"Ludzkość zatracona w poczuciu własnej siły i słuszności kierunku szykowała się na podbój galaktyki. I co? I g... Wykańcza nas biologia!" - komentuje sytuacje lekarka.

Reklama

"Wróg tak mały, że chciałoby się po nim przejść, zadeptać i wrócić do tego co znane. Do życia, które wydawało się normalne. Ale ono nie było normalne" - zauważa dr Anna Kołodziejska.

Lekarka w poruszającym wpisie zauważa, że człowiek odwrócił się od natury, a gdy wszystko zamarło powietrze zaczęło się oczyszczać, a ośmielone zwierzęta zaczęły wychodzić na ulice centrów miast.

"Z jednej strony straszliwa tragedia ludzkości. Walka o przetrwanie. I to nie tylko pod względem zdrowotnym. To co się teraz dzieje to potężny cios w gospodarkę. Skutki ekonomiczne najpewniej okażą się makabryczne na długie lata. Z drugiej strony świat nie tyle zwolnił, ale nieomal się zatrzymał. Powietrze nawet dużych miast staje się czyste i przejrzyste. Ośmielone zwierzęta wychodzą na ulicę. Natura rośnie w siłę. Dla niej to ludzkość stanowiła utrapienie. Współczesny człowiek zapatrzony w maszyny zapomniał gdzie jego korzenie. Odwrócił od natury udając, że biologicznie jest czymś więcej niż zwierzęciem" - zauważa.

"Już od dawna ludzkość zaczęła umierać na masową skalę. Ale o tym nie mówiło się głośno" - pisze lekarka.

Lekarka wysuwa wnioski, że pandemia może okazać się darem dla ludzkości, bo od dawna przestaliśmy dbać o zdrowie, a teraz to może się zmienić.

"Pandemia koronawirusa to niewątpliwie przekleństwo olbrzymiej większości ludzi. Ale może też być darem. Po raz pierwszy od lat ważniejsze od postępu, bogactwa i zabawy stało się zdrowie" - dodała Kołodziejska.

"Chcesz nam pomóc? Jeśli możesz, pozostań w domu, unikaj infekcji, ale i wykorzystaj ten czas by nauczyć się troszczyć o zdrowie swoje i bliskich" - apeluje na Facebooku.

Akcja #BrawaDlaWas / Materiały prasowe