Jest to XVII już edycja kampanii „Servier dla serca”, która w tym roku poświęcona jest dławicy piersiowej i jak co roku umożliwia wykonanie badań profilaktycznych oraz konsultacje kardiologiczne. Odbędzie się ona w kilku miastach na terenie całego kraju, m.in. w Warszawie (10.09), Sieradzu (15.09), Rzeszowie (30.09), Białymstoku (02.10), Inowrocławiu (5.10) oraz Bydgoszczy (06.10). W mobilnych poradniach będzie można wykonać badanie ciśnienia tętniczego krwi, stężenia glukozy i cholesterolu, EKG oraz tzw. echo serca (więcej na stronie www.dbajoserce.pl).

- Dzięki takim badaniom może wykryć, u kogo jest zbyt wysokie ciśnienie tętnicze, poziom glukozy i cholesterolu, by zastosować odpowiednie leczenie zapobiegające rozwojowi choroby niedokrwiennej serca i zawałowi serca – podkreślił prof. Piotr Jankowski z Instytutu Kardiologii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Eksperci alarmowali, że niedokrwienna choroba serca wciąż jest na całym świecie główną przyczyną zgonów i wyprzedza udary mózgu oraz choroby układu oddechowego. Jednym z jej objawów jest dławica piersiowa, czyli dusznica bolesna (angina pectoris), nazywana przewlekłym zespołem wieńcowym. Z danych przedstawionych podczas konferencji prasowej wynika, że występuje ona u 1,5 mln Polaków oraz 8,5 mln Amerykanów.

- Powodem choroby wieńcowej, zawałów serca oraz udarów mózgu jest ta sama choroba, czyli miażdżyca tętnic doprowadzających krew do mięśnia sercowego oraz tętnic mózgu – wyjaśniał prof. Jarosław D. Kasprzak z Katedry i Kliniki Kardiologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Najpierw – tłumaczył - następuje zwężenie tętnicy na skutek odkładania się blaszki miażdżycowej. Z czasem może dojść do pęknięcia blaszki, co może wywołać aterotrombozę, tzn. krzepnięcie krwi na jej powierzchni. Skutkiem tego jest zwężenie lub zamknięcia naczynia: w przypadku tętnicy wieńcowej dochodzi do zawału serca, a tętnicy mózgowej – udaru mózgu.

Zanim do tego dojdzie, postępująca choroba niedokrwienna serca może się objawiać dławicą piersiową. - Aż u 50 proc. pacjentów jest ona pierwszą manifestacją choroby wieńcowej - podkreślił prof. Kasprzak. Dodał, że jej objawem jest tzw. ból dławicowy występujący zwykle pośrodku klatki piersiowej, w okolicy mostka, choć czasami może być odczuwany w nadbrzuszu, okolicy żuchwy i zębów, między łopatkami, promieniujący do kończyn górnych aż do nadgarstka i palców.

- Ból dławicowy przez pacjentów opisywany jest też jako ucisk, gniecenie i zaciskanie lub ciężar, a czasami jako dławienie, uczucie opasującej obręczy i pieczenia - powiedział prof. specjalista. – Jego powodem może być wysiłek fizyczny lub stres emocjonalny. Zwykle trwa on kilka lub kilkanaście minut i ustępuje samoistnie, w spoczynku lub po podaniu odpowiednich leków, np. nitrogliceryny.

Zdaniem ekspertów, nie należy ignorować nawet pojedynczych epizodów tych dolegliwości. Ból dławicowy – podkreślali - trwający dłużej niż 15 minut może oznaczać początek ostrego zawału serca, wymagający natychmiastowej interwencji kardiologicznej (zabiegu balonikowania udrażniającego tętnice wieńcowe i przywracającego dopływ krwi do mięśnia sercowego).

Prof. Jankowski podkreślił, że można zapobiec chorobie niedokrwiennej serca i zawałowi serca, trzeba zmienić dietę i zwiększyć aktywność fizyczną, a jeśli to konieczne – podjąć odpowiednie leczenie. - W latach 90. XX wieku zaczęliśmy jeść więcej warzyw i owoców, ale od kliku lat nasza dieta pogarsza się. Zmniejszyliśmy spożycie soli, ale w naszej diecie jest więcej cukru, a mniej warzyw i owoców. Co czwarta osoba z wykrytym nadciśnieniem tętniczym jest prawidłowa leczona, ale w przypadku hipercholesterolemii, zbyt dużego poziomu cholesterolu we krwi, tylko 6-8 proc. pacjentów jest właściwie leczonych - powiedział.

Eksperci ostrzegali, że miażdżyca w znacznym stopniu skraca życie. Przytoczyli dane badania Framingham Heart Study, z których wynika, że mężczyzna w wieku 60 lat, jeśli jest zdrowy, ma szansę przeżyć jeszcze 20 lat. Choroba miażdżycowa w jego przypadku skraca życie o 7,7 lat, zawał serca o 9,2 lata, a udar mózgu – o 12 lat.

- Miażdżyca pogarsza również jakość życia i odbiera radość życia – podkreślił prof. Jankowski. W początkowym okresie rozwoju choroby niedokrwiennej serca bóle dławicowe nieznacznie ograniczają codzienne czynności, np. pojawiają się podczas wchodzenia po schodach czy szybkiego marszu. Z czasem nasilają się już i pojawiają się podczas niewielkiego wysiłku, a potem nawet w spoczynku.