- Dotarliśmy do ważnych informacji o tym, w jaki sposób ludzie postrzegają smak żywności. Do niedawna stół, przy którym jadaliśmy miał tylko dwie nogi - smak i zapach. Przez lata uważano, że te zmysły determinują smaki i nasze kulinarne gusta. Dziś zaczynamy rozumieć, że rozpoznajemy smaki potraw dzięki współpracy różnych zmysłów - smaku, zapachu, dotyku i wzroku - powiedział Terry E Acree z amerykańskiego Uniwersytetu Cornella.

Reklama

Zdaniem naukowców oczy mogą mieć ponadto przewagę nad językiem, nosem i mózgiem w emocjonalnym i biochemicznym głosowaniu, które ocenia smak i urok jedzenia. Najprościej ujmując - jeśli coś nie wygląda apetycznie, to mimo przyjemnego aromatu nie smakuje nam najlepiej.

- Suma sygnałów odbieranych przez mózg, czyli zmysł wzroku w połączeniu ze zmysłem smaku, powonienia i dotyku, a także nasze emocje i doświadczenia z przeszłości, wpływają na naszą percepcję smaków, i pozwalają ustalić, czy konkretne jedzenie nam odpowiada, czy nie. Wzrok o dziwo ma tu większe znaczenie niż by się wydawało - dodał Acree.

Można to wyjaśnić na przykładzie wina. Jedno z najpopularniejszych w Stanach Zjednoczonych białych win, Sauvignon Blanc, osiąga swój smak w wyniku połączenia naturalnych substancji chemicznych, w tym o smaku banana, owoców męczennicy, papryki i bukszpanu. Kiedy jednak podano wino w kieliszku w kolorze czerwieni wina Merlot czy Cabernet, ludzie wyczuwali smaki charakterystyczne właśnie dla tych win czerwonych.

Badanie dowodzi, że nie tylko to, czy danie wygląda na talerzu estetycznie, czy nie, wpływa na odbiór smaku. Również skojarzenie koloru i konsystencji ze smakiem może wpływać na jego postrzeganie. Cukierki landrynki w kolorze żółtym automatycznie kojarzą się ze smakiem cytrusów i choćby miały smak ananasa, większość osób zapytana o to, jakiego owocu smak wyczuwa, odpowie, że cytryny. W przypadku cukierków czerwonych, zawsze będzie to smak maliny, truskawki lub wiśni.

Jednak zdaniem naukowców pamięć odgrywa równie duże znaczenie. Choć niektóre potrawy jak: jajecznica, gulasz, gotowane parówki mają nieprzyjemny wygląd, ludzie jedzą je, bo opierają się na doświadczeniach z przeszłości. Sygnały wysyłane przez zmysł wzroku ludzie ignorują również podczas kosztowania nowych dań. Ludzkie pragnienie zbierania nowych kulinarnych doznań skłania do słuchania języka i nosa, nie zaś oczu - zaznaczają naukowcy.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>