Dziennik Gazeta Prawana logo

Coraz więcej przypadków śmiertelnej choroby tropikalnej. Wzrost w Europie może być nawet 50-krotny

15 listopada 2023, 14:37
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Wirus dengi w Europie
Za nami upalne lato w Europie. Czym grozi kolejne? "50-krotny wzrost przypadków dengi"/shutterstock
Za nami rekordowo upalne lato. To idealne warunki dla komarów przenoszonych tropikalne choroby. Eksperci ostrzegają, że jeśli temperatury dalej będą tak wysokie, denga może stać się chorobą endemiczną Europie.

Coraz cieplej - coraz więcej dengi 

Za nami najcieplejsze lato, odkąd prowadzone są pomiary. Upały panowały na wszystkich kontynentach. Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) informowała, że drugi wakacyjny miesiąc był najcieplejszym sierpniem, jaki został kiedykolwiek odnotowany przy użyciu nowoczesnego sprzętu i drugim najcieplejszym miesiącem w historii, za… lipcem 2023.

Coraz częstsze upały, coraz wyższa średnia temperatura i zmiany klimatyczne sprawiają, że choroby typowe dla tropikalnych krajów, jak denga, niedługo staną się endemiczne w niektórych częściach Europy i Stanów Zjednoczonych. - Będzie to miało znaczący wpływ na europejskie systemy opieki zdrowotnej. Każde dziecko wymaga intensywnej opieki, gdy jest hospitalizowane z powodu dengi. To przeciąży nasze systemy opieki zdrowotnej - mówił niedawno dla Politico Jeremy Farrar, ekspert Światowej Organizacji Zdrowia.

Przypominał, że komary przenoszące wirusa dengi lubią ciepły, wilgotny klimat, a taki coraz częściej panuje w Europie.  - Za słabo podkreślamy że klimat staje się problemem zdrowotnym. Musimy zmienić narrację. To jest w zasadzie ostatni moment – dodał.

Rekordowe liczby w Europie

W ubiegłym roku wykryto w Europie więcej lokalnych zakażeń wirusem dengi niż w całej poprzedniej dekadzie. Liczby dotyczące tego roku będą jeszcze wyższe. Najwięcej zakażeń wykrywanych lokalnie rejestruje się we Włoszech, Francji i Hiszpanii. Rosną także przypadki zakażenia innymi tropikalnymi wirusami - Ziką, chikungunyą i gorączką Zachodniego Nilu,

Największa w Europie populacja komarów tygrysich przenoszących wirusa dengi  występuje w Włoszech, głównie w Lombardii i Lacjum. Do końca października wykryto w Rzymie 28 przypadków zakażenia.

Pod koniec sierpnia w Paryżu po raz pierwszy w historii przeprowadzono operację typową dla krajów tropikalnych - fumigację mającą zwalczyć komara tygrysiego. Lokalne przypadki zakażenia wirusem dengi po raz pierwszy wykryto w regionach Owernia-Rodan-Alpy i Île-de-France, do tej pory wolnych od tego patogenu. Opublikowana niedawno prognoza firmy analitycznej Airfinity wskazuje na możliwy 50-krotny wzrost liczby przypadków dengi nabytych lokalnie we Francji. Jeśli temperatury będą rosły tak jak dotychczas, nad Sekwaną liczba zakażeń może wynieść ponad 3 tys. 2030 r. W ubiegłym roku było ich 65.

Francja boryka się też ze wzrostem przypadków tzw. zawleczonych. Do końca października zgłoszono tam 1414 importowanych przypadków dengi, zostały przywiezione głównie z Martyniki i Gwadelupy. W ubiegłym roku było takich zakażeń 217. 

Eksperci zwracają uwagę na to, rzeczywista skala przypadków dengi w Europie może być znacznie większa, bo u większości zainfekowanych nie występują żadne objawy. 

W Polsce też coraz więcej przypadków

Zwiększoną liczbę przypadków zakażenia wirusem dengi obserwuje się także w Polsce.

Od początku roku - wg danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny - do końca października stwierdzono 48 zachorowań. W całym 2022 r. było 26 takich przypadków, w 2021 r. dwa. a rok wcześniej - 11.

Epidemie dengi na całym świecie

Od początku roku do pierwszych dni listopada na całym świecie zgłoszono ponad 4,5 mln przypadków zakażenia wirusem dengi i ponad 4 tys. zgonów. Wirusa wykryto w 80 krajach. 

W obu Amerykach odnotowano najwyższe wskaźniki zachorowań od 1980 r. W sierpniu po raz pierwszy w historii o wybuchu epidemii poinformował Czad, a w Bangladeszu, gdzie denga występuje endemicznie, w obecnym roku odnotowano prawie siedem razy więcej przypadków niż w 2018 r.

Z niespotykaną wcześniej falą upałów i związanych z nimi epidemiami chorób tropikalnych zmagają się niewielkie rozwijające się wyspiarskie państwa (SIDS) leżące w regionie Karaibów, na Pacyfiku, Atlantyku, Oceanie Indyjskim i Morzu Południowochińskim. 

Jednym z nich jest Jamajka. Po 2007 r. wybuch epidemii dengi zdarzał się tam raz na trzy, cztery lata. Tegoroczne lato stworzyło tam idealne warunku do wybuchu kolejnej - pisze "The Guardian". Do 6 listopada tamtejsze Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 3147 (podejrzanych, przypuszczalnych i zbadanych) przypadkach i dziewięciu zgonach. To poważnie obciążyło mało wydolny tamtejszy system ochrony zdrowia. 

Choroba najczęściej dotyka na Jamajce dzieci mające od 5 do 14 lat. Urodziły się już po 2010 r. kiedy miejsce miała ostatnia epidemia dengi z dominującym szczepem Denv-2 i nie nabyły odporności.

Denga - co to za choroba?

Jak pisze WHO na swojej stronie, Denga to zakaźna choroba wirusowa przenoszona przez komary, głównie z gatunku Aedes aegypti, zwane komarami tygrysimi. Występuje w ponad 100 krajach, przede wszystkim w klimacie tropikalnym i subtropikalnym, na obszarach miejskich i półmiejskich. Każdego roku notuje się około 100-400 mln zakażeń, jednak oficjalnie rejestrowanych jest kilka-kilkanaście procent z tej liczby, bo większość przypadków jest bezobjawowych.

Najwięcej przypadków występuje w Azji (75 proc.), a także w Ameryce Łacińskiej i Afryce.

Zakażenie jest wywoływane przez jeden z czterech wirusów dengi: Denv 1–4. Przebycie dengi wywołanego jednym typem wirusa nie chroni przed zakażeniem trzema pozostałymi. Co więcej, każda kolejna infekcja dengą zwiększa ryzyko poważnego przebiegu. Najgroźniejszy jest szczep Denv-2.

W 80-90 proc. przypadkach choroba przebiega bezobjawowo, łagodny przebieg choroby dotyczy 10-15 proc. zakażonych, w pozostałych przypadkach choroba osiąga poważny stan, wymagający interwencji medycznej i hospitalizacji.

Objawy pojawiają się od czterech do dziesięciu dni zakażeniu, choroba trwa od dwóch do siedmiu dni. Pierwsze symptomy to wysoka gorączka, ból głowy, bóle ciała, nudności i wysypka. Gdy choremu nie uda się wyzdrowieć, pojawiają się kolejne objawy: wymioty, niepokój, poważne osłabienie, silny ból brzucha, krwawienie z dziąseł lub nosa, krew w wymiotach i stolcu, blada i zimna skóra. Może dojść do krwotoków wewnętrznych, małopłytkowości, czy wstrząsu. Pojawiają się też poważne powikłania, głównie neurologiczne i związane z układem krążenia.

Nieleczona denga może skończyć się zgonem. Śmiertelność choroby to 1 proc.

Nie ma ukierunkowanego lekarstwa na dengę, stosuje się leczenie objawowe i przeciwgorączkowe. Wirus nie przenosi się z człowieka na człowieka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj