Jako grupa amatorzy jogurtów deklarowali także, że jedzą większe ilości m.in. owoców, warzyw, orzechów, ryb i produktów z pełnego ziarna niż osoby, które nie mają w zwyczaju jedzenia tego typu nabiału. Dodatkowo ich dieta obejmowała mniej kalorii z przetworzonego mięsa, oczyszczonych zbóż i piwa - wynika z badania.

Reklama

- Jogurt jest bardzo dobrym źródłem wielu makroskładników - wapnia, potasu i magnezu - przypomniał autor badania Paul Jacques z amerykańskiego Tufts University.

Badacze przeanalizowali dane pochodzące od ponad 6,5 tys. dorosłych w wieku 19-89 lat. Były to dzieci lub wnuki uczestników badania prowadzonego w Massachusetts od 1948 roku. Tamto badanie miało pomóc w identyfikacji przyczyn ataku serca i udaru u osób, które jeszcze ich nie doświadczyły.

Wszyscy uczestnicy "jogurtowego badania" wypełniali kwestionariusz i wskazywali, jak często jedli poszczególne produkty, np. jogurt, w ostatnim roku.

Jogurt jadało 53,8 proc. uczestników - 64 proc. wśród kobiet i 41 proc. wśród mężczyzn. Średnio jadali 2,25 szklanki tygodniowo.

Osoby jadające jogurt oprócz lepiej zbilansowanej diety lepiej przyswajały potas. Miały też o 48 proc. mniejszą szansę na niewłaściwy poziom wapnia, o 38 proc. mniejsze ryzyko niedoborów magnezu i o 55 proc. mniejsze niebezpieczeństwo niedoborów witaminy B12, co często dotyczy osób starszych.

- Jeśli zastąpi się mniej zdrowe produkty jogurtami w diecie, można łatwo wyeliminować niedobory składników odżywczych - uważa Jacques.

Dane zgromadzono w latach 1998-2005, jeszcze zanim w Stanach Zjednoczonych popularny stał się gęsty, tzw. grecki jogurt. Jednak nawet teraz tamtejszy poziom spożycia jogurtów zostaje daleko w tyle za niektórymi państwami europejskimi i niektórymi rejonami Środkowego Wschodu.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Reklama