Skąd wzięło się stereotypowe postrzeganie urologii jako dziedziny medycyny dedykowanej głównie mężczyznom? W jakich sytuacjach kobieta również powinna kierować się właśnie do tego lekarza? Mówi o tym lek. Jakub Frydrych, urolog krakowskiego Centrum Medycznego Superior.

Reklama

Dlaczego kobiety nie trafiają do urologa?

Troszcząc się o zdrowie układu płciowego, kobiety trafiają zawsze do ginekologa. Jednocześnie część z nich wychodzi z błędnego założenia, że jeśli coś złego dzieje się z ich układem moczowym, ten lekarz również im pomoże. Specjalistą drugiego wyboru częściej od urologa jest dla nich nefrolog. Ten jednak, choć również zajmuje się zdrowiem układu moczowego, wbrew częstemu przekonaniu pacjentów – nie jest lekarzem urologowi tożsamym. Podstawowa różnica między nimi polega na tym, że nefrolog posługuje się głównie metodami nieinwazyjnymi, wdrażając leczenie farmakologiczne i internistyczne, natomiast urolog wykorzystuje najczęściej metody chirurgiczne.

Cały układ moczowy, a więc nerki, moczowody, pęcherz moczowy i cewka moczowa, bez względu na płeć pacjenta, powinien zawsze znajdować się pod opieką urologa – mówi lek. Jakub Frydrych. Choroby wymienionych narządów są uniwersalne i niezależne od płci, a guzy nerek, moczowodów, pęcherza, kamica czy kolka nerkowa mogą przytrafiać się zarówno mężczyznom, jak i kobietom – tłumaczy urolog CM Superior

Predyspozycje

Reklama

Jeśli chodzi o predyspozycje, to wartym podkreślenia jest, że niektórych narządów, jak np. prostata, kobiety nie posiadają. Dlatego dolegliwości z nią związane, jak choćby rozrost gruczołu krokowego i wynikające z tego trudności w oddawaniu moczu, są przypadłością typowo męską.

Reklama

Cewka moczowa kobiety jest jednak znacznie krótsza niż u mężczyzny, dlatego już choroby infekcyjne układu moczowego występują u nich znacznie częściej. Bakterie znacznie łatwiej wnikają do kobiecego układu moczowego, stąd większa jest ich podatność choćby na zapalenie pęcherza moczowego.

Inne choroby, jak np. kamica nerkowa, nie są już w żaden sposób uwarunkowane płciowo i równie często zdarzają się zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet.

Jak wygląda terapia urologiczna?

To, jaką drogę leczenia obejmie urolog, zawsze jest uzależnione od choroby i konkretnego przypadku. Jako urolodzy wszyscy jesteśmy chirurgami układu moczowego u kobiet i moczopłciowego u mężczyzn – mówi lek. Jakub Frydrych, urolog CM Superior. W pierwszej kolejności urolog dąży jednak do nieoperacyjnego rozwiązania każdego problemu. Pacjent zawsze może zostać zoperowany, jednak powinno się patrzeć w sposób holistyczny na to, co dla danego pacjenta będzie najlepsze. A w pierwszej kolejności niezmiennie lepsze pozostaje leczenie zachowawcze, żeby dopiero na dalszym etapie móc wkroczyć z leczeniem operacyjnym, jak np. w przypadku kolki nerkowej, która – jeśli nie występują podwyższone wskaźniki zapalne – nie musi stanowić zagrożenia dla organu – tłumaczy lekarz. Dlatego pacjent najpierw otrzymuje leki, które np. w tego typu przypadkach mają pomóc w tak zwanym procesie „rodzenia” kamieni.

Warto wiedzieć również, że urologia była pionierską dziedziną, jeśli chodzi o wprowadzanie operacyjnych technik laparoskopowych, współcześnie stosowanych powszechnie. Obecnie leczenie operacyjne większości dolegliwości urologicznych odbywające się w nowoczesnych ośrodkach, wykonywane jest z pomocą małoinwazyjnych technik operacyjnych. W ten sposób leczone są nawet zaawansowane problemy urologiczne, dotykające nerek (jak choćby kamica nerkowa), pęcherza czy moczowodu.

Co każda kobieta wiedzieć powinna?

Kobiety powinny mieć świadomość tego, że tak, jak regularnie odwiedzają gabinet ginekologiczny, tak w przypadku jakichkolwiek dolegliwości z układem moczowym, powinny kierować swoje kroki do urologa. Niestety, z obserwacji lekarzy wynika, że sporo kobiet nie zdaje sobie z tego do końca sprawy. Kobiety statystycznie znacznie rzadziej od mężczyzn odwiedzają gabinet urologa – przyznaje lek. Jakub Frydrych. Tymczasem choćby regularne, przeglądowe USG nerek, jest badaniem bardzo istotnym, bez względu na płeć. Oczywiście brak świadomości wynika z faktu, że przynajmniej teoretycznie, w przypadku kobiet mniej jest w tym zakresie chorób, które mogą się im przytrafić. Jest to jednak tylko teoria, i warto, aby kobiety miały tego świadomość – podsumowuje lekarz.