W Gdańsku odbywa się konferencja naukowo-szkoleniowa Polskiego Towarzystwa Neuromodulacji. Neuromodulacja to oddziaływanie na układ nerwowy odpowiednimi impulsami elektrycznymi po wszczepieniu niewielkiego urządzenia.
Oddział Neurochirurgii Szpitala im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku uważany jest za jeden z najlepszych w kraju ośrodków wykorzystujących metodę neuromodulacji w leczeniu wielu chorób. Jako jedyny w kraju wykorzystuje ją w leczeniu choroby Huntingtona (pląsawicy).
Ordynator oddziału neurochirurgii szpitala im. Mikołaja Kopernika w Gdańsku prof. dr hab. Wojciech Kloc tłumaczył PAP, że .
Poinformował, że oddział w Gdańsku wykonał już ponad 270 operacji wszczepienia stymulatorów w różnych jednostkach chorobowych i opiekuje się 70 chorymi ze spastycznością, którym wszczepiono pompy baklofenowe.
- - powiedział prof. Kloc.
Zaznaczył, że obecnie neurochirurdzy koncentrują się głównie na wykorzystaniu metody neuromodulacji w przypadku choroby Parkinsona, padaczki i leczenia bólu, którego nie można opanować farmakologicznie. Przyznał, że nie jest to metoda dla każdego pacjenta cierpiącego z powodu tych chorób. - - tłumaczył. - - dodał.
Zapewnia, że "to nie są zabiegi ryzykowne". - - tłumaczył. Podkreślił, że oddział neurochirurgii szpitala im. Kopernika jako jedyny ośrodek w Polsce stosuje podczas zabiegu mikrorejestrację czynności mózgu w trakcie wszczepienia elektrody.
Prof. Kloc przyznał, że oddział mógłby wykonać znacznie więcej takich operacji, ale "jest uwarunkowany kontraktem". - - dodał. Jak podkreśla, literatura podaje, że co trzeci pacjent może nie tolerować wszczepionego urządzenia. - - zaznaczył.
Uczestnicząca w konferencji prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia choroby Huntingtona, Danuta Lis powiedziała, że w przypadku pacjentów z tą chorobą, którzy zostali w minionych dwóch latach zoperowani tą innowacyjną metodą, zauważalna jest znaczna poprawa. - - dodała. Oceniła, że . Poinformowała, że zabiegowi poddało się już kilkanaście osób, w różnym stadium choroby i z różnych części kraju. W Polsce może być ok. 4-5 tys. osób dotkniętych tą chorobą.
- - dodała. Powiedziała, że koszt zabiegu to 63 tys. zł. W sfinansowaniu zabiegu pomaga stowarzyszenie, organizując publiczne zbiórki. Zdarza się, że pacjenci biorą kredyt na ten cel.
Prof. Kloc przyznał, że celem Polskiego Towarzystwa Neuromodulacji jest stworzenie w Polsce kilku ośrodków wiodących, które mogłyby pomagać chorym przy wykorzystaniu neuromodulacji. Miałyby w nich powstać doświadczone zespoły neurochirurgów, neurologów, psychologów i anestezjologów. - - zauważył.
Specjaliści podają, że ostatnie dwie dekady to okres dynamicznego rozwoju technik i wskazań do stosowania neuromodulacji. Lista wskazań wzrasta z każdym rokiem i obecnie obejmuje pozapiramidowe zaburzenia ruchu (chorobę Parkinsona, drżenia, dystonie, pląsawice, mioklonie, tiki), padaczkę, ból przewlekły, zaburzenia świadomości i śpiączki, choroby układu krążenia, choroby psychiczne (depresja, choroba obsesyjno-kompulsyjna, schizofrenia), spastyczność, zaburzenia urologiczne i proktologiczne oraz następstwa urazów i udarów, chorób układu krążenia i zaburzeń żołądkowo-jelitowych.
W dwudniowej konferencji naukowo-szkoleniowej Polskiego Towarzystwa Neuromodulacji w Gdańsku biorą udział lekarze różnych specjalności (neurolodzy, rehabilitanci, ortopedzi, neurochirurdzy), przedstawiciele stowarzyszeń pacjentów, władz państwowych i samorządowych.