Wzorowa higiena na orbicie, czyli dlaczego profilaktyka jest najważniejsza

Astronauci na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej spędzają w kosmosie średnio sześć miesięcy – i to bez opieki dentystycznej, za to w warunkach braku grawitacji, co utrudnia wykonywanie najprostszych ziemskich czynności. Czy to oznacza, że odpuszczają sobie szczotkowanie zębów? Wręcz przeciwnie!

Reklama

W tym czasie problem z zębami w najgorszym wypadku może doprowadzić do przedwczesnego powrotu na Ziemię, dlatego ze względu na ograniczone możliwości leczenia zębów w kosmosie kładzie się duży nacisk na higienę jamy ustnej.

Z dostępnych źródeł na oficjalnej stronie agencji NASA można się dowiedzieć, że istnieją specjalne protokoły leczenia w razie nagłych przypadków bólowych, z ekstrakcjami zębów na czele. Astronauci przechodzą w tym celu specjalne szkolenia przed ekspedycjąinformuje lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Periodent w Warszawie.

Astronauci nie mają takiego luksusu, by w dowolnej chwili umówić się na leczenie u dentysty, dlatego podobnie, jak w przypadku każdego z nas, najskuteczniejszym działaniem jest zapobieganie.

Co za tym idzie, w wyposażeniu amerykańskich załóg kosmicznych nie może zabraknąć tradycyjnej szczoteczki do zębów (elektryczne są niepożądane ze względu na oszczędność źródeł zasilania), specjalnej pasty do zębów oraz nici dentystycznej.

Jak wygląda szczotkowanie? W nałożeniu pasty na szczoteczkę pomagają specjalne opakowania wypełnione wodą i wyposażone w słomkę. Astronauta ostrożnie wyciska z woreczka kroplę wody i przykłada główkę szczoteczki, która zasysa wodę nawilżając włókna. Następnie nakłada niewielką ilość pasty (wielkości ziarenka grochu) i przystępuje do standardowego mycia zębów.

Reklama

Szczoteczka w stanie nieważkości

Potrzeba matką wynalazku – to powiedzenie znakomicie obrazuje czynności higieniczne w przestrzeni kosmicznej. Szczotkowanie w warunkach braku przyciągania ziemskiego to nie lada wyzwanie. Woda jest ściśle racjonowana i poddawana recyklingowi, stąd oszczędza się każdą kroplę, nie można także wypluć pasty do zlewu.

Z tego powodu w czasie misji kosmicznej używa się specjalnej pasty do zębów bez fluoru, która się nie pieni, a jej resztki można połknąć bez konsekwencji zdrowotnych. Astronauta może także wypluć pastę w ręcznik lub serwetkę – opisuje ekspert.

Czego możemy się nauczyć w tej kwestii od NASA? Nie powinniśmy szukać wymówek, a zamiast tego skupić się na rozwiązaniach, które pozwolą zachować zdrowe zęby jak najdłużej. Jeśli astronauci nie zapominają o higienie jamy ustnej unosząc się na wysokości ponad 400 km nad Ziemią, to dlaczego my mielibyśmy?

Preparaty do zębów z nanohydroksyapatytem

Technologiom stosowanym w NASA zawdzięczamy… zdrowsze zęby. Warto wymienić np. nanohydroksyapatyt, który został opracowany przez NASA, aby przeciwdziałać utracie gęstości mineralnej kości i zębów, jakiej doświadczają astronauci w czasie ekspedycji.

Hydroksyapatyt to minerał zbudowany z hydroksyfosforanu wapnia, kluczowy dla zdrowych kości i zębów, jest m.in. głównym budulcem szkliwa. Dlatego odkrycie jego nanocząsteczek tzw. nanohydroksyapatytu było rewolucją w stomatologii.

Nanohydroksyapatyt jest zbudowany z malutkich cząsteczek, dzięki którym może przenikać głębiej i np. skuteczniej wypełnić niewielkie mikroubytki w szkliwie zębowym, odwracając tym samym wczesny proces demineralizacji. Nie tylko wzmacnia i uszczelnia szkliwo, ale także chroni odsłonięte powierzchnie szyjek zębowych, dzięki temu preparaty stomatologiczne z tym składnikiem zalecane są u pacjentów z nadwrażliwością zębów, ale także jako profilaktyka z walce z próchnicą – mówi stomatolog.

Nie bez powodu jest on nazywany „płynnym szkliwem”. Rewolucyjny nanohydroksyapatyt występuje dziś w remineralizujących pastach do zębów, żelach do stosowania miejscowego oraz płynach do płukania jamy ustnej. Efekt? Mocniejsze zęby, nie tylko u astronauty.

Niewidoczne aparaty mocniejsze niż stal

Stworzenie estetycznych, mało widocznych stałych aparatów ortodontycznych to także duża zasługa NASA. Materiał, który dziś jest stosowany w porcelanowych elementach mechanizmu, opracowała firma Ceradyne współpracująca z działem Advanced Ceramics Research NASA.

Ceramiczne zamki ortodontyczne mocowane do powierzchni zębów wykonane są z półprzezroczystego polikrystalicznego tlenku glinu, tzw. TPA. To niezwykle wytrzymały materiał, mocniejszy niż stal i równie skuteczny jak inne typy zamków w aparatach. Ten sam komponent NASA stosowała m.in. jako osłonę funkcjonującej w podczerwieni anteny, która miała śledzić pociski, a jednocześnie dzięki przezroczystości nie zakłócać pracy radaru – wyjaśnia ekspert.

Od tego czasu porcelanowe aparaty ortodontyczne stały się jednym z najpopularniejszych wynalazków stomatologii estetycznej, z którego korzystają miliony pacjentów z wadami zgryzu na całym świecie.

Sprawdź szczelność plomb przed podróżą! Nie tylko w kosmos

Jeśli planujemy podróż samolotem, weźmy przykład z astronautów i sprawdźmy stan swoich wypełnień u dentysty. W przypadku astronautów ekstremalne warunki związane ze startem i lądowaniem promu kosmicznego wymagają, by mieć zęby w idealnym stanie. Dlaczego?

Siły przyspieszenia i wibracje podczas lotu w kosmos są niezwykle silne. Wystarczy sobie wyobrazić, że w trakcie startu astronauta musi wytrzymać nacisk czterokrotnie większy niż masa jego ciała. Wówczas źle dopasowane plomby mogą się poluzować lub wypaść, a gwałtowne zmiany ciśnienia mogą wywołać silny ból w zębach już objętych próchnicą.

Na dużo mniejszą skalę do takiej sytuacji dochodzi podczas startu samolotu pasażerskiego, który również wzbija się w powietrze. – Wzmagający ból zębów podczas lotu samolotem może być objawem m.in. rozwijającej się próchnicy, zapalenia i martwicy miazgi, nieudanego leczenia kanałowego, zapalenia przyzębia, zatrzymanych ósemek oraz torbieli retencyjnych w zatoce. Dlatego przed podróżą samolotem warto skontrolować stan zdrowia jamy ustnej, w tym prace protetyczne i wypełnienia – radzi dentystka.

Zaskoczyć może fakt, że wahania ciśnienia atmosferycznego (obecne zarówno w pojeździe kosmicznym, jak i samolocie) w połączeniu z nieprawidłowo założoną plombą mogą skutkować… eksplozją.

Jeśli plomba jest nieszczelna, między nią a tkankami zęba mogą gromadzić się pęcherzyki powietrza, powodujące dyskomfort i ból. Dojść może nawet do pęknięcia wypełnienia. Choć to sytuacje rzadkie, to niebezpieczne, dlatego przed wzbiciem się w przestworza lepiej wymienić je na nowe lub uszczelnić – podsumowuje dr Stachowicz.