Halloween to wyjątkowy dzień, na który czekają wszystkie dzieci. Nie tylko za sprawą duchów, ale również cukierków, których tradycja zbierania została bardzo radośnie przyjęta.

Reklama

W czasach rosnącej epidemii otyłości uważam, że to idealny moment, aby zwrócić uwagę na skład najbardziej pożądanych w tym dniu kolorowych żelków.

Bardzo wnikliwie przyjrzałam się sklepowym półkom w poszukiwaniu jakichś wartościowych produktów. Jedna rzecz zrobiła na mnie dobre wrażenie, mianowicie barwniki. Okazuje się, że większość producentów wzięła sobie do serca ostrzeżenia związane ze stosowaniem sztucznych substancji i w ich miejsce pojawiły się naturalne wyciągi z roślin, takich jak burak, papryka, kurkuma oraz antocyjany pochodzące z ciemnoczerwonych owoców. Nie udało im się jednak znaleźć naturalnego odpowiednika dla koloru niebieskiego i, niestety, w paru produktach znalazłam błękit brylantowy oraz błękit patentowy, będące od dawna zabronione w takich krajach jak USA, Australia i Norwegia.

Jednak to nie barwniki są podstawowym składnikiem wszystkich żelków tylko cukier występujący pod wieloma nazwami - głównie jako syrop glukozowy, dekstroza, maltodekstryna, syrop karmelowy albo po prostu cukier. W różnych konfiguracjach i kolejności. Jedno pozostawało niezmienne, że to on był głównym składnikiem.

100 gramów produktu, czyli 2 garście, zawierało od 62 do 77 gramów cukru! W tym miejscu należy wspomnieć, że jedna łyżeczka mieści 5 g, więc w 100 g żelków jest ich aż 15! Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, aby cukry dodane stanowiły poniżej 12 łyżeczek na dzień dla osoby dorosłej, przy czym zaznacza, że ograniczając cukier do 5 łyżeczek możemy liczyć na dalsze korzyści zdrowotne. Według WHO, dzieciom powyżej 6. roku życia należy ograniczyć cukier do 5 łyżeczek dziennie, natomiast maluchy do 2. roku w ogóle nie powinny go jadać.

Reklama

Eksperci na całym świecie głośno mówią, że nadmierna podaż cukru w diecie wiązana jest ze wszystkimi chorobami cywilizacyjnymi od otyłości, cukrzycy typu II, przez choroby serca, kończąc na nowotworach i alzheimerze. Dlaczego ich nie słuchamy? Dlatego, że słodycze mają szczególne znaczenie emocjonalne! Utarło się kulturowo, że dzielenie się słodyczą jest wyrazem miłości. Słodki smak jest kojarzony z poczuciem bezpieczeństwa i radością. Niektórzy uważają, że jest symbolem dzieciństwa. Czasami sama rozmowa na temat szkodliwości cukru jest tak trudna, że wręcz niemożliwa. Właśnie przez to szczególne miejsce w sercu.

Czy uda się zatem znaleźć złoty środek? No nie! Zmiany są niezbędne i tylko przez edukację i zmianę nawyków żywieniowych możemy uchronić się przed następstwami cukrodiety.

Ewa Karpowicz, dietetyk specjalizująca się w dietach eliminacyjnych i wybiórczości pokarmowej, autorka bloga Vegamama