Dziennik Gazeta Prawana logo

Wyjątkowa operacja. Chirurdzy z Bytomia trzy razy zatrzymywali jej serce

17 września 2017, 12:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Operacja. Chirurdzy przy stole operacyjnym
Operacja. Chirurdzy przy stole operacyjnym/Shutterstock
Operację tętniaka, podczas której celowo trzykrotnie zatrzymano serce 32-letniej pacjentki, przeprowadzili pomyślnie lekarze z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu (Śląskie).

Podczas klipsowania tętniaka tętnicy szyjnej u 32-letniej pacjentki trzy razy na kilkadziesiąt sekund zatrzymali farmakologicznie akcję serca, żeby odciąć dopływ krwi do mózgu. Dzięki temu uniknęli powikłań, które w przypadku klasycznej operacji mogły wiązać się z niedowładem lub nawet zgonem pacjentki. Od operacji minęło kilka miesięcy, ale lekarze dopiero teraz poinformowali o efektach wiedząc, że pacjentka czuje się dobrze.

Kobieta trafiła do lekarza pierwszego kontaktu z bólami głowy, który skierował ją specjalisty. Zlecone przez niego badanie tomografii komputerowej ujawniło duży tętniak umiejscowiony śródczaszkowo, na tętnicy szyjnej wewnętrznej, bardzo blisko podstawy czaszki. Istniało ryzyko, że w czasie próby jego odsłonięcia, a następnie klipsowania, ciśnienie krwi panujące w tętniaku spowoduje pęknięcia jego ściany, co wywołałoby krwotok, który w tej lokalizacji tętniaka jest często niemożliwy do opanowania.

Następstwa takiego krwotoku prowadzą do śmierci pacjenta lub ciężkich następstw neurologicznych w postaci niedowładów spowodowanych niedokrwieniem mózgu. Wielkość i kształt tętniaka uniemożliwiał przeprowadzenie tak zwanej embolizacji śródnaczyniowej. To zabieg polegający na wypełnieniu światła tętniaka cienkimi spiralami metalowymi.

– wyjaśnił ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii WSS nr 4 doktor Marek Czekaj.

Bytomscy lekarze zdecydowali się na okres największego zagrożenia zatrzymać czasowo farmakologicznie akcję serca, by nie ryzykować klasycznego zabiegu z możliwością tragicznych następstw. – – wyjaśnił neurochirurg z bytomskiego szpitala, doktor Wojciech Chrobak.

Dktor Czekaj podjął się więc zatrzymania akcji serca. – – podkreślił.

Jak informują bytomscy lekarze, klipsowanie tętniaków z zatrzymaniem akcji serca to metoda, którą rzadko stosuje się na świecie, brak jest też doniesień o jej stosowaniu w polskim piśmiennictwie. Przodują w tym Skandynawowie, zachęcając do niej kolegów po fachu w innych krajach. Doktor Wojciech Chrobak uczył się stosowania tej metody w Helsinkach u wybitnego fińskiego neurochirurga profesora Juhy Hernesniemi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj