Specjaliści w dziedzinie kardiologii mówili o tym w środę w Warszawie, podczas XXII Warsztatów Kardiologii Interwencyjnej (WCCI 2018), nad którymi patronat medialny objęła Polska Agencja Prasowa.
Prezydent-elekt Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego (PTK) prof. Adam Witkowski przypomniał, że zarówno premier Mateusz Morawiecki, jak i minister zdrowia Łukasz Szumowski zapowiedzieli wprowadzenie narodowego programu dotyczącego zdrowia serca i naczyń. – – powiedział.
Podkreślił, że dla zwiększenia skuteczności leczenia ostrego udaru niedokrwiennego mózgu kardiolodzy postulują stworzenie podobnej sieci interwencyjnego leczenia, jaka istnieje dla chorych z ostrym zawałem serca. Byłaby ona zresztą oparta o działającą bardzo dobrze sieć pracowni hemodynamicznych, które zajmują się interwencyjnym leczeniem zawału 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu.
Chodzi tu o inwazyjne leczenie udaru poprzez mechaniczne udrażnianie tętnic, które doprowadzają krew do mózgu, a zostały zablokowane przez zakrzep czy zator z blaszki miażdżycowej (tzw. trombektomia mechaniczna).
– Jesteśmy przygotowani, jako kardiolodzy interwencyjni wraz z angiologami i chirurgami naczyniowymi, do pełnienia dyżuru 24 godziny na dobę przez siedem dni w tygodniu – zapewnił prof. Wojciech Wojakowski, przewodniczący Asocjacji Interwencji Sercowo-Naczyniowych PTK.
Jak wyjaśnił prof. Robert Gil, kierownik Kliniki Kardiologii Inwazyjnej Centralnego Szpitala MSW w Warszawie, kardiolodzy nie chcą przejąć leczenia udaru mózgu w Polsce. – – tłumaczył.
Dodał, że dzięki temu nie trzeba będzie tworzyć zupełnie nowych ośrodków i zatrudniać nowych kadr. – – mówił. W jego opinii bez wykorzystania potencjału kardiologów inwazyjnych, angiologów i chirurgów naczyniowych, rozwój tego programu potrwa co najmniej 10 lat.
Według prof. Witkowskiego niezwykle istotne jest również wdrożenie w Polsce kompleksowej i koordynowanej opieki nad pacjentami z niewydolnością serca – na podobieństwo programu KOS-zawał, który ruszył w październiku 2017 roku. – – podkreślił kardiolog.
W ocenie prof. Gila program opieki kompleksowej nad tymi chorymi pozwoli ich skutecznie leczyć, zmniejszyć liczbę pobytów w szpitalu i wydłużyć im życie. Jak poinformował, PTK przygotowało pilotażowy program takiej kompleksowej opieki, który do końca roku powinien ruszyć w 4-5 ośrodkach w kraju. Obecnie trwają na ten temat dyskusje z Ministerstwem Zdrowia i Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ). – – powiedział prof. Gil.
Eksperci podkreślali, że nakłady na te rozwiązania powinny się znaleźć, ponieważ finansowanie procedur w kardiologii inwazyjnej zostało w ostatnim czasie istotnie zmniejszone, ze względu na obniżenie wycen procedur i świadczeń.
– – powiedział prof. Wojakowski.
Dzięki zwiększeniu nakładów na tę dziedzinę możliwe byłoby na przykład szersze stosowanie nowoczesnych procedur interwencyjnych, które są zalecane przez Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne (ESC) – takich jak nieoperacyjne, przezskórne metody leczenia osób z wadami zastawkowymi serca, w tym z niedomykalnością zastawki mitralnej.
Jak tłumaczył prof. Wojakowski, problem dotyczy pacjentów obciążonych chorobami współistniejącymi, często po poprzednich operacjach serca, którzy mają przeciwwskazania do zabiegu operacyjnego. – – wyjaśnił kardiolog. Zaznaczył, że technologie te są dosyć drogie, natomiast pacjenci z grup bardziej zagrożonych powikłaniami odnoszą z nich dużą korzyść. Zdaniem specjalisty Polska nie może pozostawać w tyle z wdrażaniem tych metod tylko ze względów finansowych.
– – podsumował prof. Wojakowski.