Pokwitanie

Momentem intensywnego oddziaływania kobiecych hormonów płciowych jest w pierwszej kolejności okres dojrzewania. Wskutek zmian hormonalnych tkanki miękkie w jamie ustnej są bardziej narażone na rozwój stanów zapalnych. Wzrost progesteronu zwiększa przepływ krwi do dziąseł, przez co stają się one bolesne, opuchnięte i wykazują ostrzejszą reakcję w kontakcie z płytką nazębną czy resztkami jedzenia.

Według badań, na takie dolegliwości najbardziej narażone są nastolatki w wieku 14-16 lat, wtedy ryzyko pojawienia się zapalenia dziąseł wzrasta aż o 50-99 proc. Choć zapalenie dziąseł jest stosunkowo łagodnym i w pełni odwracalnym stanem, to niedostateczna higiena jamy ustnej oraz brak wizyty u dentysty mogą sprawić, że infekcja przeobrazi się w zaawansowaną postać choroby przyzębia.

- W tym okresie warto zwrócić uwagę na dietę, zmniejszyć podaż cukrów oraz zwiększyć nacisk na higienę jamy ustnej. Zachęcajmy dziecko, by stosowało nitkę do zębów lub irygatory stomatologiczne, które pomagają oczyścić przestrzenie międzyzębowe, ale także szczoteczki elektryczne lub soniczne, które są ułatwieniem, szczególnie dla nastoletnich pacjentów. Zadbajmy też o równy zgryz, który jest korzystny dla zdrowia dziąseł – wyjaśnia lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie.

Menstruacja

Wysoki poziom hormonów żeńskich, przede wszystkim progesteronu, podczas miesiączki powoduje, że dziąsła są bardziej ukrwione, a co za tym idzie bardziej podatne na stany zapalne. Z takim problemem mogą borykać się zarówno młode dziewczęta, wchodzące w okres dojrzewania, jak i dorosłe kobiety. W newralgicznym okresie cyklu warto unikać dodatkowych czynników drażniących dziąsła m.in. papierosów, alkoholu, ostrych przypraw, a zęby czyścić szczoteczką o miękkim włosiu.

- Wahania hormonów podczas cyklu miesiączkowego sprawiają, że wiele kobiet boryka się w tym czasie z nawracającymi infekcjami dziąseł. Przed rozpoczęciem miesiączki dziąsła mogą puchnąć, być zaczerwienione, krwawić, u niektórych kobiet może również rosnąć tendencja do nadżerek w jamie ustnej czy bolesnych aft. Objawy te zwykle ustępują po rozpoczęciu miesiączki – mówi stomatolog.

Podczas menstruacji zmniejsza się również krzepliwość krwi i wzrasta ryzyko krwotoków po zabiegach i operacjach. Dlatego w tym czasie kobiety nie powinny się decydować na zabiegi chirurgiczne w obrębie jamy ustnej np. usuwanie ósemek (tzw. dłutowanie), wszczepianie implantów stomatologicznych czy zabiegi chirurgiczne na dziąsłach.

Antykoncepcja hormonalna

Kobiety zażywające doustne środki antykoncepcyjne, które w składzie posiadają progesteron, również mogą doświadczać objawów zapalenia dziąseł. Jest to skutek agresywniejszej reakcji organizmu na toksyny wytwarzane przez bakterie znajdujące się w płytce nazębnej. Z kolei wyższy poziom estrogenów na skutek stosowania hormonalnej antykoncepcji, może zwiększyć ryzyko tzw. suchego zębodołu, bolesnego powikłania po usunięciu zęba. Jeśli stosujemy doustną antykoncepcję, poinformujmy o tym stomatologa, który doradzi, jak przeciwdziałać jej skutkom ubocznym.

Ciąża

Około 40 proc. kobiet w ciąży doświadcza tzw. ciążowego zapalenia dziąseł. Jest to zespół objawów spowodowanych bezpośrednio zmianami hormonalnymi u ciężarnej, głównie wpływem progesteronu i estrogenów między 2. a 8. miesiącem ciąży. Ich wyższy poziom podczas ciąży zwiększa ukrwienie tkanek dziąseł, które stają się rozpulchnione, tkliwe, podatne na urazy, potrafią krwawić nawet przy okazji szczotkowania zębów.

- Podczas ciąży musimy wyjątkowo dbać o higienę jamy ustnej i zapobiegać tworzeniu się płytki nazębnej, która dodatkowo podrażnia wrażliwe dziąsła. Aby ustrzec się przykrych dolegliwości, warto jeszcze przed rozpoczęciem starań o dziecko kompleksowo zadbać o zdrowie jamy ustnej, m.in. wyleczyć wszystkie zęby oraz w razie potrzeby – usunąć kamień nazębny. W trakcie ciąży również bezpiecznie możemy usunąć kamień czy oczyścić kieszonki przydziąsłowe poprzez zabieg kiretażu – zapewnia ekspert.

