To naturalne, że niemowlęta dużo płaczą - są bowiem bardziej wrażliwe na docierające do nich bodźce i inaczej nie potrafią sygnalizować swoich potrzeb. Najlepszym sposobem na uspokojenie dziecka jest przystawienie go do piersi - podkreślają naukowcy z The Medical Research Council. Ale dodają również, że działając w sposób, mama wychowuje niemowlę bardziej płaczliwe niż dziecko karmione butelką. I należy uznać tę sytuację za naturalną oraz nie przestawać karmić piersią. Okazuje się bowiem, że najczęstszą przyczyną przejścia z kamienia naturalnego na sztuczne jest przekonanie kobiet, że mają niewystarczającą ilość pokarmu i dziecko jest głodne - czytamy w serwisie naukowym BBC.

Reklama

Eksperci zwracają uwagę na fakt, że niemowlęta karmione butelką często są "przekarmiane", czego odzwierciedleniem jest zbyt szybki przyrost masy ciała. Oczywiście, te maluchy zwykle są spokojniejsze i miej płaczą. Autor badań Dr Ken Ong z MRC podkreśla jednak, że "takie uspokajanie się dzięki jedzeniu obserwujemy na wszystkich etapach życia; dzięki posiłkom ludzie czują się komfortowo".

Zdrowie Dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

W badaniu MRC wzięło udział ponad 300 matek, które odpowiadały na pytanie, w jaki sposób karmią dziecko i jaki ma ono temperament. Aż 137 niemowląt piło wyłącznie mleko mam, 88 - mleko modyfikowane, a 91 było karmione naprzemiennie - naturalnie i sztucznie. Okazało się, że dzieci karmione wyłącznie piersią są bardziej drażliwe i więcej płaczą niż inni rówieśnicy.

Brytyjski resort zdrowia zaleca wyłączne karmienie piersią przez pierwsze sześć miesięcy życia dziecka.

Czytaj także: Poznasz płeć dziecka na samym początku ciąży >>>