Dziennik Gazeta Prawana logo

Wirus ptasiej grypy wykryty u człowieka. "Granice międzygatunkowe przekroczone"

2 kwietnia 2024, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
ptasia grypa
Wirus ptasiej grypy wykryty u człowieka. "Kolejne granice przekroczone"/Inne
W Teksasie wykryto wirusa ptasiej grypy u człowieka. Chory zaraził się najprawdopodobniej od krowy. W kilku stanach USA pojawiło się kilkanaście ognisk tej choroby w stadach mlecznych krów. Wirus może się przenosić między zwierzętami, a także z krów lub ich mleka na ludzi.

Kolejny przypadek ptasiej grypy u człowieka

Władze Teksasu poinformowały o wykryciu u człowieka wirusa ptasiej grypy H5N1. Chora osoba wcześniej miała kontakt z zakażonymi krowami mlecznymi. Objawy infekcji były łagodne, było to przede wszystkim podrażnienie spojówek. Leczenie polega na podawaniu środków przeciwwirusowych.

Pod koniec marca kilka stanów w USA (Teksas, Kansas, Nowy Meksyk, Idaho) zgłaszało obecność wirusa ptasiej grypy wśród krów. Wykrywany był także w innych regionach, m.in. w stanie Michigan, gdzie trafiły krowy z Teksasu. To pierwsze przypadki wykrycia tego patogenu wśród bydła w Stanach Zjednoczonych. W sumie wykryto kilkanaście ognisk. Pojawiło się podejrzenie, że wirus może się przenosić między krowami. 

"W USA niepokojącą ekspansja wirusa grypy ptaków AH5N1 wśród bydła. Jeden przypadek zakażenia przeniesionego z krowy na człowieka. Tym samym wirus pokonuje kolejne granice międzygatunkowe. Aktywność tego wirusa jest od kilku lat wielokrotnie większa i wymaga zaplanowanej strategii" - skomentował te doniesienia dr Paweł Grzesiowski na platformie X.

Urzędnicy ds. zdrowia podkreślają, że ryzyko zakażenia dla ludzi jest niewielkie, bo mleko przed sprzedażą jest pasteryzowane a partie pochodzące od potencjalnie zainfekowanych krów są utylizowane. Amerykańska agencja Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) podkreśla jednak, że w przypadku osób mających "bliski, długotrwały i niezabezpieczony" kontakt z zakażonymi zwierzętami to ryzyko jest większe i będzie analizować takie przypadki.

"CDC ściśle współpracuje z agencjami stanowymi i federalnymi, w tym USDA, Agencją ds. Żywności i Leków (FDA) oraz lokalnymi władzami ds. zdrowia, aby dalej badać i ściśle monitorować tę sytuację" – oświadczyła agencja.

To drugi w historii przypadek wykrycia u człowieka wirusa ptasiej grypy H5N1 w Stanach Zjednoczonych. W 2022 r. więzień objęty programem pracy przymusowej zaraził się podczas zabijania zakażonych ptaków na fermie drobiu w hrabstwie Montrose w Kolorado. Objawy infekcji były łagodne i po wdrożeniu leczenia pacjent szybko wyzdrowiał.

Ptasia grypa - jak bardzo groźna dla człowieka?

Szczep H5N1 wirusa grypy typu A, zwany ptasią grypą, po raz pierwszy został wykryty w Azji w 1997 r. Do tej pory spowodował śmierć setek milionów sztuk drobiu i zabił ptaki kilkuset dzikich gatunków. Jest groźny także dla ssaków, domowych i dzikich. W ostatnich kilkunastu miesiącach pojawiały się informacje o kolejnych gatunkach infekowanych przez ten wirus. Latek ubiegłego roku zaraził kilkadziesiąt kotów w Polsce, dla znacznej części z nich skończyło się to zgonem. Na początku stycznia doszło do pierwszego - śmiertelnego w skutkach - zakażenia niedźwiedzia polarnego. 

Obecna epidemia wysoce zakaźnego wariantu wirusa H5N1 rozpoczęła się w 2021 r. i do tej pory spowodowała śmierć milionów sztuk dzikich ptaków. 

Szczep H5N1 jest również groźny dla człowieka. Wg danych Światowej Organizacji Zdrowia do tej pory wirus H5N1 spowodował śmierć ponad 450 ludzi w ostatnich 20 latach. Śmiertelność tej odmiany (jest ich kilka, to jeszcze m.in. H5N6, H7N9 i H3N8) wynosi około 50 proc.

Ludzie najczęściej zarażają się od zainfekowanego domowego ptactwa, głównie drobiu. Jednak zdaniem naukowców coraz większa liczba przypadków zakażeń u kolejnych gatunków ssaków oraz możliwość transmisji między zwierzętami zwiększa szansę na mutację wirusa i możliwość rozprzestrzeniania się między ludźmi.

 – Jeśli rozpoczęło się przenoszenie między ssakami, to znaczy, że wirus się zmienił, co może zwiększyć ryzyko dla zdrowia ludzkiego – mówił w ubiegłym roku dla "The Telegraph" dr Pablo Plaza, argentyński ekspert weterynarii i epidemiologii po tym, jak wirusa ptasiej grypy wykryto u lwów morskich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj