Dziennik Gazeta Prawana logo

Piękne zęby od zaraz, czyli czym jest bonding, a czym licówka?

5 października 2022, 18:59
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Zęby
<p>Zęby</p>/Shutterstock
Białe, równe zęby są nie tylko na liście naszych marzeń, ale też życiowych celów. Mają nam pomóc piąć się po szczeblach kariery i pomagać w nawiązywaniu osobistych relacji. Badania to potwierdzają: z ładnym uśmiechem jest to łatwiejsze. Czy drogą na skróty może być coraz popularniejszy bonding?

Na stan naszych zębów ma wpływ tak wiele czynników, że często nie udaje się nam nad tym zapanować. Głównie są to cechy genetyczne: fenotyp, czyli wygląd zewnętrzny, dziedziczymy po rodzicach, ale też podatność na próchnicę i choroby dotykające dziąseł. Pozostała grupa czynników to tzw. środowiskowe, które obejmują nasze codzienne nawyki, dietę, dolegliwości dotykające nas w trakcie życia, przyjmowane leki i codzienną higienę (lub jej brak). Efekt? Dla wielu własny uśmiech jest daleki od idealnego.

Kiedy bonding?

Często nie odpowiada nam kolor zębów, kształt, ale też zdarzające się od czasu do czasu uszczerbki, które tylko pogarszają ich wygląd.

– wyjaśnia lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie.

W bondingu znalazł zastosowanie podobny kompozyt, który stosuje się w wypełnieniach, czyli plombach. Zabieg sprawdzi się w wielu najczęściej spotykanych sytuacjach, jak: zamaskowanie przebarwień szkliwa, odbudowa ukruszeń i pęknięć, zamknięcie szpar między zębami; pomoże też wydłużyć starte zęby czy skorygować ich kształt. Bondingiem niejako odmłodzimy uśmiech, poprawiając kształt i kolor zębów w strefie estetycznej.

Czym jest bonding?

Bonding jest zabiegiem stomatologii estetycznej, który polega na korekcie niedoskonałości za pomocą żywicy kompozytowej. Nazwa wzięła się od angielskiego bond, czyli ‘wiązanie’, które w tym przypadku ma istotne znaczenie.

– wyjaśnia dentystka.

To procedura minimalnie inwazyjna, która nie wymaga specjalnego przygotowania. Nie jest też szczególnie bolesna, bo opracowaniu podlega tylko najbardziej zewnętrzna warstwa szkliwa, z daleka od unerwionej miazgi. Zgłaszając się na zabieg, musimy mieć jednak zdrowe zęby i dziąsła. 

Bonding w trzy kwadranse

Wbrew pozorom nie każdy zabieg w gabinecie dentystycznym jest bolesny. Do takich należy właśnie bonding. Nie wymaga on borowania, a jego wykonanie – w zależności od ilości zębów i rozmiarów uzupełnień – może zająć tylko kilkadziesiąt minut.

– opisuje ekspertka Centrum Periodent.

Jedną z form bondingu, stosowaną, by odmienić wygląd zębów w strefie estetycznej, jest tzw. injection flow. Polega ona na przygotowaniu specjalnych form na łuki zębowe, a następnie wypełnieniu ich płynnym kompozytem. Po zastygnięciu materiału stomatolog dokonuje poprawek, by nadać docelowy wygląd uśmiechowi.

Dzięki tej procedurze możemy faktycznie pozbyć się wielu defektów uśmiechu, które do tej pory mogły przyczyniać się do obniżenia samooceny czy unikania kontaktów towarzyskich. Przez to, że jest to metoda szybka, daje możliwość błyskawicznego uzyskania efektu, ma jednak pewne ograniczenia.

Bonding czy licówki?

Bonding jest często mylony z licówkami. Choć efekt końcowy może wydawać się podobny, to jednak obie metody różnią się od siebie zasadniczo.

– mówi lek. stom. Monika Stachowicz. –

Zabiegi różni także sama procedura. Bonding jest wykonany z materiału utwardzanego pod wpływem światła bezpośrednio w jamie ustnej pacjenta. Licówka to uzupełnienie protetyczne, najczęściej wykonane z ceramiki poza jamą ustną pacjenta. Dopiero potem jest mocowane systemami łączącymi do wcześniej opracowanego zęba. Dla pacjentów ważne jest także przygotowanie zębów do bondingu – zazwyczaj nie ma potrzeby ich szlifowania. W przypadku licówek zdjęcie wierzchniej części szkliwa najczęściej jest konieczne.

Niższe koszty bondingu wynikają także z rodzaju użytego materiału. Kompozyt jest mniej trwały niż porcelana licówek. Z czasem ulega też przebarwieniu i matowieje, dlatego ważne są regularne kontrole stanu odbudowy i polerowanie zrekonstruowanych zębów. Dobra wiadomość jest taka, że można go szybko naprawić w gabinecie, by odzyskać pierwotny wygląd. Przy licówkach sytuacja wygląda odmiennie: są trwalsze, więc trudniej je uszkodzić, ale naprawa jest już bardziej skomplikowana.

– podsumowuje stomatolog.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj