Dziennik Gazeta Prawana logo

WHO alarmuje: przegrywamy walkę ze śmiertelną chorobą. Jest jeden główny powód

1 grudnia 2023, 12:58
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Malaria
Shutterstock
Świat stoi w obliczu przegranej walki z malarią. Tak wynika z najnowszego raportu Światowej Organizacji Zdrowia. W ubiegłym roku odnotowano 5 mln więcej zakażeń niż w 2021 r. Cele związane ze zwalczaniem malarii nie są realizowane nawet w połowie.

Świat przegrywa walkę z malarią

Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała doroczny raport dotyczący malarii. Wnioski nie są optymistyczne. Jak zaznacza WHO, mimo postępów w zwiększaniu dostępu do siatek nasączonych środkami owadobójczymi i leków zapobiegających malarii u małych dzieci i kobiet w ciąży, na malarię choruje coraz więcej osób.

Szacuje się, że w 2022 r. na całym świecie odnotowano 249 mln przypadków malarii, to o 16 mln więcej niż w 2019 r. ostatnim przed pandemią. 

Postęp, jaki się dokonywał od roku 2015, został zatrzymany. Powodów jest wiele. To nie tylko zakłócenia spowodowane COVID-19, ale także rosnąca odporność na leki i środki owadobójcze, kryzysy humanitarne, ograniczenia zasobów, wpływ zmiany klimatu i opóźnienia w realizacji programów, szczególnie w krajach, gdzie choroba występuje najczęściej.

 – Bardziej niż kiedykolwiek jesteśmy narażeni na ryzyko przegrania walki z tą chorobą – powiedział Peter Sands, dyrektor wykonawczy Global Fund to Fight AIDS, Tuberculosis and Malaria, cytowany przez serwis Reuters.  Raport pokazuje, że ​​postęp się zatrzymał, a w niektórych miejscach następuje odwrócenie. Jeśli nie podejmiemy działań teraz, malaria może dramatycznie się odrodzić, niszcząc ciężko wywalczone zdobycze ostatnich dwóch dekad - dodał.

Zmiany klimaty sprzyjają rozwojowi malarii

W raporcie szczegółowo opisano związek między zmianą klimatu a malarią. Zmiany dotyczące temperatury, wilgotności i opadów na świecie mogą wpływać na zachowanie i większe szanse przeżycie komara z gatunku Anopheles przenoszącego malarię. Ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak fale upałów i powodzie, mogą również bezpośrednio wpływać na przenoszenie i obciążenie chorobami. WHO podaje przykład -  katastrofalna powódź w Pakistanie w ubiegłym roku doprowadziła do pięciokrotnego wzrostu liczby przypadków malarii w tym kraju. Liczba zachorowań wzrosła także w Etiopii, Nigerii, Papui Nowej Gwinei i Ugandzie.

 – Zmieniający się klimat stwarza znaczne ryzyko ograniczenia postępu w walce z malarią, szczególnie w regionach wrażliwych. Zrównoważone i skuteczne reagowanie na malarię jest teraz potrzebne bardziej niż kiedykolwiek, w połączeniu z pilnymi działaniami mającymi na celu spowolnienie tempa globalnego ocieplenia i ograniczenie jego skutków – powiedział dr Tedros Adhanom Ghebreyesus, dyrektor generalny WHO.

WHO zaznacza, że zmienność klimatu będzie miała pośredni wpływ na działania związane z malarią. Na przykład poprzez ograniczenie dostępu do podstawowych usług medycznych oraz zakłócenia w łańcuchu dostaw siatek, leków i szczepionek nasączonych środkami owadobójczymi. Przemieszczanie się populacji z powodu czynników klimatycznych może również prowadzić do zwiększenia zachorowań na malarię, ponieważ osoby z osłabioną odpornością migrują na obszary, gdzie choroba występuje endemicznie.

Nie udało się zrealizować celów

WHO ubolewa, że w świetle najnowszych danych postęp w realizacji kluczowych kamieni milowych światowej strategii WHO na rok 2025 r. został zatrzymany. Zapadalność na malarię wynosi obecnie 58,4 przypadków na 1000 osób z grup ryzyka, założenia mówiły o zejściu do 26,2 przypadków do roku 2025 r.

Realizacja celów odbiega obecnie o 55 proc. od założeń, jeżeli obecna tendencja się utrzyma, to ten odsetek wzrośnie do 89 proc. 

W latach 2000–2019 liczba zgonów z powodu malarii stale spadała, z 864 do 576 tys. rocznie. Liczby ofiar śmiertelnych wzrosły podczas pandemii. Szacuje się, że w ubiegłym roku malaria zabiła 608 tys. osób, głównie dzieci.

Raport mówi też o niewystarczających środkach na walkę z malarią. W ubiegłym roku wydano na ten cel 4,1 mld dolarów, a potrzeby sięgają aż 7,8 mld.

WHO wskazuje też na optymistyczne elementy. To m.in. kwestia szczepionek. W przyszłym roku mają być dostępne dwa nowe preparaty skierowane przeciwko malarii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Adrian Dąbek
Adrian Dąbek

W mediach od początku wieku. Pisał na różne tematy (od sportu po film), ale od kilku lat zajmuje się tym najważniejszym, czyli zdrowiem. Lubi wszelkie liczby, pracować na podstawie weryfikowalnych danych, zwłaszcza dotyczących zjawisk chorobowych. W dziennik.pl od września 2023 roku. Zdobywca III (za rok 2021) i IV (za rok 2022) nagrody w konkursie "Dziennikarz Medyczny Roku" w kategorii Internet. Prywatnie lubi rzeczy na literę k – koty (ma cztery), kuchnię, kino, książki i kawę.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChoruje nawet co trzeci dorosły. Ten cichy zabójca serca może nie dawać żadnych objawów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj