pokarmu i zmniejszeniu masy ciała".
Oba leki są dostępne w Polsce, choć w ograniczonej ilości, a cena trzy lub czterocyfrowa.
Druga grupa leków, to te zawierające innego agonistę GLP-1 - liraglutyd. Mowa o Munjaro i Zepbound, niedostępnych w Polsce, stosowanych w Stanach Zjednoczonych i niektórych państwach zachodniej Europy.
Wszystkie te leki wykazują wielką skuteczność w leczeniu otyłości, przez co podaż nie nadąża za ogromnym popytem. Jednak równie często mówi się o ich potencjalnych niepożądanych działaniach.
Ozempikowa twarz
Dość szybko w mediach zaczęły się pojawiać informacje o tzw. twarzy ozempikowej. To skutek uboczny stosowania "cudownych" leków na odchudzanie objawiający się na twarzy. Szybkie chudnięcie wiąże się ze spadkiem masy tłuszczowej, także tej z okolic twarzy. Nie było to działanie niepożądane ujęte w ulotce dołączanej do leku, jednak cześć pacjentów skarżyła się na obwisłą, "postarzoną" twarz.
Gwałtowna utrata masy ciała skutkowała wiotczeniem skóry, zapadaniem policzków, opadaniem kącików ust i pogłębianiem zmarszczek.
Leki na odchudzanie a problemy żołądkowo-jelitowe
Jednak większość potencjalnych skutków ubocznych może wiązać się z dolegliwościami ze strony układu pokarmowego. Jedno z badań w tym kierunku przeprowadził Mohit Sodhi z kanadyjskiego University of British Columbia. Objęło prawie 5 tys. osób, którym przepisano semaglutyd lub liraglutyd. Żadna z nich nie chorowała na cukrzycę, leki im przepisano prawdopodobnie w celu utraty wagi.
Analiza wykazała, że - w porównaniu z osobami, które przyjmowały inne leki na odchudzanie - ryzyko porażenia żołądka u osób biorących semaglutyd lub liraglutyd było dwukrotnie większe, ryzyko niedrożności jelit – trzykrotnie, zaś zapalenia trzustki - aż osiem razy wyższe niż w przypadku osób stosujących naltrekson/bupropion.
- Odkrycia te sugerują, że agoniści GLP-1, jak Ozempic i Wegovy, mogą zwiększać ryzyko poważnych schorzeń żołądkowo-jelitowych. Należy uświadamiać ludziom to ryzyko, chociaż zachorowania są rzadkie, zwłaszcza biorąc pod uwagę powszechne stosowanie tych leków – mówił Sodhi.
Niezależnie od tych badań, wśród działań niepożądanych zgłaszanych przez pacjentów stosujących leki z semaglutydem pojawiały się też wymioty, ból brzucha, długotrwałe nudności i problemy z apetytem. Z kolei lekarze podkreślają, że nadużywanie i niewłaściwe przyjmowanie tego leku może prowadzić do rozwoju guzów tarczycy, zapalenia trzustki i niewydolności nerek.
FDA bada trzy możliwe skutki
Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) prowadzi z kolei śledztwo, czy stosowanie środków na odchudzanie, jak Ozempic, Wegovy, Mounjaro i Zepbound, może wiązać się z trzema potencjalnymi dolegliwościami: to wypadanie włosów, aspiracja, czyli zachłyśnięcie się, przedostawanie się płynów i pokarmów z układu pokarmowego do dróg oddechowych oraz myśli samobójcze.
- FDA monitoruje bezpieczeństwo leków przez cały cykl ich życia, także po ich zatwierdzeniu. FDA utrzymuje też system nadzoru po wprowadzeniu leków do obrotu, a także program oceny ryzyka w celu identyfikacji i oceny zdarzeń niepożądanych, które nie pojawiły się podczas procesu opracowywania leku - mówił rzecznik FDA Chanapa Tantibanchachai.
Przedstawiciele firm farmaceutycznych - Novo Nordisk, producenta leków Ozempic i Wegovy, oraz Eli Lilly, producenta Zepbound i Mounjaro - podkreślili że ściśle współpracują z FDA w tej sprawie, a "samo zgłoszenie problemu zdrowotnego nie oznacza, że udowodniono związek przyczynowy".
Semaglutyd może powodować kamicę nerkową
O innych konsekwencjach stosowania semaglutydu i szybkiego chudnięcia mówiła dr hab. n. med. Karolina Kędzierska-Kapuza w rozmowie z ABC Zdrowie. Opisuje przypadek 36-letniej pacjentki, która leczona tym środkiem w USA po powrocie do Polski miała atak kolki żółciowej, co najczęściej jest objawem kamicy nerkowej lub żółciowej.
- Efektem szybkiego chudnięcia, co w przypadku osób, które zażywają semaglutyd, oznacza nawet dwa kilogramy w ciągu tygodnia, a 16 w miesiąc, może być odkładanie się kamieni w pęcherzyku żółciowym. Kamica może mieć bardzo ostry przebieg i skończyć się w szpitalu, ze stanem zagrożenia życia włącznie - zaznaczała dr Kędzierska-Kapuza.
- Do tego doszło odwodnienie, bo biorąc semaglutyd, miała silne wymioty i biegunki. To był ostatni moment na leczenie i pomoc. Kobieta trafiła do szpitala z rozpoznaniem kamicy, której nabawiła się poprzez gwałtowne chudnięcie, zażywając wysokie dawki semaglutydu. Gdyby zgłosiła się na leczenie trochę później, mogłaby mieć poważne komplikacje zdrowotne, z sepsą włącznie - przyznała lekarka.
Dr Kędzierska-Kapuza podkreśla, że przyjmowanie takich leków na własną rękę, bez istotnych wskazań, może się skończyć tragicznie.
W mediach od początku wieku. Pisał na różne tematy (od sportu po film), ale od kilku lat zajmuje się tym najważniejszym, czyli zdrowiem. Lubi wszelkie liczby, pracować na podstawie weryfikowalnych danych, zwłaszcza dotyczących zjawisk chorobowych. W dziennik.pl od września 2023 roku. Zdobywca III (za rok 2021) i IV (za rok 2022) nagrody w konkursie "Dziennikarz Medyczny Roku" w kategorii Internet. Prywatnie lubi rzeczy na literę k – koty (ma cztery), kuchnię, kino, książki i kawę.