Ekshibicjonizm plasuje się wśród dewiacji seksualnych i choć nie dochodzi tutaj do próby zbliżenia, to stanowi ingerencję w dobro innej osoby. Wśród nas na pewno znajdą się ci, którzy słyszeli od znajomych o takich przypadkach lub nawet sami doświadczyli tego ze strony przypadkowo spotkanego mężczyzny. Seksuolog i psycholog Sylwia Osada zgodziła się udzielić odpowiedzi na kilka pytań związanych ze zjawiskiem ekshibicjonizmu.

Reklama

Jak powszechny wśród Polaków jest ekshibicjonizm?

Sylwia Osada: Częstotliwość występowania ekshibicjonizmu w społeczeństwie jest trudna do określenia, ponieważ osoby z tym zaburzeniem zwykle nie szukają pomocy z własnej, nieprzymuszonej woli. Ogólne statystyki mówią o zgłoszonych przez kobiety przypadkach i oscylują one w okolicach 16%.

Czym właściwie jest ekshibicjonizm i z czego wynika?

Sylwia Osada: Zgodnie z Klasyfikacją Zaburzeń Psychicznych i Zaburzeń Zachowania jest to powtarzająca się lub utrwalona skłonność do okazywania narządów płciowych zaskoczonym, obcym osobom (zwykle płci odmiennej), której prawie zawsze towarzyszy podniecenie seksualne i masturbacja. Nie występuje zamiar ani zachęta odbywania stosunku seksualnego ze świadkiem tego zachowania. Pozostaje w ścisłym związku z oglądactwem. Nie ma jednej potwierdzonej teorii określającej przyczyny ekshibicjonizmu.

Czy ekshibicjonizm jest niebezpieczny?

Sylwia Osada: Najczęściej dotyczy on młodych mężczyzn obnażających się przed kobietami. Aktom tym czasami towarzyszy agresja i przemoc wobec ofiary. Celem jest zaszokowanie i przestraszenie anonimowej osoby; im większe zaskoczenie i lęk, tym większa rozkosz i zadowolenie seksualne odczuwane przez sprawcę. W tym sensie, zwiększając dyskomfort emocjonalny ofiar, ekshibicjonizm może być niebezpieczny.

Jak reagować, gdy spotkamy ekshibicjonistę?

Sylwia Osada: Akt obnażania narządów płciowych jest swego rodzaju demonstracją władzy i nie ma na celu nawiązania kontaktu z drugą osobą. Od jej reakcji uzależnione jest dalsze zachowanie ekshibicjonisty – okazanie zainteresowania (zarówno poprzez ucieczkę, jak pozostanie i przyglądanie się z zaciekawieniem) wzmaga podniecenie seksualne, natomiast obojętność ofiary wygasza akt ekshibicjonistyczny i jest dla niego przykrym doświadczeniem. Najlepiej więc nie reagować.

Podsumowanie

Widzimy więc, że ekshibicjonistom zależy na przyciągnięciu uwagi do swojej osoby oraz wzbudzeniu określonych emocji. Jest to pewien rodzaj agresji nastawiony na wywołanie lęku. To stanowi dla nich swoistą nagrodę, bo na tym właśnie im zależy. Bez względu na dobro drugiej strony osiągają swój cel. Z naszej strony możemy wygaszać zależność akt ekshibicjonistyczny – zaspokojenie seksualne, nie wykazując nim większego zainteresowania. Pamiętajmy przy tym, że mamy prawo zawiadomić odpowiednie służby porządkowe. Tym bardziej, że to o wzbudzenie strachu chodzi ekshibicjonistom. W ten sposób przekraczają oni granice, które wyznaczają dobrostan – w tym wypadku przede wszystkim – psychiczny drugiej osoby.

Dodać można, że zaburzenia takie oznaczają niedojrzałość seksualną oraz wiążą się z nieprawidłowościami w rozwoju psychoseksualnym we wczesnych jego fazach. Małe dzieci nie odczuwają wstydu w związku z pokazywaniem swoich narządów płciowych, dopiero później uczą się go przeżywać. Zjawisko to nie ma natomiast związku z wykonywanym zawodem czy poziomem wykształcenia. Specjaliści, którzy pomagają uporać się ekshibicjonistom z tą przypadłością, stosują psychoterapię, techniki awersyjne, środki farmakologiczne i techniki relaksacyjne.