Dziennik Gazeta Prawana logo

Plastikowe butelki wydzielają liczne chemikalia. Czy są toksyczne?

15 lutego 2022, 17:51
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Plastikowa butelka
<p>Plastikowa butelka</p>/Shutterstock
W wodzie przetrzymywanej w plastikowych butelkach wielokrotnego użytku duńscy naukowcy znaleźli setki różnych substancji chemicznych, w tym związek stosowany przeciw komarom. Nie wiadomo jeszcze, na ile obecność tych związków szkodzi ludziom.

Jeśli pijąc wodę z plastikowej butelki, ktoś poczuł kojarzący się z tworzywami sztucznymi smak, mógł być ku temu konkretny powód - zwracają uwagę chemicy z Uniwersytetu w Kopenhadze.

donosi prof. Jan H. Christensen, jeden z autorów publikacji, która ukazała się na łamach „Journal of Hazardous Materials”.

Ok. 400 substancji pochodziło z samych butelek, a ponad 3,5 tys. z kostek z detergentami używanych w zmywarkach. Znaczna część tych związków dopiero czeka na identyfikację, a przy tym nieznana jest toksyczność 70 proc. określonych już związków.

Badaczy martwi np. obecność stosowanych w tworzywach tzw. fotoinicjatorów, które potencjalnie mogą zaburzać pracę hormonów i sprzyjać powstawaniu nowotworów.

Naukowcy znaleźli też zmiękczacze plastiku, przeciwutleniacze i inne związki pochodzące z produkcji. Niektóre związki mogą z kolei pochodzić z przemian substancji obecnych w butelce w inne substancje. Naukowcy wykryli np. DEET - środek odstraszający owady. Substancja ta mogła powstać z rozkładu jednego z dodatków zmiękczających tworzywa.

Plastikowe butelki groźne dla zdrowia?

podkreśla współautorka pracy Selina Tisler.

W eksperymentach duński zespół zrekonstruował sposób, w jaki większość ludzi używa plastikowych butelek - pozostawili na 24 godziny pochodzącą z kranu wodę w nowych i używanych butelkach przed i po myciu w zmywarce.

Oprócz związków obecnych w detergencie, po myciu do wody trafiało więcej substancji z plastików. Prawdopodobnie dlatego, że działanie zmywarki pomagało w ich uwolnieniu.

mówi prof. Christensen.

Badacze podejrzewają, że producenci świadomie dodają tylko niewielką część wykrytych związków. Większość mogła dostać się do butelek niezamierzenie, w czasie produkcji lub powstać w trakcie chemicznych przemian, jak to się stało ze wspomnianym już DEET.

Zdaniem naukowców uzyskane wyniki odzwierciedlają zarówno braki w wiedzy, jak i w regulacjach prawnych.

- podkreśla prof. Christensen.

Chemicy liczą na to, że producenci już teraz, sami wezmą większą odpowiedzialność.

- mówi Selina Tisler.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj