Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzecia przyczyna zgonów w Polsce. Choroba często pozostaje nierozpoznana przez lata

dzisiaj, 09:35
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Trzecia przyczyna zgonów w Polsce. Choroba często pozostaje nierozpoznana przez lata
Trzecia przyczyna zgonów w Polsce. Choroba często pozostaje nierozpoznana przez lata/Shutterstock
Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) jest już trzecią przyczyną zgonów w Polsce, a mimo to wciąż jest mało znana. Stopniowo prowadzi do inwalidztwa oddechowego i odbiera pacjentom samodzielność, dlatego tak ważne jest jej zapobieganie, ale też wczesne rozpoznawanie i optymalne leczenie – alarmują eksperci.

Specjaliści w dziedzinie chorób układu oddechowego oraz przedstawiciele organizacji pacjentów mówili o tym we wtorek na konferencji prasowej w Warszawie.

Czym jest przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP)?

Przewlekła obturacyjna choroba płuc (POChP) rozwija się w odpowiedzi na szkodliwe, drażniące działanie dymu tytoniowego czy zanieczyszczeń powietrza (w tym gazów i cząstek stałych). Wywoływany przez nie przewlekły stan zapalny prowadzi stopniowo do trwałego ograniczenia przepływu powietrza przez drogi oddechowe (obturacja) oraz do wystąpienia objawów, takich jak duszność w czasie wysiłku, a później i w spoczynku, odkrztuszanie plwociny i przewlekły kaszel. Choroba, zwłaszcza późno rozpoznana, nieleczona lub leczona nieprawidłowo, prowadzi do inwalidztwa oddechowego i przedwczesnej śmierci.

- Uwzględniając liczebność populacji Polski można szacować, że od 2 mln do 2,5 mln osób w naszym kraju ma POChP. Ale według danych NFZ 1,3 mln osób ma postawione rozpoznanie tej choroby, czyli nadal połowa chorych nie wie, że u podstawy ich dolegliwości leży ta śmiertelna choroba – powiedział przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POChP prof. Piotr Dąbrowiecki z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Infekcyjnych i Alergologii Wojskowego Instytutu Medycznego – PIB w Warszawie.

POChP jako trzecia przyczyna zgonów w Polsce

Przypomniał, że POChP dotyczy nie tylko płuc. - To jest choroba całego organizmu. Zaczyna się w płucach, ale choruje również układ krążenia, chorują narządy miąższowe, choruje mózg – wymieniał specjalista. Dlatego obecnie jest ona trzecią przyczyną zgonów w Polsce.

Prof. Dąbrowiecki podkreślił, że koszty POChP są olbrzymie. - Wszystkie choroby płuc kosztują nas 78 mld rocznie, a koszty samej POChP wynoszą 16 mld – powiedział. Jest to związane m.in. z kosztami porad specjalistycznych dla pacjentów z tym schorzeniem, których rocznie jest 443 tys., oraz z kosztami zaostrzeń i hospitalizacji, których roczna liczba wynosi ok. 56 tys. Co roku kilkanaście tysięcy osób rocznie umiera z powodu POChP.

- Wiemy, że im wcześniej rozpoznamy tę chorobę, tym łatwiej nam jest powstrzymać jej destrukcyjny wpływ na organizm. Tymczasem w Polsce od wystąpienia objawów do rozpoznania POChP mija 7-10 lat – powiedział prof. Dąbrowiecki.

Z ankiety przeprowadzonej w marcu i kwietniu 2026 r. przez Fundację To Się Leczy wśród 442 pacjentów z POChP wynika, że niemal 60 proc. pacjentów czekało na diagnozę ponad rok, a 31 proc. – od czterech do 14 lat lub dłużej.

Konsekwencje zdrowotne i współchorobowości (serce, cukrzyca, osteoporoza)

Późne rozpoznawanie POChP sprawia, że szybciej pojawiają się jej powikłania, rozwijają się inne choroby, pacjent staje się coraz mniej samodzielny, a jakość jego życia spada, wymieniał prof. Dąbrowiecki. U osób cierpiących na to schorzenie dwa razy częściej występuje cukrzyca typu 2, zawał serca i udar mózgu - są trzy razy częstsze, a osteoporoza występuje dwa razy częściej.

Wśród przyczyn późnego rozpoznawania POChP prof. Paweł Śliwiński, kierownik II Kliniki Chorób Płuc Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie, zaliczył brak świadomości społecznej na temat POChP. - Jest znikoma świadomość nt. przyczyn tej choroby; a podstawową jej przyczyną jest palenie papierosów (również bierne – PAP), plus w jakimś odsetku również zanieczyszczenie powietrza – ocenił ekspert. Według niego osoba, która pali, mieszka w zadymionym mieście i nie zna objawów choroby, będzie przez kilkanaście, a czasami kilkadziesiąt lat, żyła nieświadomie z POChP.

Rozpoznanie może też utrudniać fakt, że nawet u połowy pacjentów z POChP nie występuje kaszel. – A to właśnie kaszel jest tym, co prowadzi chorego do lekarza – podkreślił prof. Dąbrowiecki.

Prof. Śliwiński wskazał, że istotne znaczenie ma też brak dostatecznej wiedzy wśród lekarzy, którzy nie zawsze zwracają uwagę na pierwsze objawy POCHP, albo niewłaściwie je interpretują. - Na przykład diagnozując duszność, poszukują chorób układu krążenia, a nie zwracają uwagi, że za duszność w równym stopniu może odpowiadać jakakolwiek choroba płuc, w tym POChP – tłumaczył specjalista.

W jego ocenie szwankuje też organizacja systemu ochrony zdrowia. - Jeśli lekarz podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) ma 15 minut na przyjęcie pacjenta, to nie bardzo sobie wyobrażam, jak w tym czasie może być u chorego zebrany wywiad medyczny, wykonane dokładne badanie, jak można wykonać i zinterpretować podstawowe badanie diagnostyczne w POChP, tj. spirometrię – wymieniał prof. Śliwiński.

Jego zdaniem bardzo potrzebne jest utworzenie centrów doskonałości spirometrycznej, w których pracowaliby eksperci potrafiący przeprowadzić bezbłędnie to badanie. - Do tych centrów lekarze POZ powinni kierować pacjentów tylko i wyłącznie po to, żeby uzyskać porządny wynik badania spirometrycznego, żeby na tej podstawie można było ocenić, czy pacjent ma POChP, czy nie, i jak bardzo jest ona zaawansowana – tłumaczył ekspert.

Palenie tytoniu i e-papierosów jako główne zagrożenie zdrowotne

Zwrócił uwagę, że lekarze nie mają też czasu na edukację pacjentów i przekazywanie informacji nt. profilaktyki choroby. – Edukacja nie powinna polegać wyłącznie na zaleceniu „Proszę nie palić”. Potrzebna jest porządna porada antynikotynowa – podkreślił specjalista. Tymczasem w Warszawie i w całym kraju poradnie antynikotynowe są nieliczne. Dlatego - w ocenie prof. Śliwińskiego - mamy w Polsce klęskę w zakresie profilaktyki palenia papierosów.

- Dlaczego tak się dzieje? W zeszłym roku wpływy z akcyzy od wyrobów tytoniowych wynosiły 38 mld zł, a koszty POChP to 16 mld zł. Mamy więc prosty rachunek ekonomiczny, co się bardziej opłaca. Myślę, że to są podstawowe przyczyny – powiedział prof. Śliwiński. Tymczasem nałóg nikotynowy jest główną przyczyną również innych chorób, w tym raka płuca, a nawet raka pęcherza, a także niedokrwiennej choroby serca, przypomniał.

Według specjalisty na temat szkodliwości palenia trzeba edukować nie tylko chorych na POChP, ale całe społeczeństwo. – Dotyczy to również młodzieży, która dramatycznie często w tej chwili sięga po tak zwane papierosy elektroniczne, czy podgrzewane wyroby tytoniowe. Ja nie bardzo się zgadzam z poglądem, że są one mniej szkodliwe niż tradycyjny papieros, bo tego nikt na razie nie udowodnił – podkreślił prof. Śliwiński. Dodał, że używanie tych wyrobów przyczynia się do utrwalania nawyku, aby coś trzymać w ręku i w ustach, co zwiększa ryzyko, że duży odsetek młodzieży w dorosłym życiu przejdzie na klasyczne papierosy, które wywołują stan zapalny w oskrzelach i powodują m.in. POChP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/PAP
oprac. Łucja Orzeł

Redaktorka z doświadczeniem i pasją, z mediami związana od kilkunastu lat, na co dzień relacjonuje najważniejsze wydarzenia społeczne, gospodarcze i polityczne, a także tematy lifestyle’owe. Łączy sprawdzone informacje z agencji prasowych z własnymi ustaleniami, tworząc treści rzetelne, precyzyjne i przystępne dla czytelników. Z łatwością porusza zarówno poważne, jak i lżejsze tematy, przyciągając uwagę i budując pełny obraz rzeczywistości.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraAstronomiczne odkrycie: "puste" planety wielkości Jowisza są rzadsze niż wata cukrowa »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj