Zęby wpływają na… serce
Jeszcze kilka lat temu specjaliści nie widzieli związku pomiędzy schorzeniami dziąseł a chorobami serca, cukrzycą czy problemami z nerkami. Teraz jednak biją na alarm, bo od zdrowia jamy ustnej zależy zdrowie całego organizmu, a kolejne badania dostarczają coraz to nowszych powiązań.
- - mówi lek. stom. Wojciech Fąferko z Centrum Implantologii i Ortodoncji Dentim Clinic w Katowicach.
I faktycznie, jak pokazują badania American Academy of Dentistry osoby cierpiące na choroby przyzębia aż o 40 proc. są bardziej narażone na choroby przewlekłe. Takich związków usta-ciało specjaliści dziś doliczyli się już kilkanaście, są one powodem, dla których warto dbać o jamę ustną - przekonują.
Groźne bakterie
Skąd takie powiązanie? W wielu przypadkach winne są bakterie, powodujące rozwój chorób przyzębia i przyczyniające się do rozwoju stanu zapalnego. Infekcja sprawia, że do walki z bakteriami rusza układ odpornościowy. Nieleczona, sieje spustoszenie, niszcząc miękkie tkanki dziąsła i kości, które utrzymują zęby na swoim miejscu. Efekt - paradontoza. Ale to nie koniec, toczące jamę ustną zakażenie wpływa na pracę całego organizmu.
- - mówi specjalista.
Ten związek jest jednak o wiele silniejszy i działa w obie strony. Wysoki poziom cukru we krwi stwarza idealne warunki do rozwoju infekcji, w tym infekcji obejmujących dziąsła. - - mówi dr Fąferko.
Dziąsła, a ryzyko zawału
Choroby przyzębia mogą mieć także wpływ na kondycję naszego serca. Jak podają naukowcy z Boston University Goldman School of Dental Medicine aż 91 proc. pacjentów z chorobami serca dotknięte jest chorobami przyzębia. Schorzenia te mają kilka wspólnych przyczyn np. palenie papierosów, uboga w witaminy i minerały dieta, a także nadwaga. Co więcej, wielu naukowców przypuszcza, że choroby przyzębia mają bezpośredni wpływ na ryzyko wystąpienia chorób serca np. zapalenia mięśnia sercowego, wsierdzia lub osierdzia, a w wielu przypadkach mogą doprowadzić do zawału.
- - tłumaczy dentysta.
Uwaga - osteoporoza!
Schorzenia dziąseł są niebezpieczne także dla kobiet chorujących na osteoporozę. I chociaż związek tylko z pozoru może wydawać się odległy, to obie choroby mają jedną cechę wspólną - osłabienie kości. Dlatego kobiety chorujące na osteoporozę powinny szczególnie przeciwdziałać pojawieniu się infekcji w jamie ustnej.
-
Podróż bakterii w głąb ciała
Choroba przyzębia może siać spustoszenie także w innych częściach naszego organizmu. Namnażające się w jamie ustnej bakterie, mogą być przyczyną rozwoju zapalenia płuc i obturacyjnej choroby płuc, pogarszając stan chorego i spowalniając proces jego leczenia. W łagodnych przypadkach te same drobnoustroje mogą być odpowiedzialne za… nawracające przeziębienia i zapalenia gardła. Ponadto bakterie docierając do nerek mogą spowodować kłębuszkowe zapalenie nerek. Rozchwianie pracy układu immunologicznego może z kolei doprowadzić do powstania reakcji alergicznych.
Istnieje także związek pomiędzy chorobami dziąseł, a układem pokarmowym. - - mówi dr Fąferko.
Leczenie - prosta wizyta
Jak temu zaradzić? Stomatolodzy zalecają przede wszystkim reagowanie na pierwsze symptomy choroby dziąseł. Są nimi m.in. krwawienia podczas szczotkowania, opuchlizny i ból dziąseł np. podczas jedzenia. W porę rozpoznana choroba dziąseł jest możliwa do leczenia przy rygorze higienicznym.
- - mówi ekspert Dentim Clinic.
Najprostszym jednak sposobem na uniknięcie schorzenia jest regularna higiena. Szczotkowanie i nitkowanie zębów min. 2 razy dziennie, a także stosowanie past bogatych we fluor. Ważne jest także, aby do mycia stosować szczoteczkę z miękkim włosiem, która nie podrażnia dziąseł.
Jeszcze jedno - uwaga na okluzję
Ale nie tylko bakterie powodują problemy ogólnoustrojowe, których źródło leży w ustach. Również nieustabilizowany zgryz, czyli nierównowaga pomiędzy zębami, mięśniami a stawem skroniowo-żuchwowym, zwana fachowo chorobą okluzyjną. Schorzenie to jest źródłem przewlekłych bólów głowy, szumów w uszach i problemów z kręgosłupem wynikających z napięcia mięśni szyi.
- - mówi dr Fąferko.