– mówi cytowana w materiałach prasowych przekazanych PAP prof. Alina Kułakowska z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego.
Jak wyjaśnia, obecnie praktycznie każdy pacjent w Polsce, który ma postawione rozpoznanie postaci rzutowo-remisyjnej SM i ma aktywną postać tej choroby (czyli w ciągu ostatniego roku miał rzut choroby, bądź aktywne ognisko w mózgu widoczne w obrazie rezonansu magnetycznego) może być leczony w programie lekowym pierwszej linii. Jest też program lekowy drugiej linii, w którym znajduje się kilka preparatów tzw. wysoko skutecznych.
- – wyjaśnia prof. Kułakowska.
Dlatego – jej zdaniem - system leczenia SM w Polsce, oparty na programach lekowych dwóch linii, powinien zostać przemodelowany.
– zaznacza specjalistka.
Jak tłumaczy, leki te skuteczniej niż inne hamują postęp choroby, czyli przede wszystkim narastanie niepełnosprawności. - – dodaje prof. Kułakowska.
Jednym z pierwszych wysoko skutecznych leków dla chorych na rzutowo-remisyjną postać stwardnienia rozsianego był okrelizumab. Jest to humanizowane przeciwciało monoklonalne skierowane przeciwko antygenowi CD20, który znajduje się na limfocytach B.
– przypomina profesor.
Skuteczność leku potwierdzają wyniki wieloletnich badań klinicznych, które były kontynuowane po wprowadzeniu leku na rynek. Po rejestracji leku, badania, które dostarczyły wyników będących podstawą do tej rejestracji, weszły w tzw. fazę otwartą, przedłużoną, w której wszyscy uczestniczący w nich pacjenci otrzymywali leczenie okrelizumabem. Pacjentów z rzutowo-remisyjną postacią SM dotyczyło badanie OPERA OLE.
Jak wyjaśnia specjalistka, w trakcie 5,5 letniej obserwacji w fazie przedłużonej badania utrzymywały się korzystne efekty działania leku u pacjentów od początku przyjmujących okrelizumab.
- – tłumaczy.
Zaobserwowano również korzystny wpływ okrelizumabu na zahamowanie narastania potwierdzonej niepełnosprawności w obu grupach pacjentów. Badacze analizowali czas do rozwinięcia się u pacjentów niepełnosprawności ocenianej jako 6 punktów w rozszerzonej skali stanu niepełnosprawności (ang. , EDSS), co oznacza stan, w którym pacjent zaczyna wymagać pomocy przy chodzeniu, np. stosowania laski. - ” – zaznacza prof. Kułakowska.
Również wyniki z fazy przedłużonej badania ORATORIO OLE, które dotyczyło pajentów z postacią pierwotnie postępującą SM, potwierdzają skuteczność i bezpieczeństwo okrelizumabu u osób z tą postacią choroby. Okazało się że, u pacjentów, którzy od początku otrzymywali okrelizumab, utrzymywały się pozytywne efekty tej terapii, natomiast u pacjentów, którzy otrzymali go dopiero w fazie przedłużonej (wcześniej otrzymywali placebo, ponieważ w leczeniu tej postaci SM nie ma obecnie zarejestrowanego skutecznego leku), również pojawiły się pozytywne efekty, czyli zahamowanie narastania niepełnosprawności.
– podkreśla prof. Kułakowska. Profil bezpieczeństwa okrelizumabu u pacjentów z pierwotnie postępującą postacią SM również okazał się być korzystny.
Z badań wynika ponadto, że im wcześniej zastosowano okrelizumab w terapii chorych na SM, tym m.in. mniej nowych uszkodzeń pojawiało się w ośrodkowym układzie nerwowym. - – podsumowuje specjalistka.