Dziennik Gazeta Prawana logo

Ekspert w siedzibie ONZ: Pandemię koronawirusa mogli wywołać naukowcy

29 lutego 2024, 11:27
[aktualizacja 29 lutego 2024, 11:40]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wuhan
Ekspert w siedzibie ONZ: pandemię koronawirusa mogli wywołać naukowcy/ShutterStock
Pandemia koronawirusa mogła powstać w wyniku "incydentu związanego z badaniami". Takie stanowisko na forum ONZ przestawiła ekspertka, członkini zespołu badawczego, który przez rok analizował zabezpieczenia badań nad niebezpiecznymi wirusami.

Pandemię mogli wywołać naukowcy

Dr Filippa Lentzos, profesor nadzwyczajny nauk ścisłych i bezpieczeństwa międzynarodowego w King’s College w Londynie, uważa, że pandemię koronawirusa mogli wywołać naukowcy - pisze brytyjski "Telegraph". Tak wynika z raportu grupy badawczej (Independent Task Force on Research with Pandemic Risk) przedstawionego w siedzibie ONZ w Nowym Jorku.

W skład zespołu weszli specjaliści z zakresu m.in. bezpieczeństwa biologicznego, epidemiologii, etyki i wirusologii. Ich zadaniem było opracowanie zaleceń związanych z badaniami mogących stwarzać niebezpieczeństwo dla społeczeństwa. Nowe wytyczne mają zmniejszać ryzyko potencjalnej pandemii i zwiększać odpowiedzialność.

Zespół został powołany przez Bulletin of the Atomic Scientists, organizację skupiającą się na trzech obszarach: ryzyku nuklearnym, zmianach klimatycznych i przełomowych technologiach. Na jej stronie można m.in. zobaczyć słynny Zegar Zagłady. Prace nad raportem trwały rok.

 - Musimy brać pod uwagę to, że pandemia mogła rozpocząć się od jakiegoś incydentu związanego z badaniami - powiedziała Lentzos w ONZ.  - Czy się tego dowiemy? Moim zdaniem jest bardzo mało prawdopodobne. Ale w przyszłości musimy się lepiej postarać. Będziemy świadkami kolejnych nieoczywistych wydarzeń - przekonywała.

 - Pojawi się epidemia i nie będziemy wiedzieć, czy jest ona naturalna, celowa czy przypadkowa, a jako społeczność międzynarodowa musimy znaleźć sposoby, aby to zbadać - dodała i przekonywała, że świat nauki powinien przyznać, że pandemia Covid-19 mogła nie mieć naturalnego początku.

Jak zaczęła się pandemia?

"Telegraph" przypomina, że pierwsze przypadki koronawirusa odkryto kilkanaście kilometrów od Instytutu Wirusologii Wuhan (WIV) w Wuhan w Chinach, który w przeszłości "eksperymentami nad wzmocnieniem siły działania wirusów i był znany z niewystarczających zabezpieczeń".

Władze chińskie odmówiły współpracy przy śledztwie i zablokowały dostęp do laboratoriów, dokumentów czy baz danych próbek.

Od tego czasu WIV został pozbawiony finansowania przez Stany Zjednoczone po tym, jak Departament Zdrowia Człowieka i Usług (HHS) orzekł, że przed pandemią przeprowadzał niebezpieczne eksperymenty, które zwiększały siłę działania koronawirusów.

Od początku pandemii na Covid-19 zachorowało ponad 700 mln osób, zmarło prawie 7 mln.

Autorzy raportu piszą, że najnowsze badania nad wirusami "zwiększyły zdolność naukowców do tworzenia wirusów i pracy z nimi, które mogą przypadkowo lub celowo wyrządzić w niektórych przypadkach szkody z potencjalnie niszczycielskimi konsekwencjami na skalę globalną"

"Jeśli wirus ma potencjał pandemiczny, to taki wypadek może dotknąć cały świat” – ostrzegają autorzy. Zaznaczają też, że badania nad wirusami "z dużym prawdopodobieństwem przyniosą krótkoterminowe korzyści społeczeństwu na całym świecie, ale powinny podlegać międzynarodowej kontroli, wykraczającej poza zwykłe zdrowie i bezpieczeństwo". 

Dlatego zespół wezwał do opracowania nowych protokołów dotyczących pobierania próbek i prac laboratoryjnych. Podkreśla, że cały czas istnieje obawa, że wirus mógł rozprzestrzenić się z Wuhan po tym, jak naukowcy zebrali zakażone nietoperze z jaskiń, nie nosząc odpowiednich środków ochrony osobistej.

Jeden z członków zespołu, Ravi Gupta, profesor mikrobiologii klinicznej na Uniwersytecie w Cambridge, podkreślił, że bezwzględnie trzeba uregulować procedury związane z tkankami zwierząt będących nosicielami, jak na przykład nietoperze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Adrian Dąbek
Adrian Dąbek

W mediach od początku wieku. Pisał na różne tematy (od sportu po film), ale od kilku lat zajmuje się tym najważniejszym, czyli zdrowiem. Lubi wszelkie liczby, pracować na podstawie weryfikowalnych danych, zwłaszcza dotyczących zjawisk chorobowych. W dziennik.pl od września 2023 roku. Zdobywca III (za rok 2021) i IV (za rok 2022) nagrody w konkursie "Dziennikarz Medyczny Roku" w kategorii Internet. Prywatnie lubi rzeczy na literę k – koty (ma cztery), kuchnię, kino, książki i kawę.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChoruje nawet co trzeci dorosły. Ten cichy zabójca serca może nie dawać żadnych objawów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj