Polska jest jednym z niewielu krajów Europy, w których spożycie narkotyków rośnie. W pozostałych państwach tendencja jest spadkowa lub konsumpcja utrzymuje się na niezmienionym poziomie. Takie są konkluzje opublikowanego wczoraj sprawozdania rocznego o stanie problemu narkotykowego w Europie w 2013 r. Sporządziło je Europejskie Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii (EMCDDA). Z danych wynika, że w Polsce rosnącą popularnością cieszy się palenie konopi indyjskich, zażywanie amfetaminy i kokainy.
Reklama
Jesteśmy liderem w niechlubnym zestawieniu, jeśli chodzi o spożycie amfetaminy wśród młodzieży. Jak piszą autorzy raportu: Wskaźnik używania amfetaminy w ostatnich 5 latach wśród młodych utrzymywał się na stosunkowo niskim poziomie i wynosił około 2 proc. lub mniej we wszystkich krajach. Wyjątek stanowią Estonia (2,5 proc.) oraz Polska – blisko 4 proc.. Jesteśmy również jedynym krajem, w którym konsumpcja amfetaminy rośnie we wszystkich grupach wiekowych.
Zażywanie amfetaminy jest dwukrotnie wyższe w Polsce niż w reszcie krajów. Z danych widać, że w północnej Europie, czyli także w krajach skandynawskich, ten narkotyk cieszy się większą popularnością niż w innych państwach unijnych – komentuje w rozmowie z "DGP" Wolfgang Goetze, szef EMCDDA. Klaudia Palczak, ekspert EMCDDA, dodaje, że ją samą zaskoczyły dane dotyczące Polski. Jej zdaniem jednym z wytłumaczeń dotyczącym tak wysokiego zużycia amfetaminy jest to, że jest ona u nas łatwo dostępna.
Polska jest, zaraz po Belgii i Holandii, jednym z największych producentów amfetaminy w Europie. Dla Polaków jest ona tania i w miarę łatwo dostępna – tłumaczy Palczak. Z polskich raportów wynika, że średnia cena grama amfetaminy wynosi ok. 40 zł.
Dane z europejskiego raportu potwierdzają także statystyki policyjne. W 2010 r. przejęto 534 kg tego narkotyku. Policja wykryła 16 laboratoriów. To był wyjątkowy rok, wcześniej te wskaźniki były o wiele niższe. W 2011 r. liczba zatrzymanej przez policję substancji wynosiła ok. 400 kg.
Z kolei raport Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii pokazuje, że amfetamina jest w Polsce na trzecim miejscu pod względem najczęściej używanego narkotyku. Na pierwszym znajdują się konopie indyjskie, na drugim środki uspokajające i nasenne brane bez wskazań lekarza. Z polskich analiz wychodzi również, iż od 2000 r. spada liczba osób traktujących używanie substancji nielegalnych jako czynność ryzykowną. Ta opinia nie tylko dotyczy eksperymentowania z narkotykami, lecz także ich regularnego użytkowania.
Zdaniem ekspertów EMCDDA rosnącą popularność konopi należy traktować jako niepokojący sygnał – szczególnie wśród młodych ludzi. I choć jest to nadal najbardziej rozpowszechniony narkotyk w Europie (do codziennego używania przyznaje się ok. 1 proc. Europejczyków) – w większości krajów traci na znaczeniu. Jej spożycie generalnie spada, tylko nie w Polsce i we Francji. W tych dwu krajach trend jest odwrotny. W Polsce używa jej ok. 12 proc. osób.
Tendencja wzrostowa jest także widoczna w przypadku kokainy. I choć należymy do grona państw, w których to zużycie należy do jednego z najmniejszych (dotyczy to ok. 1 proc. Polaków, dla porównania w Wielkiej Brytanii liczba ta wynosi ponad 4 proc.), to znowu obserwowana jest tendencja wzrostowa w jej zużyciu wśród osób młodych.
Kokaina jest w Polsce nadal traktowana jako towar dla bogatych. Stąd jest tak często zastępowana amfetaminą, która bywa ponad 5-krotnie tańsza – mówi Klaudia Palczak.
Oprócz problemu ze starymi narkotykami, najtrudniejszym wyzwaniem jest pojawianie się nowych substancji. W zeszłym roku za pośrednictwem systemu wczesnego ostrzegania UE zgłoszono aż 73 nowe substancje psychoaktywne, czyli blisko trzykrotnie więcej niż jeszcze trzy lata temu. Z tego aż 19 należało do mniej znanych lub słabiej poznanych grup związków chemicznych.
Komisja Europejska przygotowała na lata 2013–2020 nową strategię w walce z narkotykami, w której kładzie nacisk na zwalczanie nowych narkotyków. Wynika z niej, że w rozwiązywanie problemów narkotykowych zostaną zaangażowane również osoby zażywające narkotyki oraz organizacje pozarządowe. Jej autorzy podkreślają znaczenie internetu, który – jak mówi Joao Goulao, prezes zarządu EMCDDA – stał się równorzędnym rynkiem rozpowszechniania. Eksperci zgodnie przyznają, że walka z nowymi narkotykami jest jak zabawa w kotka i myszkę. Gdy jakiś zostaje zakazany, w jego miejsce pojawia się następny.