Jeśli jednak ciążowe zapalenie dziąseł już się rozwinęło, jest to stan, który należy leczyć. Może się ono bowiem przeobrazić w zapalenie przyzębia, schorzenie, które nie tylko będzie źródłem dyskomfortu u ciężarnej, ale także zagraża zdrowiu nienarodzonego dziecka. Jak podają badania, u kobiet z umiarkowaną lub ciężką chorobą dziąseł rośnie ryzyko przedwczesnego porodu oraz niskiej masy urodzeniowej noworodka. Aż 18 ze 100 przedwczesnych porodów może być następstwem choroby przyzębia.

Pod wpływem wzrostu poziomu progesteronu oraz estrogenów, a także zmieniającej się flory bakteryjnej w czasie ciąży w obrębie kobiecych dziąseł mogą pojawić się także tzw. guzy ciężarnych. Taki guzek może być umiejscowiony na brodawkach miedzyzębowych, tkance dziąseł oraz błonach śluzowych np. warg lub języka. Ma zazwyczaj mały rozmiar, jest miękki i zaczerwieniony.

Guzkiem tym może być nadziąślak ziarnisty, z racji, że często występuje u kobiet ciąży – nazywany też nadziąślakiem ciężarnych. Nadziąślak średnio występuje u 1-5 proc. ciężarnych zazwyczaj w 2. lub 3. trymestrze. Choć nazwa jest niepokojąca, to zmiana jest łagodna i zazwyczaj nie ulega zezłośliwieniu.

– Niestety charakterystyczną cechą nadziąślaka jest przerost śluzówki, co powoduje dyskomfort podczas jedzenia lub mycia zębów. Wówczas nieostrożny kontakt ze szczoteczką czy nitką może spowodować jego krwawienie. Jako że zazwyczaj zmiana stopniowo się zmniejsza lub samoistnie znika po porodzie, to postępowanie najczęściej ogranicza się do obserwacji. Jeśli jednak zmiana nadal występuje lub osiąga znaczne rozmiary, to istnieje możliwość usunięcia nadziąślaka chirurgicznie, laserowo, poprzez wymrożenie tkanki lub jej wypalenie specjalnym urządzeniem – doradza dr Stachowicz.

Menopauza

Uderzenia gorąca, kłopoty ze snem, rozdrażnienie czy przybieranie na wadze to nie jedyne objawy charakterystyczne dla okresu menopauzy, w który kobiety wchodzą najczęściej po 45-50. roku życia. Przekwitanie i wiążący się z nim choćby niedobór estrogenów również odbija się na kondycji zębów i dziąseł. Dlaczego?

Po 50. roku życia znacząco wzrasta zagrożenie osteoporozą, u kobiet to zagrożenie jest wyższe ze względu na spadek estrogenów, który osłabia kości i zwiększa ich łamliwość. Dotyczy to również kości, które utrzymują nasze zęby w szczęce i żuchwie, najczęściej w obrębie jedynek, dwójek i trójek. - Wskutek demineralizacji i osłabienia jej struktury kość przestaje być mocnym fundamentem dla zębów, które zaczynają się obluzowywać, a nawet wypadać. Zwiększa się również ryzyko recesji dziąseł, skutkującej m.in. nadwrażliwością zębów i problemem estetycznym – wyjaśnia ekspert.

Co więcej, jednym z rzadkich powikłań miejscowych stosowania u pacjentów z osteoporozą leków z grupy bisfosfonianów jest martwica kości szczęk (BRONJ – Bisphosphonate Related Osteonecrosis of the Jaw), która również może doprowadzić do utraty zębów. Jej czynnikami ryzyka są także m.in. zła higiena jamy ustnej, choroby towarzyszące np. cukrzyca czy nadmierny ucisk protezy zębowej.

Oprócz zagrożeń dla kości, menopauza niesie również konsekwencje dla naszych dziąseł i śluzówek. Na skutek niedoboru estrogenów i starszego wieku kobieta jest bardziej narażona na kserostomię, czyli suchość jamy ustnej (dotyczy 1 na 5 kobiet w wieku menopauzalnym), co zwiększa ryzyko próchnicy, halitozy czy paradontozy. W okresie okołomenopauzalnym rozwinąć się może również zespół pieczenia jamy ustnej (BMS – burning mouth syndrome). Jest to przewlekła choroba błony śluzowej jamy ustnej, która 7-krotnie częściej występuje u płci żeńskiej, szczególnie w okresie zmian hormonalnych podczas okresu przekwitania.

Objawy to m.in. przewlekłe dolegliwości bólowe o zmiennym nasileniu, uczucie palenia i mrowienia w ustach, suchość błony śluzowej, zaburzenia smaku np. metaliczny lub gorzki posmak w ustach. Ból manifestuje się w całej jamie ustnej, w okolicy języka, podniebienia twardego, wyrostków zębodołowych lub policzków, powodując dyskomfort czy trudności z jedzeniem.

- W okresie przekwitania najlepiej co pół roku zgłaszać się na kontrolę u dentysty. W profilaktyce osteoporozy ważna jest także odpowiednia dieta zawierająca wapń, witaminę D i K. Jeśli zmiany były na tyle zaawansowane, że doszło do utraty zębów, to z powodzeniem możemy je odbudować decydując się na leczenie protetyczne, założenie protezy, mostów protetycznych lub implantów stomatologicznych, które znacznie podniosą jakość życia – mówi stomatolog.