Wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że do programu zarejestrowało się ponad 5700 par. Do zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego zakwalifikowano ponad 3300. W październiku zbierze się rada programu in vitro, która podsumuje pierwsze miesiące jego funkcjonowania.

Reklama

Wiceminister Radziewicz-Winnicki dodał, że w resorcie trwają rozmowy dotyczące refundacji leków hormonalnych, stosowanych przy in vitro. Prawdopodobnie w przyszłym roku niektóre preparaty trafią już na listę refundacyjną.

Program rozpoczął się 1 lipca. W tym roku z będą mogły z niego skorzystać 2 tysiące par, w ciągu 3 lat - 15 tysięcy.

O refundację zabiegu in vitro mogą ubiegać się te pary, u których stwierdzono bezwzględną przyczynę niepłodności lub udokumentowano roczne, nieskuteczne leczenie niepłodności. Kwalifikowane mogą być kobiety do 40. roku życia.