Jedna kropla drąży skałę

Nie bez powodu mówi się, że jedna kropla drąży skałę. To stwierdzenie prawdziwe również w przypadku kłopotów z redukcją nadmiernych kilogramów Jeśli zmagamy się z nadmiarem kilogramów, nowe zwyczaje w sposobie odżywiania powinniśmy wprowadzać małymi kroczkami. Stosowane systematycznie sprawią, że nie tylko zaobserwujemy zmiany w swoim wyglądzie, ale i będziemy się lepiej czuć.

Co warto zmienić w pierwszej kolejności? – Zachęcam do tego, by zwrócić uwagę na to, ile pijemy w ciągu dnia wody – wielu z nas przyjmuje bowiem zdecydowanie za mało płynów – mówi dr n. med. Patrycja Wachowska-Kelly, bariatra ze Szpitala Medicover. – Woda ma za zadanie oczyścić organizm z toksyn, ale również przyśpiesza metabolizm. Bez tego składnika ciało nie jest w stanie poradzić sobie z przemianą różnych substancji, które się w nim gromadzą, co często powoduje zaparcie stolca lub może prowadzić do nadwagi – dodaje. Jeżeli nie jesteśmy przyzwyczajeni do picia wody, warto na butelce narysować kreski oraz godziny, do których powinniśmy wypić zaznaczoną w ten sposób ilość. Można też ustawić sobie w telefonie przypomnienia albo ściągnąć aplikację na smartfona, która za nas będzie pamiętać o regularnym uzupełnianiu płynów.

Cukier nie jest mile widziany

Osoby mające problem z nadwagą często przyznają, że nie potrafią oprzeć się wielu pokusom, zwłaszcza tym słodkim. Walka z nimi nie jest równa, ale są sposoby, które przybliżą do zwycięstwa. – Odstawienie cukru wymaga dużo samodyscypliny, dlatego dobrze do tego podejść małymi kroczkami. Na początku przestać słodzić herbatę, później zamienić napoje gazowane na wodę, zmniejszyć liczbę zjadanych batoników, biały cukier zastąpić naturalnymi słodzikami takimi jak daktyle, miód czy dojrzałe banany, a na końcu wyznaczyć sobie już tylko jeden dzień w tygodniu, w którym możemy zjeść słodką przekąskę. Jest to zdecydowanie lepsze wyjście niż całkowita eliminacja z diety słodkości z dnia na dzień. Zmniejszamy bowiem wtedy ryzyko zachcianek czy tego, że kiedy podjemy coś słodkiego, całe starania pójdą na marne, ponieważ przed sięganiem po kolejne ciastka, lody itd. nie będziemy mogli się powstrzymać – tłumaczy dr n. med. Patrycja Wachowska-Kelly.

Razowe czy pszenne? Oto jest pytanie

Podczas diety warto zamienić pieczywo wykonywane z mąki pszennej na razowe, ponieważ to drugie syci bardziej, ma więcej wartości odżywczych i pozwala utrzymać prawidłową masę ciała. – Część osób, które postanawiają zdrowiej się odżywiać, sięga po pieczywo chrupkie – rzeczywiście ma ono mało kalorii, ale nie jest sycące. Dlatego po jego zjedzeniu szybko odczuwamy głód bądź musimy zjeść więcej, by się najeść. Natomiast chleb razowy dostarczy nam energii na dłużej. Zawiera on wiele składników, które są wartościowe dla organizmu i przyspieszają przemianę materii, np. błonnik – mówi dr n. med. Patrycja Wachowska-Kelly ze Szpitala Medicover.

Jak w zegarku

W odchudzaniu równie ważna, jak picie wody czy unikanie słodkości, jest regularność spożywania posiłków i systematyczność w treningach. Wyznaczone godziny na jedzenie oraz małe porcje pozwalają utrzymać uczucie sytości i właściwe tempo przemiany materii. Organizm przyzwyczaja się do pewnego rytmu i utrata kilogramów przychodzi łatwiej. – Jeżeli naszym celem jest zmniejszenie masy ciała, to niezwykle ważne jest, aby pamiętać o ćwiczeniach. Podchodźmy jednak do tego rozważnie, uwzględniając swoją aktualną kondycję. Osoby, które wstają z kanapy i próbują przebiec maraton, są co najmniej nierozsądne. Jeżeli masa ciała wzrastała powoli przez bardzo długi czas, to praca nad tym, aby ją zmniejszyć będzie o wiele dłuższa niż mogłoby to się wydawać. Niestety to nie jest kwestia miesiąca czy dwóch. Dlatego jeśli przez długi czas niczego nie trenowaliśmy, zacznijmy wdrażać najpierw spacery, później powolne marszobiegi i dopiero biegi ciągłe. Przeholowanie z treningami może skończyć się bólem, a często kontuzją, która może wyłączyć nas z aktywności fizycznej na długie miesiące – tłumaczy dr n. med. Patrycja Wachowska-Kelly ze Szpitala Medicover.

Kiedy wszystkie sposoby zawodzą

Nie z każdą liczbą nadprogramowych kilogramów człowiek jest w stanie sobie poradzić sam stosując diety lub trening. Jeśli mamy do czynienia z otyłością, pomóc musi sztab specjalistów – dietetyk, trener personalny, psycholog, a czasem nawet chirurg. Ten ostatni włącza się, gdy konieczne jest zastosowanie jednej z metod leczenia otyłości. Jest ich kilka, a najmniej inwazyjną jest tzw. balon Orbera. – Pusty balon wprowadzamy przez usta pacjenta do jego żołądka, a później napełniamy go solą fizjologiczną. Cała procedura trwa około 30 minut i jest przeprowadzana w znieczuleniu – mówi dr n. med. Patrycja Wachowska-Kelly. Balon Orbera jest zakładany nawet na okres do sześciu miesięcy. Czemu służy? – Dzięki niemu pacjent szybciej odczuwa sytość, więc łatwiej mu jeść mniej i powstrzymać się przed kolejnymi dokładkami – zaznacza dr n. med. Patrycja Wachowska-Kelly. – Przy zachowaniu odpowiedniej diety i ćwiczeń można zrzucić nawet 10-15 kg w ciągu pół roku. Należy jednak pamiętać, że sam balon nie sprawi, że liczba kilogramów zacznie spadać. Bardzo ważne jest to, by czas, kiedy balon pozostaje w żołądku, pacjent wykorzystał na przyzwyczajenie się do nowych zasad odżywiania, a po jego usunięciu kontynuował nowy, zdrowy tryb życia – dodaje.