W codziennej diecie na pewno chętniej zrezygnujesz z cukru niż soli. Cukier nazywany jest przecież przez lekarzy „białą śmiercią”. Tymczasem, jak pokazują najnowsze badania, ten tytuł powinna otrzymać sól. O wiele bardziej na to miano zasługuje.

Z powodu spożywania nadmiernych ilości cukru, na choroby z tym związane rocznie umiera około 180 tysięcy osób na całym świecie – donosi brytyjski dziennik „Daily Mail”, powołując się na wyniki badań zaprezentowane na kongresie lekarzy skupionych w American Heart Association. Tymczasem schorzenia wynikające z nadużywania soli zabijają rokrocznie około 2,3 miliona osób.

Naukowcy z Harvard School of Public Health przeanalizowali 247 programów badawczych z 50 krajów. Doszli do wniosku, że choroby wynikające ze spożywania soli zabijają więcej mężczyzn (60 proc. z grupy badanej) niż kobiet. W grę wchodzą zawały serca, udary i choroby układu krwionośnego.

Ponad milion zgonów rocznie spowodowanych chorobami wynikającymi ze spożycia soli przydarza się osobom przez 69. rokiem życia, a więc – według oceny lekarzy – przedwcześnie.

Najgorsza pod względem statystyk zgonów sytuacja panuje na Ukrainie. Tam sól zabija 2109 osób na milion. W Rosji są to 1803 osoby, a w Egipcie – 836. Nie ujawniono, na którym miejscu znajduje się Polska.

Naukowcy podkreślają, że te wyniki nie oznaczają, iż wszyscy jesteśmy chorobliwie uzależnieni od soli. Zdaniem lekarzy, po prostu o wiele trudniej jest jej unikać. Producenci żywności dodają sól do niemal wszystkich produktów i przekąsek, które nie są słodkie.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>