Dziennik Gazeta Prawana logo

Już 11 ofiar tego narkotyku. Są też potworne skutki uboczne

10 kwietnia 2024, 17:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ofiara przedawkowania
Już 11 ofiar tego narkotyku. Są też potworne skutki uboczne/ShutterStock
W weterynarii stosowany jako środek uspokajający, jako narkotyk powoduje skutki uboczne prowadzące do amputacji kończyn. Powoduje też śmierć z przedawkowania. Ksylazyna w Wielkiej Brytanii zabiła 11 osób. 

Coraz więcej ofiar ksylazyny

Brytyjskie media alarmują w sprawie rosnącej liczby ofiar coraz powszechniejszego narkotyku. Mowa o ksylazynie, środka pierwotnie stosowanego w weterynarii do usypiana i znieczulania zwierząt. Przez dealerów narkotykowych dodawana jest do innych środków odurzających jak fentanyl  w celu wydłużenia działania euforycznego i opóźnienia wystąpienia objawów odstawienia. Taka kombinacja środków odurzających nazywana jest narkotykiem "zombie" lub "tranq".

Ksylazyna nie została dopuszczona do stosowania wśród ludzi ze względu na skutki uboczne, jak m.in. spowolnienie akcji serca, spadek ciśnienia tętniczego, senność, a także działanie depresyjne.

Stosowanie ksylazyny jako środka odurzającego powoduje martwicze owrzodzenia skóry, co może doprowadzić do amputacji kończyny, może też się skończyć przedawkowaniem ze skutkiem śmiertelnym.

Ksylazyna odpowiada za śmierć co najmniej 11 osób na Wyspach. Pierwszą ofiarą przedawkowania był 43-latek z West Midlands w maju 2022 r. Władze Wielkiej Brytanii obawiają się, że może dojść do poważnego kryzysu zdrowotnego, podobnego do tego, jaki miał miejsce w Stanach Zjednoczonych. Tam w niektórych regionach w latach 2020-2021 liczba ofiar wywołanych ksylazyną wzrosła 11-krotnie.

 - Do czasu zgłoszenia pierwszego zgłoszenia śmiertelnego przypadku w 2022 r. w Wielkiej Brytanii tylko jedno laboratorium przeprowadzało badania na obecność ksylazyny. A jeżeli czegoś nie szukasz, to nie znajdziesz – powiedziała w rozmowie z "The Independent" dr Caroline Copeland z krajowego programu nadużywania substancji psychoaktywnych w King's College w Londynie.

Problem coraz poważniejszy

Ksylazyna coraz częściej jest też wykrywana w innych środkach, jak choćby waporyzatorach z konopiami indyjskimi.

 - To bardzo niepokojące. Stany Zjednoczone ogłosiły, że jest to coraz większe zagrożenie i my widzimy je również tutaj, w skali znacznie większej niż dostawy heroiny. Konopie są najpowszechniej używaną nielegalną substancją, przez co narażona jest potencjalnie bardzo duża grupa osób - zaznaczyła dr Copeland.

 - Poważne skutki przedawkowania są okropne, ale przewlekłe efekty w postaci owrzodzeń skóry to zupełnie inna, poważna katastrofa dla zdrowia publicznego - dodała.

Jej zdaniem potrzebna jest większa kontrola, polegająca m.in. na udostępnieniu tanich pasków testowych do wykrywania ksylazyny, większa świadomość w podmiotach świadczących opiekę zdrowotną, a także zlecanie przez patologów badań toksykologicznych na obecność ksylazyny, aby poznać skalę występowania zagrożenia.

Kryzys związany z ksylazyną zbiegł się w czasie z rosnącą liczbą ofiar nitazenów w Wielkiej Brytanii, czyli syntetycznych opioidów, które wypierają popularniejszy do niedawna inny opiod - fentanyl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Adrian Dąbek
Adrian Dąbek

W mediach od początku wieku. Pisał na różne tematy (od sportu po film), ale od kilku lat zajmuje się tym najważniejszym, czyli zdrowiem. Lubi wszelkie liczby, pracować na podstawie weryfikowalnych danych, zwłaszcza dotyczących zjawisk chorobowych. W dziennik.pl od września 2023 roku. Zdobywca III (za rok 2021) i IV (za rok 2022) nagrody w konkursie "Dziennikarz Medyczny Roku" w kategorii Internet. Prywatnie lubi rzeczy na literę k – koty (ma cztery), kuchnię, kino, książki i kawę.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChoruje nawet co trzeci dorosły. Ten cichy zabójca serca może nie dawać żadnych objawów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj