Udar mózgu to trzecia - po zawale mięśnia sercowego i chorobach nowotworowych - przyczyna zgonów na świecie, która jest jednocześnie najczęstszą przyczyną niepełnosprawności Polaków. W Polsce około 80 tys. osób rocznie doznaje udaru niedokrwiennego. Jedną z najskuteczniejszych metod jego leczenia jest trombektomia mechaniczna, która polega na usunięciu skrzepliny.

GCM od stycznia br. bierze udział w ministerialnym pilotażu jako jedyny ośrodek w woj. śląskim, tę metodę leczenia stosuje jednak już od 2014 r. - Trombektomia pozwala na uzyskanie spektakularnych efektów u pacjentów po udarze mózgu. Zazwyczaj już w pierwszej dobie widzimy poprawę, nieraz całkowitą, często bardzo wyraźną – powiedziała podczas czwartkowej konferencji prasowej w Katowicach kierująca oddziałem neurologii z pododdziałem udarowym w GCM dr hab. Anetta Lasek-Bal.

- Możliwe jest pełne dojście do zdrowia, jak przed udarem. Blisko 40 proc. pacjentów osiąga taki rezultat po leczeniu trombolitycznym (podanie leku rozpuszczającego skrzep do żyły lub tętnicy – PAP). Jeżeli dołożymy trombektomię, w zależności od metod i innych parametrów, sukces może objąć nawet ponad 70 proc. pacjentów. Jesteśmy w erze, w której jesteśmy w stanie całkowicie wyleczyć pacjenta nawet z bardzo poważnego uszkodzenia mózgu w przebiegu udaru mózgu – dodała.

Na wyniki leczenia wpływ mają m.in. czas, w jakim pacjent otrzyma optymalną pomoc – najlepiej w pierwszej godzinie od wystąpienia udaru, jego stan zdrowia, a także wiek. Panuje powszechne przekonanie, że udar to choroba ludzi starszych, jak jednak podkreśliła Anetta Lasek-Bal, może on dotknąć osoby w każdym wieku, nawet dziecko.

23-letnia pani Anna doznała udaru niecałe 2 miesiące temu. - W nocy uczyłam się z koleżanką do egzaminu na studiach. Rano nagle, w połowie zdania zaniemówiłam. Potem zaczęły się problemy z ręką, nogą, koleżanka wezwała karetkę, kiedy przyjechała, straciłam już przytomność. Przebudzałam się potem co jakiś czas i nie mogłam w to uwierzyć: jak to ja, 23-letnia dziewczyna, która zawsze uprawiała sport, dbała o zdrowie i dietę, mogłam dostać udaru – opowiadała dziennikarzom.

Zastosowane najpierw w szpitalu w Bielsku-Białej najpierw leczenie trombolityczne nie dało oczekiwanych rezultatów, pacjentkę przewieziono więc do Górnośląskiego Centrum Medycznego w Katowicach, gdzie przeszła zabieg mechanicznej trombektomii. - Czuję, że w pełni wróciłam do zdrowia, za 2 dni kończę rehabilitację. Jedyne, co zostało po przebytym udarze to to, że nie do końca mogę pisać, nie jest to mój charakter pisma – dodała.

- Udar jest najczęstszy w populacji powyżej 65. roku życia, ale w ostatnich dwóch dekadach w krajach rozwiniętych i rozwijających się znacząco obniżył się wiek zachorowania na udar mózgu; w naszym szpitalu obserwujemy to na co dzień. Czynniki ryzyka udaru u osób młodych różnią się od występujących u osób starszych, gdzie mamy często do czynienia z rozwiniętą miażdżycą - jednym z podstawowych czynników ryzyka i przyczyn udaru mózgu. U osób młodych spodziewamy się przede wszystkim zaburzeń strukturalnych i czynnościowych serca. Udar może być skutkiem ekspozycji na środki psychostymulujące - jest to bardzo ważny czynnik ryzyka udaru. Do tego dochodzą czynniki związane z układem krzepnięcia - wrodzone, nabyte, o których wcześniej pacjent nie wiedział, środki antykoncepcyjne – wyliczała neurolog.

W ramach pilotażu chorzy z niedokrwiennym udarem mózgu są leczeni w wybranych ośrodkach w kraju pełniących 24-godzinne dyżury, tak jak to jest od wielu lat zabiegi w ostrych zawałach serca. MZ akcentuje, że intencją pilotażu jest wdrożenie procedury trombektomii, jej upowszechnienie i ustandaryzowanie oraz zapewnienie realizacji adekwatnie do potrzeb zdrowotnych pacjentów w Polsce.